PiS przegra z samym sobą?

W notce z 25 października br. pt. „Kryzys puka do drzwi” przewidywałem krach ekonomiczny z którym rząd PiS będzie musiał się zmierzyć. Dwa dni temu GUS podał dane o PKB. Okazało się, że polska gospodarka gwałtowanie zahamowała do 2,5 proc. To najgorszy wynik od trzech lat. Pierwsze objawy kryzysu  mamy przed oczyma, a rząd zachowuje się jak gdyby nic się nie stało, a przecież dla każdego kto ma oczy otwarte jest wiadome, że wprowadzenie następnych reform prospołecznych może doprowadzić do dalszego zmniejszenia inwestycji co w konsekwencji spowoduje  gwałtowny załamanie wzrostu PKB do 1,5% rocznie.

Realizując reformy, które PiS obiecał w trakcie kampanii wyborczej – przede wszystkim obniżenie wieku emerytalnego – partia J. Kaczyńskiego  sama sobie podstawia nogę, realizuje scenariusz, który właśnie w ten sposób zdefiniował  A. Smolar. Jeżeli PiS przegra to tylko z samym sobą.

Wszyscy ekonomiści są zgodni, że za spowolnienie wzrostu PKB odpowiedzialny jest spadek inwestycji, przy nikłym wzroście konsumpcji, która nie przyspieszyła na tyle, aby zamortyzować ten negatywny wstrząs. Przypomnijmy, że  w 2001 roku miał miejsce kryzys ekonomiczny związany z „bańką internetową” w osiem lat później cały świat – prócz nielicznych państw – przeżywał przez dwa lata kryzys związany z bańką „darmowych kredytów” . Od 2008 roku mija osiem lat i wszystkie wskaźniki ekonomiczne wskazują jednoznacznie, że świat w najbliższym czasie wkroczy w nowy kryzys związany z drukowaniem przez Banki Centralne pieniędzy bez pokrycia. Życie na kredyt się skończy. Żyjemy przejadając pieniądze przyszłych pokoleń i wkrótce giełdy dadzą znać, że jest to niemożliwe.

Kryzys pierwszy gospodarki elektronicznej w 2001 roku – kryzys drugi 2008 w roku, kryzys trzeci i najpoważniejszy to lata 2017 i dalej. Ten najbliższy kryzys będzie jednocześnie kumulacja dwóch poprzednich, gdyż oba poprzednie kryzysy udało się zastopować pożyczając pieniądze od przyszłych pokoleń. Ten stan rzeczy zostanie – jak już powiedziałem – brutalnie zweryfikowany przez rynki finansowe . Otóż do tego scenariusza rząd PiS jest nieprzygotowany, a przecież tym razem to Polska będzie pierwsza ofiarą kryzysu. Rynek finansowy jest bezwzględny, atakuje on w pierwszej kolejności państwa gdzie programy socjalne, programy opieki społecznej są rozdmuchane.

Już w tej chwili szeroko rozbudowany program socjalny, podwyższenie podatków, masowe przenoszenie firm za granicę – są przyczyną ciągłego obniżania ratingu Polski. Swoje notowania obniżyli już Fitch, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Nordea Bank i wiele, wiele innych. Program PiS jest sprzeczny z filozofią rynku finansowego, co w razie kryzysu może się skończyć prawdziwą zapaścią ekonomiczną naszego kraju. Jest to scenariusz pesymistyczne, ale niestety realny, otóż politycy PiS w latach 2005 -2007 rządzili, kiedy giełdy pięły się do góry jak szalone, teraz od roku rynki finansowe są ustabilizowane a z tego wynika, że politycy partii rządzącej nie mają żadnego doświadczenia w rządzeniu państwem, które przeżywa kryzys ekonomiczny.  Piszę o tym, ponieważ nikt w sferach rządowych takiego scenariusza – wielce prawdopodobnego –  nie analizuje, a jeżeli stanie się on rzeczywistością to wtedy program PiS będzie wyrzucony do kosza.

Piętak Piotr