Sensacja we Francji – F. Hollande nie kandyduje

Wysłuchałem  o 20.00 wystąpienia prezydenta Francji F. Hollande, który zapowiedział, że nie będzie kandydował powtórnie w wyborach prezydenckich, które mają sie odbyć w maju 2017 roku. Sensacja dnia. Nikt sie tego nie spodziewał. Po raz pierwszy w historii V Republiki założonej przez generała de Gaulla w 1958,  prezydent sprawujący władzę w pierwszej kadencji, nie kandyduje powtórnie. Gdzie szukać przyczyn tej zadziwiającej decyzji?

Po pierwsze najbliższe zaplecze polityczne preydenta od tygodnia robiło wszystko co możliwe aby F. Hollande zrezygnował. Doszło do tego, że kilka dni temu premier rządu M. Vallse, zapowiedział, że on także będzie kandydował w wyborach prezydenckich i że ma nadzieje, iż jego przełożony czyli prezydent F. Hollande zrezygnuje z kandydowania. Kryzys na szczytach władzy. Kryzys władzy i państwa zakrzyknęli prawicowi politycy i  rzeczywiście to się nigdy nie zdarzyło, żeby w V Republice premier – całkowicie zależny od prezydenta – wywierał na niego tak brutalny i antypaństwowy nacisk. Gdy Chirać próbował o wiele delikatniej naćiskać na prezydenta Valery Giscard d’Estaigne, ten wywalił go natychmiast. W V Republice władza prezydenta jest absolutna. Prezydent to król „słońce”. Prezydent Francji rezygnuje z walki o drugi mandat, natomiast jego premier bedzie kandydatował. To prawdziwa rewolucja we Francji. Socjalistyczny premier M. Valls, który pod wzgledem ekonomicznym, jest bardziej prawicowy niż niektórzy kandydaci prawicowi, będzie prezentował w wyborach prezydenckich Partię Socjalistyczną. Po drugie odbędą sie prawybory na lewicy i wszyscy lewicowi kandydaci wzywali prezydenta F. Hollande by wziął w nich udział, co dla sprawującego urząd prezydenta jest po prostu niemożliwe. Po trzecie sondaże – tylko 6% francuzów miało zamiar głosować w pierwszej turze wyborów na prezydenta F. Hollande. Wyniki upakarzające. Wszyscy gratulują mu decyzji, pierwszym był prawicowy kandydat F. Fillon.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz