Nagonka na Wałęsę – dlaczego chcecie go „zamordować”?

Nagonka trwa. Nagonka tych, którzy zawsze wiedzieli o epizodzie współpracy Wałęsy z SB i którzy mimo to z nim współpracowali i go wykorzystywali . Nagonka tych, którzy niejednokrotnie niesłusznie oskarżali swoich najbliższych kolegów i przyjaciół  o agenturalna przeszłość i po kilku latach przepraszali i udawali, że nic się nie stało. W 2002 roku K. Wyszkowski, który jest specem od rzucanie takich oskarżeń, stwierdził, że jego przyjaciel Jerzy Strzelecki, syn wybitnego socjologa i eksperta NSZZ „Solidarność” Jana Strzeleckiego był agentem SB, że wie o tym na pewno. W cztery lata później w 2006 roku biuletyn IPN opublikował następujące sprostowanie K. Wyszkowskiego, cytuje:

„B. sekretarz redakcji „Tygodnika Solidarność” Krzysztof Wyszkowski przeprosił pomówionego przez niego o współpracę z SB syna prof. Jana Strzeleckiego – Jerzego. Wyszkowski, znany z oskarżeń przeciw Lechowi Wałęsie o współpracę z SB, odwołał swoje zarzuty wobec Strzeleckiego. Jerzy Strzelecki, syn Jana i Jadwigi Strzeleckich, nigdy nie był współpracownikiem SB – oświadczył w Warszawie Krzysztof Wyszkowski podczas spotkania z dziennikarzami. Popełniłem błąd w ocenie Jerzego Strzeleckiego, uznając, że był inwigilującym mnie agentem SB; przepraszam go i jego rodzinę za te podejrzenia.”.

I  to wszystko. Czy po takiej pomyłce, która wykończyła nerwowo i zdrowotnie Jerzego Strzeleckiego, który zmarł kilka miesięcy temu – K. Wyszkowski nie powinien zamilknąć? Czy taka pomyłka, która przyczyniła się do śmierci Jerzego Strzeleckiego nadal uprawnia, K. Wyszkowskiego do zabierania głosu w kwestii; czy ktoś był czy nie był agentem? Nie ma nic gorszego niż fałszywe oskarżenie. Tragedia polegała na tym, że Jerzy Strzelecki był wiceministrem prywatyzacji w latach 1991 – 1993 i od 1994 roku miał kilka procesów o nadużycia z których został przez sądy całkowicie uniewinniony dopiero w 2002 roku. Osiem lat stresu, osiem lat nerwów, osiem lat oczekiwania na wyrok. I ledwo to się skończyło, na arenę wyskoczył K. Wyszkowski i znowu ile lat życia w poczuciu, że wszyscy twoi koledzy myślą że byłeś agentem SB, bo przecież K. Wyszkowski nigdy się nie mylił. K. Wyszkowski mylił się. K. Wyszkowski pełni dziś rolę donosiciela. Ile lat można żyć w stanie permanentnego oskarżenia? Jerzy Strzelecki żył w takim stanie 12 lat – nikt normalny tego nie wytrzyma. I Jerzy nie wytrzymał.

Podaję ten przykład, bo mam proste pytanie: dlaczego mordujecie Lecha Wałęsę? Za co? Za waszą nieudolność? Za wasze wieczne kłótnie, które doprowadziły po kilku latach rządów „Solidarności” do tryumfalnego powrotu do władzy komunistów? Czy to na niego chcecie zrzucić odpowiedzialność za to, że nie umieliście dojść do porozumienia i powołać koalicji partii prawicowych w 1993 roku, która mogła przeszkodzić w budowie oligarchicznego państwa jakim jest III Rzeczpospolita? Czy po prostu za to, że ten prosty robotnik okazała się – w porównaniu z wami – geniuszem politycznym? Wykańczacie Lecha Wałęsę na oczach całego cywilizowanego świata. Wykańczacie człowieka, który w latach 1980 -1989 był symbolem „Solidarności” symbolem Niepodległej Polski.

Wykańczacie człowieka, który był dla ludzi całego świata „Solidarnością”.  Jest to szukanie wygodnego „kozła ofiarnego” za nieszczęścia, które zwaliły się na Polskę po 1989 roku – ten mechanizm opisany najprecyzyjniej przez niedawno zmarłego francuskiego filozofa Rene Girarda, jest zaprzeczeniem przesłania Jezusa Chrystusa. Jest najradykalniejszym zaprzeczeniem chrześcijaństwa. Nagonka na Wałęsa jest dowodem panowania w Polsce neopogaństwa,  które pod płaszczykiem miłości i sprawiedliwości niszczy chrześcijańskie korzenie naszej narodowej wspólnoty. Wałęsa ma mnóstwo wad. Wałęsa pisze i mówi głupoty, ale kto zapędzony do kąta nie warczy na swoich katów uzbrojonych w kolczugi i maczugi? Kim był Wałęsa w latach podziemia dla dzisiejszych przywódców PiS? „Morską latarnią, która wskazuje gdzie można płynąć”. Czy A. Macierewicz pamięta te słowa, które wypowiedział u mnie w mieszkaniu, przed moim wyjazdem do Paryża?

Za co organizuje się to „polityczne morderstwo”? I czy J. Kaczyński i A. Macierewicz nie rozumieją, że dokonuje tego pokolenie, które nie brało udziału w Rewolucji Solidarności i które robi wszystko co możliwe aby Ją zniszczyć w imię tzw. prawdy o której nie maja pojęcia?

Po Wałęsie przyjdzie czas na J. Kaczyńskiego.

Po J. Kaczyńskim pokolenie Cenckiewicza i Lisickiego wykończy A. Macierewicza.

Piotr Piętak

5 thoughts on “Nagonka na Wałęsę – dlaczego chcecie go „zamordować”?”

  1. Dla mnie rola Wałęsy jako przywódcy strajku w 1980 oraz jako przywódcy Solidarności jest ogromna. Ale czy ujawnianie prawdy, ze wcześniej był też TW i ze jako prezydent niszczył dokumenty o sobie dotyczące bycia Tw, jest zabijaniem, jest czymś złym?

  2. wałęsów było setki tysięcy za Solidarności, knuli, szczuli podstepnie w szeregach Solidarności przeciwko patriotom zbuntowanym wobec okupantów sowieckich. za judaszowe srebrniki (ruble). jednak nie musieli mordować współbraci albo wyganiać ich na emigrację, Wielki Brat nie wymagał tego. w ZSRR już rodziła się „pierestrojka”. ich bolkowatość wynikała z ich targowickich dusz i nadgorliwości i pogardy do Polaków.dalszym ciągiem ich zdrady był okrągły stół gdzie zawarli porozumienie ze stalinowcami o współubezwłasnowolnieniu Polski i sprzedaży jej obcemu, koszernemu kapitałowi, za judaszowe srebrniki, przy okazji nabijając sobie kabzy tzw. prywatyzacją czyli wyprzedażą majątku narodowego..wałęsa był tego wszystkiego świadom i mógł się sprzeciwić ale nie uczynił tego bo zabrakło sumienia, albo poczucia wdzięczności wobec narodu, na którym się wypasł jako polityk i jako człowiek.

  3. Jeśli ktos tak jak ja był rowiesnikiem Polski Ludowej i nie byl awansem społecznym, któremu wladza ludowa dał wszystko co mial, taki ktoś musiał wiedziec, że tak policyjnym państwie jakPRL był absolutnie niemozliwy jakikolwiek ruch spoleczny czy jakakolwiek rewolucja. Podobnie jak rewolucja poznanska w 1956, powstanie na wybrzezu w 1970, wypadki radomskie 1 w1976, Solidarność w 1980 i na koniec okragły stoł w 1989 były bez wątpienia inspirowane przez bezpiekę (bez różnicy, cywilną i wojskową) dla zmiany „ekipy”, czyli zmiany 1 sekretarza a w 1989 zmiany sekretarza na prezydenta.
    Jest to odwzorowanie kacapskiego wzorca z Kremla, gdzi też zmiana wladzy dokonywala sie w sposób inspirowany przez sowiecka ochrane.
    Pólanalfabeta wybrany na figuranta jast widomym przejawem pogardy dla narodu polskiego i kpiny z tego narody przez decydentow przemian. I oczywiscie nie ma byłych agentow, chyba na cmentarzu.

    1. Wałesa był charyzmatycznym przywódcą robotniczej rewolucji i pana wymysły typu : półanalfabeta itd. sa godne pożałowania i
      druga uwaga tylko członkowie PZPR są przekonani, że wszytsko co sie wydarzyło w PRL było inspirowane przez SB

Możliwość komentowania jest wyłączona.