DTVP o 19.30 – Polska to nie Rosja, prezesie Kurski

Z punktu widzenia rozwijania i utrwalania wartości demokratycznych w Polsce, analiza treści – ale także formy – informacji przekazywanych przez główne wydanie dziennika w telewizji publicznej, jest konieczne, ponieważ już od dłuższego czasu redaktorzy dziennika naruszają wszystkie możliwe normy cywilizowanego świata w przekazywaniu komunikatów dziennikarskich. Jeżeli opinia liberalna nie będzie wytykała, manipulacji, błędów oraz ordynarnych przeinaczeń, które możemy oglądać i wysłuchiwać w  DTVP kreowanych przez podopiecznych J. Kurskiego, to po czterech latach tego „prania mózgów” zaowocuje to tym, że 30% obywateli III Rzeczpospolitej, będzie miało kompletnie spaczony obraz rzeczywistości w jakiej żyją.

Musimy zdać sobie sprawę, że wydanie dziennika w TVP, ogląda głownie elektorat PiS, który w ten sposób jest zatruwany półprawdami – trudnymi do wykrycia – i zmanipulowaną informacją, która robi im wodę z mózgu. Najlepszym dowodem na powyższe twierdzenie jest upowszechnienie przez TVP hipotezy „puczu” (kompletnie absurdalnej) jako dowiedzionej prawdy. W tej chwili walka o demokrację, to walka o informację – informację przekazywaną w oparciu o normy świata cywilizacji europejskiej. Te normy, które są – intuicyjnie – aprobowane przez większość Polaków, będę sygnalizował podkreśleniami.

Dzisiejszy DTVP o 19.30 zawierał dwie informacje, które upowszechniały informację w stylu propagandy naszych wschodnich sąsiadów. Pierwszą informacją polityczną zaserwowaną nam przez podopiecznych J. Kurskiego był reportaż z partyjnej wizyty J. Kaczyńskiego, który odwiedził – w ramach kampanii samorządowej – wielkie miasta, gdzie PiS przy pomocy zmiany ordynacji wyborczej chce odsunąć od władzy popularnych w tych miastach wieloletnich prezydentów. Otóż jest to absolutny skandal. Wizyta J. Kaczyńskiego w Wrocławiu była wizytą partyjną a nie państwową – telewizja publiczna nie ma prawa przekazywać takich informacji jako głównego newsa politycznego. Publiczne znaczy powszechne a nie partyjne.

A może J. Kurski chce wmówić elektoratowi PiS, że wizyta partyjnego dygnitarza jest tym samym co wizyta prezydenta czy premiera? Nie twierdzę, że ta informacja nie mogłaby się znaleźć w dzienniku, ale nigdy w życiu na pierwszym miejscu. Polska to nie Rosja panie Kurski? Ponieważ jednak, o tym wszystkim pan prezes TVP wie doskonale, wie że puszczając ta informację jako główny news narusza normy świata cywilizowanego – więc co robi by ten fakt ukryć? Ano w jednym i tym samym reportażu – co jest sprzeczne z elementarna wiedzą dziennikarska – miesza trzy rodzaje informacji:

  1. Wizyta J. Kaczyńskiego we Wrocławiu
  2. Wywiad z B. Szydło na temat podatków
  3. Obranie powtórne Tuska na prezydenta UE

Ten informacyjny kogel mogel, ten dziennikarski gniot za który powinno się autorów karnie usunąć z pracy, podopieczni J. Kurskiego wykonują tylko po to, żeby ukryć fakt, iż pierwsza informacja polityczna w dzienniku był partyjna a nie publiczna. Kto z was kończył kursy w Wyższej Szkole Sowieckiej Propagandy, panie i panowie?

Druga informacja polityczna miała dowieść, elektoratowi  PiS, że rząd – jeżeli chodzi o gospodarcze statystyki, – kłamał jak najęty. W głównej roli wystąpił nasz geniusz minister 4 czy 5 ministerstw, inicjator przemiany Polski w innowacyjny raj – wicepremier M. Morawiecki. Stwierdził on, że w latach 2014 i 2015 rząd PO zawyżał eksport o 30 miliardów złotych, że był to eksport fikcyjny czyli, że dochód narodowy w tym okresie był także fikcyjny, że minister Rostowski był i jest kłamcą. Telewidzowie po tej – dość skomplikowanej informacji – przekazywanej w sposób bełkotliwy także przez prof. W. Modzelewskiego, wyciągają tylko jeden wniosek. Tusk, Rostowski to kłamcy a może i przestępcy. W normalnym cywilizowanym świecie a nie prowincji kulturowej Rosji, po takiej informacji wystąpiłby były minister finansów i ustosunkowałby się do zarzutów. My jednak żyjemy w nienormalnym świecie. Jest jednak jeszcze druga strona medalu, przecież M. Morawiecki w rzeczywistości uczestniczył w pracach ekonomicznych poprzedniego rządu PO. Od 2010 roku był członkiem Rady Gospodarczej przy premierze Tusku i wtedy nic nie wiedział? Dopiero teraz przejrzał na oczy? Czy tylko w 2014 i 2015 roku dokonywano „rzekomych” manipulacji na podatku VAT? Czy ma pan nas za idiotów panie Morawiecki?

Piotr Piętak

2 przemyślenia nt. „DTVP o 19.30 – Polska to nie Rosja, prezesie Kurski”

  1. Masz całkowitą rację. Płacę abonament, ale mam wstręt do siebie, że opłacam służalczych dziennikarzy bez etyki uprawiających propagandę zamiast informacji.

  2. Totalnie nie mogę pojąć Pańskiej taktyki -nazwe ja WAHADŁEM.Wygłasza Pan opinie skrajnie odmienne w krótkich odstępach czasu.Gdyby ktoś zadał sobie trud podsumowania-tak ogolnie-tych wypowiedzi,to miałby ogromny problem z oceną,na jakich pozycji są one dokonywane.Zaczynam mieć teorie spiskowa:ktoś się podszywa pod niektóre z nich! To żart oczywiście,ale jak to inaczej wytłumaczyć? Dalibog,nie potrafię…

Dodaj komentarz