Wywiady J. Kaczyńskiego – antydemokratyczna tresura

Aktywność J. Kaczyńskiego rośnie – po wyborze D. Tuska – w postępie geometrycznym, już się wywiadów z prezesem PiS nie można doliczyć; wywiad w „Rzeczpospolitej”, wywiad w wirtualnej Polsce, jutro wywiad na salon24. W każdym wywiadzie możemy znaleźć jakiś rodzynek – w dzienniku „Rzeczpospolita” J. Kaczyński wyznaje z całą otwartością, że nie lubi  D. Tuska, ponieważ ten jest odpowiedzialny za śmierć jego brata. Wypowiedź szokująca, ale nie dla elektoratu PiS – zwolennicy prezesa znajda tysiąc argumentów by usprawiedliwić słowa swego Wodza.

Wywiady służą mobilizacji elektoratu ciągłego podnoszenia temperatury politycznej – niestety jest to metoda stosowana najczęściej przez ludzi o skłonnościach autorytarnych i dyktatorskich. Rozgrzać media do czerwoności. Niech dyskutują tylko o nim i o jego planach. Niech krytykują – na krytyki elektorat PiS jest uodporniony, po prostu nie bierze ich pod uwagę. Fakt krytykowania prezesa jest – z definicji zbrodnią – krytykujesz to znaczy, że jesteś agentem, zdrajcą, szpiegiem Putina i innych wrogów Polski. Jesteś wrogiem. W ten sposób elektorat J. Kaczyńskiego jest  tresowany jak przysłowiowe psy Pawłowa. Wywiad – skandal jak w wypadku wypowiedzi o Tusku – podnosi się fala zdziwienia i oburzenia i elektorat PiS rzuca się do gardła tym, którzy ośmielają się krytykować jego Wodza. Trzeba zmienić swój elektorat w wielbicieli demokracji kierowanej i wrogów demokracji liberalnej. Temu służą wywiady J. Kaczyńskiego.

 

PiS do swojego klasycznego dyskursu politycznego wprowadził po wyborach parlamentarnych w 2016 roku i ukonstytuowaniu rządu premier Beaty Szydło, nowe zaskakujące elementy odwołujące się bezpośrednio do  źródeł europejskiej cywilizacji i kultury demokratycznej. Od listopada 2015 roku od momentu zdemolowania autorytetu Trybunału Konstytucyjnego możemy obserwować proces zastępowania autorytetu elit przez autorytet ludu. Proces ten jest kierowany właśnie przez przywódcę tej rewolucji Jarosława Kaczyńskiego, odwołującego się w swoich wypowiedziach – nie wiem czy świadomie – do filozofii  Machiavellego, który analizując zjawisko wzrostu wolności w miastach włoskich XVI wieku stwierdził, że : „z walki ludu z wyższymi klasami pochodzą wszystkie prawa wydane w interesie wolności.”.

Przywódcy tej rewolucji mówią otwarcie narodowi – to wy jesteście suwerenem, to wy stanowicie prawo – to wy, wasze pragnienia są wolnością.   Elity totalnie skompromitowane i skorumpowane stały się symbolem zła, niewinny lud zdobywa władzę w imię dobra i elementarnej sprawiedliwości. Lud – uosobienie dobra i niewinności w filozofii politycznej Machiavellego – nie zawaha się, zniszczyć ładu prawnego aby przywrócić ład moralny. Taki jest cel i sens tej konserwatywno-narodowej rewolucji, której przedstawiciele, po raz pierwszy od 1989 roku dysponuje pełnią władzy – zdobytej w wolnych wyborach –  ustawodawczej i wykonawczej.  Lud to Prawdziwi Polacy wierni katolickiej i narodowo wyzwoleńczej tradycji, kultywujący pamięć o ofiarach komunizmu i nazizmu, kto krytykuje któryś z aspektów światopoglądu Ludu ten nie jest Polakiem tylko zdrajcą.

 

Dodaj komentarz