Dialog Smolara z Rokitą – dwie wizje Europy

Obejrzałem  wczoraj i wysłuchałem na TVN24 dialogu – to słowo trzeba podkreślić – miedzy Aleksandrem Smolarem i Janem Maria Rokitą. Po raz pierwszy oglądając polską telewizję miałem wrażenie, ze jestem w Europie i słucham polityków francuskich czy angielskich. Wzajemna kurtuazja, wysłuchiwanie oponenta, szacunek dla rozmówcy, precyzja wypowiedzi – to były główne cechy rozmowy Smolara i Rokity. Obaj panowie dali nam lekcje dialogu i za to należy im się podziękowanie, co też czynię. Zdumiało mnie natomiast jedno; pod koniec audycji Rokita stwierdził – moim zdaniem niesłusznie -,że różnice między nim a Smolarem są w gruncie rzeczy niewielkie. Otóż odniosłem zupełnie inne wrażenie, wsłuchując się w argumentację obu panów zrozumiałem, ze A. Smolar swoje analizy konstruuje tak jakby miał na myśli Europe Obywateli czyli wspólnotę ludzi zamieszkujących państwa wchodzące w skład UE.

Natomiast rozumowania Rokity wychodziły z z całkowicie odmiennych przesłanek, były polityk PO pozostawał na poziomie Europy Struktur, Europy Polityków i Biurokracji. Innymi słowy Smolar próbował zdefiniować interes Polaka czy Francuza w ramach UE, Rokita zaś  pozostawał na poziomie politycznym, starał się zrozumieć interesy grup politycznych nie zwracając specjalnie uwagi na interesy obywateli Europy. Różnica zasadnicza. Zadałem sobie pytanie skąd się ona bierze u ludzi o podobnym wykształceniu i tej samej kulturze intelektualnej. Odpowiedź może być tylko jedna; A. Smolar, w przeciwieństwie do J. M. Rokity – spędził ponad 20 lat na emigracji, nie mogąc w tym czasie odwiedzić swego rodzinnego kraju. Smolar wie z własnego, bolesnego doświadczenia  jakim „cudem” instytucjonalnym jest Europa bez granic.

Dla Rokity to norma, stan naturalny. Tak więc w dialogu A. Smolara i J. M. Rokity zarysowała się różnica między emigrantem  i Polakiem. dodajmy Polakiem wyjątkowym, znającym języki obce obeznanym z sztuka i kulturą zachodniej Europy.  I mimo to J. M. Rokita poważnie analizuje propozycje J. Kaczyńskiego, który postuluje wprowadzenie Europejskiej Armii, powołanie prezydenta Europy i tym podobne ideologiczne propozycje, które są tylko i wyłącznie ideologiczno – propagandową ucieczką przed problemami Europy Obywateli, której prezes PiS nie zna i nie rozumie.

Smolar przypomniał kompromitującą wypowiedz prezes PiS sprzed miesiąca, który w wywiadzie dla niemieckiej gazety zaproponował – całkiem poważnie – wyposażenie UE w broń atomową. Nieodrodny  syn polityczny i uczeń Wałęsy ten J. Kaczyński.  Wałęsa proponował żeby Polska kupiła broń atomową od Ukrainy.

Europa Obywateli i Europa Struktur – relacje pomiędzy tymi dwoma wizjami UE są skomplikowane i trudne do rozszyfrowania, jedno jest jednak pewne; Europa Struktur ma służyć rozkwitowi Europy Obywateli, która jest cudem i błogosławieństwem dla naszego kraju.  Chciałbym zwrócić uwagę, że ten kocioł narodów, kultur, języków jakim jest UE jest kontynuacją naszej historii Rzeczpospolitej Polski w skład której wchodziły Litwa, Ukraina, Białoruś i Polska i na terytorium której mieszały się kultury, religie i narody. Z tej kulturowej wymiany katolicyzmu i judaizmu, prawosławia i islamu wytrysnęły „Dziady” A. Mickiewicza i „Sen srebrny Salomei” J. Słowackiego – dzieła unikalne w kulturze światowej.

Polska od tej tradycji dzisiaj się odcina, więcej potępia ją. Polska zamyka się we własnym języku – symbolem tego zamknięcia jest właśnie J. Kaczyński, który nie zna żadnego języka poza polskim – martyrologii  przegranych powstań, własnym, chorobliwym mistycyzmie. Polityka jest funkcją kultury a nie na odwrót, miałem wrażenie, że o tej najprostszej prawdzie – czasami – J. M. Rokita zapominał.

Europa Struktur ma służyć Europie Obywateli.

Piotr Piętak

 

 

 

Dodaj komentarz