Gra demokratyczna

Prawo o zgromadzeniach zostanie zmienione zgodnie z postulatami licznych stowarzyszeń i opozycji. Jeżeli rząd ugina się pod wływem społeczeństwa obywatelskiego to znaczy, że żyjemy w demokracji. Dlaczego więc rozlega się coraz więcej głosów, że dzisiejsza Polska przypomina coraz bardziej PRL? Dlaczego opozycja prowadzi z jednej strony normalną grę demokratyczną, z drugiej zaś woła, że żyjemy w kraju autorytarnym? Polska pod rządami PiS jest nadal demokracją w której jej zasadnicze cechy nadal obowiązują. Rząd pod wpływem protestów społecznych wycofał się z nowelizacji ustawy aborcyjnej i zmienił ustawę o zgromadzeniach zgodnie z postulatami społeczeństwa obywatelskiego. Wielkie zwycięstwo demokracji.

Jeżeli rząd słucha społeczeństwa, to może społeczeństwo – a przynajmniej ta jego część, która oskarża PiS o chęć wprowadzenia rządów autorytarnych – zacznie słuchać rządu. Przypominam pierwszą i naczelną zasadę demokracji – dialog: „Bez dialogu nie może się obejść autentyczne życie społeczne. Aby wiedzieć, kim ja jestem, muszę spojrzeć na siebie nie tylko własnymi oczami, ale również oczami innych, jakby z zewnątrz. Podobnie inni – jeśli chcą poznać prawdę o sobie, muszą odwołać się do naszego, do mojego świadectwa o nich. ”. Spróbujmy zrozumieć PiS – to jest minimum tego co demokraci powinni zrobić, zamiast bezustannie oskarżać PiS i J. Kaczyńskiego o domniemane „zbrodnie”.

Po pierwsze: prawica rządziła w Polsce dwukrotnie od grudnia 1991 roku do lipca 1992 roku i w latach 2005 -2007. Łącznie 2,5 roku. Za każdym razem prawica odsuwana była od władzy w wyniku gwałtownego kryzysu politycznego. Za każdym razem uniemożliwiano prawicy wprowadzenia reform, które w kampaniach wyborczych zapowiadała. Nigdy prawica nie kryła, że chce zmienić podstawy funkcjonowania III Rzeczpospolitej. Przeciwnie – zmiana i to zmiana radykalna – była zawsze jej naczelnych hasłem wyborczym. Radykalna zmiana wymaga silnej władzy wykonawczej, jak najmniej ograniczonej przez obowiązujące prawo, które według przywódców PiS jest tak skonstruowane aby chronić przywileje warstwy rządzącej.

Dlatego PiS wykorzystał antydemokratyczne postępowanie PO, które wbrew prawu  wybrało w 2015 roku, przed wyborami, dwówch sędziów TK. To jest punkt zasadniczy. Ustrój prawny III Rzeczpospolitej zaczęła zmieniać – wbrew Konstytucji – PO. To partia D. Tuska rozpoczęła destrukcję porządku prawnego III Rzeczpospolitej. PiS postanowił wykorzystać sytuację i w imie radykalnych reform, które mogły być stopowane prze TK, zdecydowało sie ograńiczyć prerogatywy władzy sądowniczej. Taka jest geneza konfliktu o TK. Rządy PiS to przewaga władzy wykonawczej nad prawnym filarem demokracji. Ta zasada ustrojowa demokracji jest zmieniana bez zmiany Konstytucji, a to oznacza, że nasz Konstytucja jest zła, że należy ja zmienić. Władza  wykonawcza w demokracji musi być kontrolowana przez prawo, ponieważ – jak mówia twórcy Stanów Zjednoczonych – bez prawnej kontroli,  władza wykonawcza degeneruje sie bardzo szybko i demokracja zmienia się w swoje przeciwieństwo. Zbyt silna władza wykonawcza zagraża demokracji – tego obawia się dzisiaj część społeczeństwa obywatelskiego.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz