PiS w objęciach ONR

Jak już pisałem wczoraj w TVN i w dzienniku TVP1 o 19.30 ani słowa nie poinformowano opinii publicznej o nowej dramatycznej sytuacji na  Ukrainie. Ani słowa o wznowieniu walk między miedzy armią ukraińska i separatystami wspieranymi przez Putina. Ani słowa o apelu premiera Ukrainy do społeczności międzynarodowej o pomoc. Dzisiaj wyjaśniło sie, że relacje między PiS i  skrajnymi nacjonalistami z Podkarpacia sa ważniejsze dla rządu premier Szydło od naszych relacji z Ukrainą. Jak poinformowały media politycy PiS zbojkotowali forum Europa-Ukraina, ponieważ Ukraina przez pewien czas nie wpuszczała na swoje terytorium prezydenta Przemyśla. Spowodowane było to tym, że maszerował on wspólnie z nacjonalistami z ONR podczas Marszu Orląt. – Forum to jedno z wydarzeń. Nie do końca rozumiem, dlaczego oni (politycy PiS – red.) nie uczestniczyli,  stwierdził ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczycia.

Ambasador Ukrainy w Polsce uważa, że powinniśmy się skupić na budowaniu dobrych relacji między krajami, zamiast reagować na prowokacje, które się pojawiają. Dodaje, że pogorszeniem stosunków między Polską a Ukrainą najbardziej zainteresowana jest Rosja. – Żeby Ukraina miał wroga i z jednej strony i z drugiej swoich granic. Na takie prowokacje warto reagować, ale nie warto stać się ich ofiarą. Nacjonaliści z Podkarpacia są – lub odgrywają role agentury Rosji. Dlaczego polityka Pis jest podporządkowana – chorym z nienawiści ludziom, dla których każdy Ukrainiec to banderowiec, dla których Ukraińcy to mordercy Polaków i którzy nie pamiętają i nie chcą wiedzieć, że podczas rzezi wołyńskiej UPA mordowało Polaków i Ukraińców, którzy im pomagali. Swoich rodaków, którzy ratowali życie swoim sąsiadom Polakom, banderowcy mordowali jeszcze okrutniej niż naszych dziadów?

PiS podporządkowuje swoją politykę szaleńcom, skrajnym nacjonalistom spod znaku JKM, którzy, biją już od dawna pokłony przed Putinem, którzy – jak w klasycznych podręcznikach politologii – wielbią siłę i przemoc i pogardzają słabszymi. Wielbią Putina gardzą Ukrainą. Swoją polityczną przygodę rozpoczynałem pod skrzydłami A. Macierewicza, który W głowie mi się nie mieści, że w rządzie w którym zasiada A. Macierewicz,   który mnie i innych uczył jak ważna dla naszej polityki jest niepodległa Ukraina do tego stopnia lekceważono tą kwestię. Co się z wami koledzy stało?  Czy zapomnieliście już – myślę o J. Kaczyńskim i A. Macierewiczu – nauki waszego i mojego także nauczyciela Maurycego Mochnackiego, który jako pierwszy udowodnił w swoim dziele o Powstaniu Listopadowym, że nasza Wolność i Niepodległość jest związana z Wolnością i Niepodległością Ukrainy? Od czterech lat Polacy zaczynają zdawać sobie sprawę, że los tego kraju jest nierozdzielny od losu ich ojczyzny, że jeżeli Ukraina zostanie przez Rosję ubezwłasnowolniona, to wtedy – prędzej czy później – status obywateli III Rzeczpospolitej zmieni się nieodwołalnie.

Dlaczego polityka historyczna rządu premier Szydło nie przypomina elementarnego faktu – szantażowana przez swoich sprzymierzeńców z ONR -, że głównym wrogiem  Bandery był ZSRR. Nikt w Polsce nie wie, że działalność S. Bandery rozpoczyna się w praktyce w 1933 roku próbą wysadzenia w powietrze sowieckiego konsulatu w Lwowie. W ten sposób przywódca OUN chciał zaprotestować przeciwko zorganizowaniu przez Stalina głodu na Ukrainie w wyniku którego zginęło od 6 do 8 milionów Ukraińców. Przedstawiając polityczno-ideowo tło rzezi wołyńskiej, nie możemy  zapomnieć, że wymierzona ona była także w Ukraińców, którzy nie zgadzali się z nieludzką strategią UPA. Przerażające są fakty o mordach członków UPA na polskiej ludności na Wołyniu. Jeszcze bardziej jest przerażające to, że działacze UPA nie wahali się w ten sam sposób mordować swoich rodaków, którzy nie zgadzali się z mordami dokonywanymi na swoich polskich sąsiadach. Wstrząsający jest także fakt, że zwolennicy Bandery likwidowali – niczym wierni uczniowie Stalina – swoich kolegów z OUN a nawet UPA, którzy protestowali przeciwko eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu.

Dlaczego byli tak bezwzględni? Jakie są źródła tej biologicznej nienawiści? Pierwszy problem jaki należałoby przeanalizować związany jest z genezą powstania ideologii ukraińskich nacjonalistów. Niekwestionowanym  twórcą ideologii ukraińskiego nacjonalizmu był urodzony w 1887 roku, pochodzący z południowej Ukrainy Dmytro Doncow. Jak pisał Józef Łobodowski w paryskiej „Kulturze”: „Młodzi nacjonaliści z OUN widzieli w nim przywódcę z powszechnej nominacji, ideologa o niewątpliwym autorytecie, niemal narodowego proroka.”. Natomiast historyk ukraińskiego nacjonalizmu Wiktor Poliszczuk stawia kropkę nad i: “istnieje oczywista spójność miedzy doktryną D. Doncowa, programowymi (i innymi) uchwałami i postanowieniami OUN oraz praktyką ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego,/…/ UPA.” . Innymi słowy co Doncowa napisał, Bandera realizował, dlatego tak ważna jest analiza i geneza poglądów autora „Nacjonalizmu”. Czego prorokiem był Doncow? Bez poznania jego biografii nie można nawet co marzyć o zrozumieniu historii OUN i UPA. Otóż Doncow  wychowany był w rodzinie w której mówiono tylko w języku rosyjskim i w której kultywowano przede wszystkim znajomość kultury rosyjskiej, języka ukraińskiego autor „Nacjonalizmu” nauczył się   dopiero po pierwszej wojnie światowej we Lwowie w wieku 30 lat.

Twórca ukraińskiego nacjonalizmu, przez całe swoje dorosłe życie, wchłaniał jak gąbka wszystkie schematy rewolucyjnych ideologii kultywowanych przez skrajne odłamy rosyjskiej inteligencji, której niekwestionowanym wodzem był Lenin. Nienawiści do Rosji nauczył się właśnie od Lenina, był jego duchowym synem. W 1926 roku  Doncow wydał książkę „Nacjonalizm”, która śmiało można nazwać leninowskim manifestem ukraińskiego nacjonalizmu. „Nacjonalizm” Doncowa jest zwierciadlanym odbiciem bolszewizmu, jest dowodem na to, do jakiego stopnia kultura ukraińska była duchowo zniewolona przez leninowskie schematy ideologiczne i historyczne. Doncow jest wiernym uczniem Wodza Rewolucji Październikowej i mylą się ci,  – jak na przykład S. Srokowski – ,którzy doszukują się genezy ukraińskiego nacjonalizmu w hitleryzmie. Nic błędniejszego. Doncowa spotkało to przed czym przestrzegał Polaków Piłsudski: duchowe zniewolenie, duchowa rusyfikacja, duchowa bolszewizacja. Jak wiadomo Lenin stworzył nowa teorię partii robotniczej całkowicie różną od praktyki np. socjaldemokracji niemieckiej, która głosiła że tylko partia jest decydującym czynnikiem aktywizującym masy i że tylko ona zaszczepia robotnikom prawdziwą marksistowską świadomość, gdyż sami z siebie robotnicy sa urodzonymi reformatorami walczącymi o podwyżki i lepsze warunki pracy, a nie rewolucjonistami , którzy pragnącymi zbudować socjalistyczny raj. Identycznie myślał Doncow o ukraińskiej partii nacjonalistycznej OUN. Te wszystkie informacje powinny być udostępnione przez oficjalne instytucje III Rzeczpospolitej, a upowszechnia się jazgot skrajnych nacjonalistów.

Piotr Piętak

 

Dodaj komentarz