Kryzys państwa PiS

Najgorszymi ministerstwami – nie ministrmi – są ministerstwo Rozwoju i Finansów oraz Ministerstwo Cyfryzacji i własnie te ministerstwa, które funkcjonują na zasadach krytykowanych codziennie przez wicepremiera Morawieckiego doprowadzą do kryzysu państwa. Wicepremier Morawiecki oficjalnie twierdzi, że największą chorobą naszej centralnej administracji jest resortowość i brak poziomej komunikacji miedzy różnymi ministerstwami. Aby zwalczyć ten stan rzeczy podnosi resortowość do n-tej potęgi tworząc ministerstwo monstrum, ministerstwo, którym nie można zarządzać inaczej jak rozkazami czyli odgórnymi dyrektywami bedącymi kompletnym zaprzeczeniem poziomych prozumień. Większej hipokryzji nie widziałem.

Nie – to nie hipokryzja to szczytowe samozakłamanie. To samo jest z Ministerstwem Cyfryzacji utworzonym przez PO – (przypominam ten fakt,  przez opinię publiczną zapomniany) – aby ukryć przed unijnymi komisarzami szczytową korupcje i niekompetencję panujacą w dziedzinie informatyzacji państwa. Jest to ministerstwo destabilizujace kompletnie proces informatyzacji a dowodem na to jest projekt pani minister wprowadzenia dowodów osobistych w iphonach, który to projekt jest sprzeczny ze wszystkimi normami obowiązujacymi w UE. Wszyscy sie tym zachwycają tylko nikt nie rozumie co z tego wynika, a wynika jeden fakt, że będziemy mieli – w okresie walki z terroryzmem – dokument identyfikujacy naszą tożsamość kompletnie inny niż Belgia, Hiszpania czy Niemcy. Będziemy znowu unikalni. Czasami sie zastanawiam czy pani minister Streżyńska i wicepremie Morawiecki rozumieją czy kompletnie nie rozumieja co robią? Ich ministerstwa są zaprzeczeniem współczesnego państwa opartego na zasadach sieciowości – w/w ministrowie chcą tą zasadę wprowadzić do struktur administracyjnych III Rzeczpospolitej, a robią dokładnie przeciwnie co mówią. Dom wariatów.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz