Bohaterzy Narodowi

Józef Pinior nie jest i nie był nigdy bohaterem Tym bardziej bohaterem narodowym. Bohaterami nie byli także Władysław Frasyniuk czy Zbigniew. Bujak. Wszyscy zapominamy, że 13 grudnia 1981 wprowadzono stan wojenny, ale „Solidarności” nie zlikwidowano tylko jej działalność zawieszono. Redaktorzy tygodnika „Solidarność” nadal przychodzili do pracy – nie wiadomo po co i pobierali pensje. Obowiązkiem każdego działacza „Solidarności”, który nie był internowany – zgodnie zresztą z wcześniej podjętymi w tej sprawie uchwałami poszczególnych regionów – było przeciwstawienie się władzy w razie wprowadzenia przez nią stanu wyjątkowego.

Pinior, Frasyniuk organizując strajki wypełniali swój zawodowy i polityczny obowiązek. Nic więcej. Bohaterami – zgodnie z definicją tego słowa – byli zamordowani przez ZOMO górnicy z kopalni „Wujek”. Jest skandalem moralnym używanie słowa „bohater” pod adresem J. Piniora. Byłym działaczom „Solidarności” przewróciło się w głowie. Nie neguję odwagi osobistej Piniora czy Frasyniuka, podziwiałem ich brawurowe akcje, pomysłowość i determinację, ale to wszystko nie upoważnia ich do używania pod własnym adresem słowa zarezerwowanego dla kogoś innego. Kto był w Polsce bohaterem narodowym każde dziecko wie i nie trzeba tego tłumaczyć. Jeżeli to słowo ma służyć jako barwa ochronna dla ludzi, którzy po 1989 roku popełnili czyny niezgodne z prawem, to pamietajmy, że w ten sposób plujemy na groby autentycznych bohaterów narodowych. Słowa mają swoje znaczenie, wypaczanie ich sensu było domeną komunistów. Wiemy wszyscy, że w 1989 roku zawarto porozumienie miedzy władzami PRL i „Solidarnością”. Było to porozumienie polityczne, które polegało przede wszystkim na jednym: zapomnieniu przez „Solidarność” zbrodni i przestępstw, które popełnili komuniści. Dlatego było ono głęboko demoralizujace. Józef Pinior nie jest ofiarą J. Kaczyńskiego, tylko strategi politycznej elity „Solidarności”. J. Pinior jest ofiarą Magdalenki i okrągłego stołu.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz