Historia jest sprawiedliwa

Następuje w Polsce widoczna zmiana kulturowo – polityczna, której elementy sa dość łatwe do rozczytania.  Pierwszym symptomem tej radykalnej zmiany jest upadek zarówno ekonomiczny jak i intelektualny „Gazety Wyborczej”. W roku 1989 krążył po Warszawie dowcip – puszczony w ruch przez śp. Piotra Skórzyńskiego, że jedynym dobrym rezultatem „okrągłego stołu” jest zamkniecie podziemnego „Tygodnika Mazowsze”, pisma w 100% opanowanego przez ludzi A. Michnika i kontrolowanego w 100% przez ludzi Kiszczaka. Mam nadzieje, że upadek „Gazety Wyborczej” nie będzie jedynym dobrym rezultatem rządów PiS. „Gazeta Wyborcza” propagowała skrajnie wolno rynkowe reformy będąc jednocześnie przed wolnym rynkiem chroniona przez kolejne rządy „Solidarnościowe”. Czytaj dalej Historia jest sprawiedliwa

Jak Żydzi tworzyli Polskę

W I Rzeczpospolitej Żydzi – o czym nikt prawie nie pamięta –posiadali przywileje, jakich nie mieli ani mieszczanie ani chłopi – przyznawano im bowiem szlachectwo w razie gdyby nawrócili się na wiarę chrześcijańską, odwołując grzech bogobójstwa. Z tego przywileju Żydzi korzystali wyjątkowo rzadko. Znamy tylko jeden przypadek masowego nawrócenia Żydów: w połowie XVIII wieku 500 rodzin żydowskich pod wodzą Jakuba Franka, który uznał boskość Jezusa przeszło w  1751 roku we Lwowie na wiarę chrześcijańską i zostało przyjętych do stanu szlacheckiego. Być może to zdarzenie miało przełomowe znaczenie dla kultury polskiej, ponieważ wśród potomków po kądzieli nawróconej rodziny Majewskich miał się znaleźć A. Mickiewicz, narodowy polski poeta. Czy autor „Pana Tadeusza” był Żydem? Czytaj dalej Jak Żydzi tworzyli Polskę

Żydzi

Dlaczego Żydzi nas – oczywiście nie wszyscy – nienawidzą? Dlaczego cały czas oskarża się nas o zbrodnie innych narodów? Dlaczego, gdy – przynajmniej niektórzy z nich – wspominają Polskę to dostają piany na ustach. Dlaczego Polacy – oczywiście nie wszyscy – nienawidzą  Żydów?  Kilka wspomnień, które maja wymowę ogólną.

Rok 1965 – Święto Zmarłych. Jestem harcerzem i moja chorągiew idzie na cmentarz żydowski „posprzątać i uporządkować groby” przylegający do Powązek. Wchodzimy. Na cmentarzu nikogo, tylko koty biegające po grobach i zaśmieconych alejkach i szczury wspinają się po przekrzywionych lub wywróconych, żydowskich nagrobkach. Ruina, nie cmentarz.. Ja jednak nie patrzę na groby, tylko zachwycony obserwuje słup światła podtrzymujący szare niebo, unoszące się za murem, nad katolickimi grobami cmentarza powązkowskiego. Czytaj dalej Żydzi

Partyjny Interrex na tronie

Deszcz nagród sypie się na głowę J. Kaczyńskiego. O huraganie  pochwał nie wspomnę – bo sa zbyt pochlebne i normalny człowiek czerwieni się ze wstydu, gdy je czyta. W dawnych dla jednych „dobrych” dla innych „złych” czasach każdy polski pisarz musiał dedykować co najmniej jeden utwór A. Michnikowi. Oczywiście, gdy piszę każdy to ma na myśli także pisarzy prawicowych i hurrapatriotycznych na czele z żubrem polskiej poezji J. M. Rymkiewiczem, który swą najlepszą książkę dedykowała rzecz jasna A. Michnikowi. Co kraj to obyczaj. Niektórzy na tej „miłości” do A. Michnika wyszli jak Piekarski na mydle. Gdy się okazało kim naprawdę jest i co naprawdę myśli autor „Cieni zapomnianych przodków” to Herbert wpadł w depresję, T. Burek przestał pisać i pogrążył się w metafizycznej rozpaczy, a Rymkiewicz czym prędzej zmienił obiekt uwielbienia i uraczył nas poemacikiem – całkiem dobrym – o J. Kaczyńskim. Inni pisarze prawicowi – wściekli, że Rymkiewicz ich wyprzedził w wyścigu do tronu – dedykują utwory prezesowi, ale jakoś nieśmiało.  Ciekawe czy przygoda pisarzy prawicowych z J. Kaczyńskim skończy się tak samo jak przygoda pisarzy polskich z A. Michnikiem? Czytaj dalej Partyjny Interrex na tronie

My internauci – dumne dzieci Stalina

W jakim stopniu Internet i sposób jego funkcjonowania  jest kontynuacją ideologii marksistowsko-leninowskiej wyrażonej w założeniach socrealizmu w malarstwie, filmie , i powieści radzieckiej ? Jeszcze kilka lat temu tak postawione pytanie zostałoby wyśmiane przez entuzjastów „światowej pajęczyny”, którzy w Internecie widzieli eksplozje wolności i swobodnej , międzyludzkiej wyobraźni.

Dzisiaj już nie, pierwszym naukowcem, który problem wywołał na światło dzienne był Lev Manovich amerykański badacz mediów (emigrant z Rosji), który z niespotykaną szczerością  w wpisie na jednym z blogów (wpis ten jest cytowany w tysiącach artykułów), stwierdził : Czytaj dalej My internauci – dumne dzieci Stalina

Tajemnice agenta SB „Zapalniczka”

Wśród elektoratu prawicowego panuje mit patriotycznego rządu premiera Olszewskiego, którego minister A. Macierewicz ujawnił listę agentów SB funkcjonujących w strukturach III Rzeczpospolitej i dlatego prezydent Wałęsa postanowił obalić rząd, ponieważ znajdował się na tej liście jako agent „Bolek”. Mity mają to do siebie, że nawet jeżeli przedstawię dowód, nie do poważenia, że rząd premiera Olszewskiego był od pierwszego do ostatniego dnia kontrolowany przez agentów SB to i tak elektorat prawicowy w to nie uwierzy. Jednak – mimo tej wiedzy – fakty należy poddawać do publicznej wiadomości, być może do kogoś dotrą i zmuszą do refleksji. Czytaj dalej Tajemnice agenta SB „Zapalniczka”

Tajemnice ISIS – główna broń terrorystów, Internet

29 czerwca 2014 roku przywódca tzw. „Państwa Islamskiego” Abu Bakr al.-Baghdadi ogłosił powstanie kalifatu, który latem 2015 r. obejmował połowę terytorium Syrii oraz sporą część Iraku, do struktur kalifatu dołączyła  „filia” Państwa Islamskiego, kontrolująca kilka miast w Libii. Powstanie kalifatu jest ukoronowaniem trzech procesów: wojny domowej w Syrii, inwazji na Irak oraz – ten czynnik nie jest w analizach brany w ogóle pod uwagę– zaciętej i krwawej rywalizacji między różnymi frakcjami rozpadającej się Al.- Kaidy w której powstały dwie wizje islamskiej krucjaty przeciwko Zachodowi – pierwsza elitarystyczna reprezentowana przez zwolenników Osamy Bin- Ladena, bazująca w swych działaniach na korpusie wyszkolonych terrorystów, których zadaniem jest przeprowadzanie ataków na symbole zachodniej cywilizacji i druga społeczna, której głównym celem jest stworzeniu  stale obecnej atmosfery zagrożenia w Europie, oraz powtórnego powołania do życia kalifatu czyli państwa, które stworzył w VII wieku naszej ery Mahomet. Czytaj dalej Tajemnice ISIS – główna broń terrorystów, Internet

Kompromitacja ministra Waszczykowskiego

24 stycznia  br. główne wydanie Dziennika TVP1, było tym razem wzorem obiektywizmu – jak na możliwości nowej ekipy pod kierownictwem – J. Kurskiego – oprócz jednej informacji kompromitującej intelektualnie ministra MSZ Waszczykowskiego i jego współpracowników. Rozumiem doskonale, że były minister MSZ Sikorski jest dla PiS wrogiem numer jeden, bo przecież to on jest autorem sloganu wyborczego „trzeba dorżnąć tą watahę”, rozumiem doskonale, że aparat propagandowy aktualnego rządu musi być skierowany przeciwko temu, który był głównym przeciwnikiem linii politycznej śp. prezydenta L. Kaczyńskiego. Natomiast jeżeli próbuje się kompromitować ministra Sikorskiego, zapominając, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej i NATO, to wystawia się sobie nie najlepsze świadectwo politycznej wiedzy i kultury. Czytaj dalej Kompromitacja ministra Waszczykowskiego

Pytania do historyków z IPN

Tuż po obaleniu rządu premiera Olszewskiego w  „Kulturze” paryskiej ukazuje się niezwykły tekst, który dotychczas nie został poddany analizie przez historyków IPN. Patrz „Kultura” Paryż nr11/342 1992 –Protokół z konferencji aktywu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego z listopada 1954 str. 3 -36. Redakcja poprzedziła publikacje protokołu następującym tekstem: „Przed kilkoma tygodniami otrzymaliśmy od najzupełniej miarodajnej osoby, której nazwiska nie możemy ujawnić, dokument, który – chociaż odnosi się do odległej przeszłości – niesłychanie pasuje do dzisiejszej sytuacji w Polsce.”. Dlaczego ten dokument pasował do sytuacji z czerwca 1992 roku? Otóż wynikało z niego niezbicie, że agentów zarejestrowanych w czasach stalinowskich było co najmniej 6 milionów, że  w praktyce wszyscy Polacy byli agentami i dlatego wszelka lustracja jest bez sensu. Teza wymarzona dla środowiska „Gazety Wyborczej”. Tak tylko czy my mamy do czynienia z dokumentem, którego autentyczność była zweryfikowana przez historyków? Nie. Redaktor J. Giedroyć  pisze w wstępie do dokumentu, że otrzymał go od: „najzupełniej miarodajnej osoby, której nazwiska nie możemy ujawnić.”. Czyli od kogo? Czytelnicy do dzisiaj tego nie wiedzą, a treść „dokumentu”, jest zaiste rewolucyjna. Oprócz tezy, że wszyscy Polacy byli agentami na tej (tajnej?) konferencji, padały tezy szokujące, szczególnie z ust L. Brystygierowej bohaterki ostatnio wydanej książki P. Bukalskiej pt. „Krwawa Luna”. W książce tej – o dziwo – nie ma ani słowa o poniższym fragmencie wystąpienia „Krwawej Luny” na wspomnianej konferencji, a przecież w jej wystąpieniu zawarte są tezy wywracające do góry nogami całą historię PZPR. Przytaczam je za paryską „Kulturą” z nr 11/1992.

Czytaj dalej Pytania do historyków z IPN

Dlaczego i jak DTVP, kłamie

Musimy sobie uświadomić, że batalia o media publiczne, ich kształt jest aktualnie podstawowym polem walki o demokracje w naszym kraju. Nie o wyretuszowany znaczek WOŚP chodzi, lecz o zalew rządowej propagandy, którego celem jest pozbawienie nas poczucia rzeczywistości.  Znajomość mechanizmów jej odrealniania jest konieczna, aby z medialną manipulacją walczyć, aby wykazać jej absurd i sprzeczność z demokratycznym etosem.  Dzieckiem Internetu czyli maszyny „manipulacyjnej” jest przede wszystkim J. Kurski, dla niego nie istnieje informacja niezmanipulowana, dlatego znajomość mechanizmów odrealniania rzeczywistości przez media jest konieczna, jeżeli chcemy ratować naszą demokrację przed rakiem nowo-mowy serwowanym nam przez dzienniki i programy telewizji publicznej wychowanka J. Kaczyńskiego.

 

Analiza mechanizmów manipulacji medialnych w artykule:

Czytaj dalej Dlaczego i jak DTVP, kłamie

DTVP o 19.30 – Polska to nie Rosja, prezesie Kurski

Z punktu widzenia rozwijania i utrwalania wartości demokratycznych w Polsce, analiza treści – ale także formy – informacji przekazywanych przez główne wydanie dziennika w telewizji publicznej, jest konieczne, ponieważ już od dłuższego czasu redaktorzy dziennika naruszają wszystkie możliwe normy cywilizowanego świata w przekazywaniu komunikatów dziennikarskich. Jeżeli opinia liberalna nie będzie wytykała, manipulacji, błędów oraz ordynarnych przeinaczeń, które możemy oglądać i wysłuchiwać w  DTVP kreowanych przez podopiecznych J. Kurskiego, to po czterech latach tego „prania mózgów” zaowocuje to tym, że 30% obywateli III Rzeczpospolitej, będzie miało kompletnie spaczony obraz rzeczywistości w jakiej żyją. Czytaj dalej DTVP o 19.30 – Polska to nie Rosja, prezesie Kurski

Pucz czy zamach stanu

Kaczyński stwierdził, że opozycja zorganizowała pucz aby odsunąć – przy pomocy instytucji UE – legalnie wybraną większość parlamentarna od władzy. Po nim premier B. Szydło powtórzyła twierdzenie swego partyjnego zwierzchnika, bez zająknięcia. Hipoteza stała się historycznym faktem. Tak samo tworzyli historię komuniści. Czy J. Kaczyński zdaje sobie z tego sprawę, że powiela schematy historiozoficzne bolszewików? A może robi to z premedytacją? Zwróćmy uwagę, że hipoteza puczu jest dokładnym odzwierciedleniem – jak by powiedział Lenin „odbiciem” – wyjaśnień kryzysów w czasach PRL, upowszechnianych przez odpowiednio przeszkolone komórki MSWiA. Bruksela pełni rolę Moskwy. Czytaj dalej Pucz czy zamach stanu

Pijani władzą

Elektorat PiS i rząd PiS zachowują się jak ludzie pijani władzą i powodzeniami. To normalne, że ludzie nieprzyzwyczajeni do jakiegoś dobra – w tym wypadku władzy – konsumując go po raz pierwszy dostają zawrotu głowy i zapominają o elementarnej kulturze prawnej. Dla nich władza i prawo równa się karze i to natychmiastowej. Tekst działaczki PiS –u UFKI – roi się od słowa „kara”. UFKA się nim upija. Proszę posłuchać: Czytaj dalej Pijani władzą

Zarzynanie Wałęsy i prawda historyczna

Kilka słów wstępu. Strajki sierpniowe w roku 1980 i powstanie „Solidarności” było niezwykłym faktem historycznym, żadne wydarzenie z historii Europy XIX i XX wieku nie da się z nim porównać. To była realizacja mitu robotniczej rewolucji, który stał się rzeczywistością. I wtedy świat zamarł w przerażeniu –groźba interwencji radzieckiej – i zachwycie; robotnicy pokazywali swoje prawdziwe oblicze, rozbijali butelki wódki wnoszone na teren strajkujących zakładów, byli spokojni i tak pewni swej racji, że udzielała się ona wszystkim, nawet zagranicznym dziennikarzom. Jeżeli Polska wniosła coś do historii światowej to właśnie te 16 niezwykłych miesięcy, które zmieniły skórę świata. O to dziedzictwo nie tylko narodowe, także światowe powinniśmy dbać, powinniśmy je kultywować. Niszczymy je. Niszczymy Wałęsę mszcząc się na jego karierze. Zapominamy, że gdyby nie on to Tymiński wygrałby wybory. Wałęsa jest kozłem ofiarnym naszych niepowodzeń. Nienawidzimy go tak mocno jak nienawidzimy nasze porażki i klęski. Mordujemy „Solidarność”. Mordujemy Wałęsę w imię naszych autentycznych i wydumanych nieszczęść. Zapominamy czym były strajki, na czym polegał ich fenomen. Czytaj dalej Zarzynanie Wałęsy i prawda historyczna

Dyktatura feminizmu

Im więcej feminizmu, tym więcej prostytucji. Ta prosta zależność rzuca się w dzisiejszym świecie w oczy. Z jednej strony kobiety zdobywają nowe prawa, rządzą bezwzględnie w małżeństwach czy związkach partnerskich, z drugiej widzimy zadziwiający rozwój różnego rodzaju form prostytucji : sponsoring, call-girl, prostytucja internetowa. Ma się czasami wrażenie, że świat dzisiejszy zajmuje się li tylko i wyłącznie seksem, gwałtem, handlem kobietami. Im bardziej kobiet są wyzwolone, tym więcej form nowego ich zniewolenia. Czytaj dalej Dyktatura feminizmu