Ostatni prezydent III Rzeczpospolitej

Za kilka dni mija 6 rocznica katastrofy smoleńskiej. Przez sześć lat Polska nie potrafiła wyciągnąć podstawowych wniosków z tej tragedii. Zamiast natychmiast zmienić Konstytucję i usunąć z niej te wszystkie punkty, które doprowadziły do katastrofy – przede wszystkim niejasne sformułowania dotyczące kto – rząd czy prezydent – jest władzą wykonawczą w zakresie polityki zagranicznej czy obronnej doprowadzono do wybuchu wojny domowej, która powoli wynaradawia Polaków.

Zamiast zlikwidować stanowisko prezydenta wybieranego w wyborach powszechnych rozpoczęto rozbiór wewnętrzny Narodu na dwa plemiona. Ostatnim prezydentem III Rzeczpospolitej był śp. Lech Kaczyński, jeżeli ktoś chce uczczenia jego pamięci i pamieci 95 innych ofiar katastofy, to powinien natychmiast postulować zmianę Konstytucji, któej kształt dopowadził do  jednej z największych tagedii w histoii naszego kaju. Pan Komorowski nie był a pan Duda nie jest prezydentem. Nie jestem w stanie o nich myśleć jako o głowach Państwa Polskiego. Dlaczego? Dlatego, że tagedia smoleńska jest ważniejsza niż fomalne zapisy prawne w Konstytucji, dlatego, że to właśnie ta Konstytucja doprowadziła do katastofy, dlatego, że ona była źródłem konfliktu na szczytach władzy, który zmienił nasze państwo w kozacki obóz. Opozycja oskarża PiS o chęć wprowadzenia kultu śp. prezydenta L. Kaczyńskiego -, ale przecież ten kult powstanie, bo nigdy w historii świata nie wydarzyła się katastrofa lotnicza unicestwiająca połowę elity politycznej kraju. Nigdy. Ta tragedia to polski wyjatek. Zmienić Konstytucję – tylko tak można uczcić pamięćo  śp. prezydencie Lechu Kaczyńskim.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz