Mocarstwo

Kim jest aktualnie Polska w oczach niemieckiej elity? Po opuszczeniu UE przez W. Brytanię z upadkiem znaczenia filaru Europy jakim jest Francja, Polska automatycznie awansuje do rzędu państw od których zależy przyszły los UE. Biorąc pod uwagę klasyczne wskaźniki pozycji każdego państwa w polityce światowej i europejskiej czyli a) ludność;  b) potencjał gospodarczy; c) stan świadomości narodowej – nasz kraj zaczyna odgrywać rolę  mocarstwa w UE. Od Polski i jej relacji z Niemcami zależy w dużym stopniu przyszły kształt Europy. Niemcy to doskonale rozumieją. Niemcy od lat prowadzą badania na temat Polski i Polaków, zapoczątkował je na początku XX wieku wielki niemiecki socjolog Max Weber; analizując etykę pracy sezonowych robotników polskich w Niemczech, stworzył on to co nazywamy dzisiaj „socjologia rozumiejącą”.

W Niemczech istnieją liczne instytuty  analizujące naszą historię, kulturę i literaturę. Nikt – o zdrowych zmysłach – w Niemczech nie definiuje aktualnego konfliktu w Polsce jako wojna domowa. Dla naszych sąsiadów z zachodu jest ewidentne, że kultura polska wyrasta na podłożu wiecznego konfliktu miedzy proeuropejska elita i konserwatywnym ludem. Te napięcia i sprzeczności między ludem i elitą – Prymas Wyszyński i W. Gombrowicz  sa ich symbolicznym paradygmatem – są według niemieckiej elity czymś naturalnym, właśnie w tym konflikcie odzwierciedla się wielkość kultury polskiej. My o tym zapomnieliśmy, ponieważ ten konflikt ujawnia się po raz pierwszy w naszej historii w demokratycznej grze. Niemcy o tym pamiętają. Pamiętają także, że to przywódca konserwatywnego odłamu polskiego narodu był autorem listu polskich biskupów do biskupów niemieckich w 1966 roku w którym padają słowa|: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Bez tego listu, bez tych słów nie powstałaby UE. Te słowa są nadal fundamentem moralnym zjednoczonej Europy.

Pamiętają także  słynne fragmenty „Dziennika” W. Gombrowicza, spisane podczas jego pobytu w Berlinie w 1963 roku, w których nasz wielki pisarz w genialnych zdaniach analizuje różnice pomiędzy naszymi narodami.

Pytanie jakie możemy sobie zadać brzmi więc następująco: czy J. Kaczyński, spadkobierca Prymasa Wyszyńskiego i – mocno w to wierzę – spadkobierca W. Gombrowicza, będzie w trakcie rozmowy z kanclerz Merkel – mówił i rozumował jak dziecko obu tych gigantów polskiej polityki i polskiej kultury, czy zdecyduje się na prezentowanie tylko konserwatywnego odłamu polskiego narodu?

Postawiłbym tezę, że Niemcy znają nas lepiej niż my znamy siebie samych. Ich podziw dla naszej kultury jest u nas niedoceniany. Współczesny niemiecki badacz cywilizacji medialnej S. Zieliński twierdzi, że nasi wielcy pisarze i reżyserzy – od Kantora po Schulza – byli  twórcami decydującymi o jej  kształcie i filozofii. J. Kaczyński jest przedstawicielem narodu, który mimo koszmaru lat 1939 -1954, uratował i odbudował swoja tożsamość i teraz przystępuje do odbudowy naszej kulturowej wielkości. Musimy ten proces krytykować, musimy wpływać na jego kształt, ale nie możemy negować, że on się rozpoczął.

Piotr Piętak

Jedno przemyślenie nt. „Mocarstwo”

  1. Dla mnie to przesada z tym mocarstwem. Co to za mocarstwo, które w kilka godzin przegrałoby w razie ataku tysiąca czołgów? Nie mające żadnego pisarza o randze światowej? Żadnego uczonego? Gdzie na wizytę u doktora specjalisty chory czeka miesiącami. Itd

Dodaj komentarz