J. Kurski – od Potiomkina do Kuleszowa

Media nie są lustrem opinii publicznej, tylko ją kreują. Media nie odzwierciedlają rzeczywistości, tylko ją tworzą. Media sprawują w ustrojach demokratycznych niekontrolowaną władzę nad władzą wybraną w powszechnych wyborach. Media niszczą demokrację krzycząc, że są jej gwarantem. Dlaczego ?

Podręczniki od polityki w erze telewizji i Internetu swój wykład zaczynają prawie zawsze od wyjaśnienia czym były wioski Potiomkina. Według historyków pod koniec XVIII wieku caryca Katarzyna Wielka postanowiła na własne oczy zobaczyć w jakich warunkach żyją chłopi. Kniaź Potiomkin jej kochanek i minister, rozkazał zbudować imitacje wiosek wzdłuż planowej trasy wyprawy.

Każda wioska składała się z rzędu ustrojonych w kwiaty pięknych fasad zwróconych w stronę drogi i umieszczonej w pewnej odległości od niej. Maskarada się udała w 100% ponieważ caryca nigdy nie wysiadła z powozu i wróciła z podróży przekonana, że chłopi rosyjscy żyją szczęśliwie i dostatnio. Zmieniając wioski w fasady kniaź Potiomkin stworzył iluzje rzeczywistości. Wiek XX przyniósł bardziej efektywną metodę tworzenia iluzji rzeczywistości: jest nią – kino.

Zastępując okno powozu lub samochodu ekranem, na którym wyświetlane są obrazy kino fabularne stworzyło nowe możliwości symulacji czy tworzenia iluzji rzeczywistość. Kino fabularne, które znamy, opiera się na okłamywaniu widza. Różnica między wioska Potiomkina i kinem jest taka, że w nieruchomej wiosce to widz się porusza, natomiast w kinie widz jest nieruchomy, porusza się zaś sam film. Montaż – to kluczowa XX-wieczna technologia imitowania rzeczywistości. Teoretycy filmu wyróżniają wiele rodzajów montażu, jednak dla naszego tematu warto wymienić dwa główne: montaż równoległy zwany po prostu montażem, w którym osobne rzeczywistości tworzą kolejne momenty na osi czasowej, oraz montaż w kadrze (o wiele rzadziej w filmie używany) w którym osobne rzeczywistości stanowią części jednego obrazu.

Montaż – to kluczowa XX-wieczna technologia imitowania rzeczywistości. W filmie fabularnym montaż był używany do manipulacji ideologicznej ale także do konstruowania znaczenia (lub wywołania odpowiedniego stanu psychicznego widza) z osobnych fragmentów rzeczywistości przed-filmowej. Teoretycy kina nazywają tą imitacje-manipulacje efektem Kuleszowa, radzieckiego reżysera, który w latach 20-tych XX wieku przeprowadził eksperyment montując ujęcie nieruchomej twarzy aktora z ujęciami talerza zupy, kobiety w trumnie, i śmiejącego się dziecka co spowodowało, że publiczność przypisała neutralnej twarzy kolejno uczucia głodu, rozpaczy i czułości. (o technikach filmowych czytaj – Autotematyzm….)

Efekt Kuleszowa udowodnił bezapelacyjnie, iż montaż odgrywa decydująca role w formowaniu znaczeń w filmie. Montaż to prawdziwa medialna maszyna do konstruowania wyrafinowanych kłamstw i deformowania rzeczywistości i umysłu widza. Po II wojnie światowej dokonała się stopniowa przemiana od filmowego do elektronicznego zapisywania i edycji obrazu.

Ta przemiana przynosi ze sobą nową technikę – kluczowanie, która polega na łączeniu dwu różnych źródeł obrazu np. tym drugim źródłem może być kamera pokazująca obraz na żywo co zwiększa niepomiernie możliwość imitowania rzeczywistości. W telewizji od tej chwili zaczęto używać metody kluczowania w pojedynczym kadrze (montaż kadrowy). Możliwości manipulowania, kłamania i tworzenia nieistniejącej rzeczywistości wzrosły niepomiernie. Na tle płonącej wioski w Bośni nie ma nic co mogłoby wzruszyć i zszokować widza , więc w kadry obrazów „wkleja się”, dziewczynkę (ładną) z kotkiem w dłoniach, która płacząc ucieka przed wojennymi zbrodniarzami wołając „mamo, mamo”.

Efekt: nienawidzimy Serbów. Wraz z nastaniem ery komputerów wynaleziono technikę kompozytowania, która zwiększa jeszcze bardziej niż kluczowanie możliwość łączenia różnych obrazów w jednym ujęciu, to co jest jednak interesujące to , że proces kompozytowania – w przypadku kilku obrazów – może odbywać się w czasie rzeczywistym. Technika ta jest wprowadzana w studiach telewizyjnych od początku lat 90-tych. Umożliwia ona manipulacje informacja i obrazami na niespotykaną skalę.

Media już nie kłamią – one tworzą rzeczywistość i ingerują w historie. Rewolucja islamska w Iranie w roku 1979 , jej obraz i spontaniczność setek tysięcy manifestujących Irańczyków była kłamstwem, imitacją rzeczywistości ponieważ – przy odpowiednim ustawieniu kamery telewizyjnej kadrowaniu i montażu – udało się 100 tych samych wyjących z nienawiści kobiet i mężczyzn zaprezentować jako prawie że milionowy tłum popierający Chomeiniego. Rewolucją w 100% medialną były wydarzenia w Rosji w 1991 roku, które zostały wywołane tam gdzie kadrowała i filmowała kamera CNN. I tego nauczył się nasz nowy medialny dyktatur, którego nazwisko umieściłem w tytule.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz