Apologia polsko-węgierskiego sojuszu

Narodowe rewolucje w XX wieku były w różnych krajach przeprowadzane w imię powrotu do chwalebnej przeszłości. Admirał Horthy, dyktator Węgier, który w 1920 roku zgniótł  Węgierską Republikę Rad, na trupach komunistów proklamował restauracje Królestwa Świętego Stefana, nawiązując w ten sposób do panowania władcy, który zjednoczył Węgry i doprowadził do ich ostatecznej chrystianizacji. Admirał Horthy został regentem Królestwa Węgier i do końca swego panowania rządził tak jakby zasady honoru i elementarnej ludzkiej przyzwoitości  były dla niego ważniejsze od interesu politycznego. Był sojusznikiem Hitlera, ale nie dopuszczał do eksterminacji węgierskich Żydów i pomagał jak mógł polskim uchodźcom po klęsce wrześniowej. Był jedną z najbardziej fascynujących postaci politycznych XX wieku, oskarżany o faszyzm był zaciekłym wrogiem nieludzkich ideologii totalitarnych, których celem był unicestwienie Żydów i kapitalistów.

Nie był aniołem, jeżeli rozstrzeliwał komunistów to nie za to kim byli tylko za to co zrobili. Rzadko w Polsce pamiętamy, że to nie tylko Polska powstrzymała bolszewickie hordy pod Warszawą, ale także armia admirała Horthy zlikwidowała komunistyczną Węgierską Republikę Rad, której przywódcy do dzisiaj są wielbieni przez lewackich przywódców Unii Europejskich. To Polska i Węgry w latach 1920 – 1921 zlikwidowały komunistyczne niebezpieczeństwo i marzenia Trockiego i Lucasa o ustanowieniu  Europejskiej Republiki Rad. To my uratowaliśmy – nie wstydźmy się w tym miejscu użyć wielkich słów – europejską cywilizację. Do tego wspólnego dziedzictwa odwołują się dzisiaj  J. Kaczyński i Orban – do dziedzictwa wspólnej walki przeciwko ideologicznym projektom, które zagrażają narodowej suwerenności. Obaj byli, są i będą oskarżani o faszyzm. Dla lewicowej europejskiej inteligencji nie ma nic gorszego od narodów, które zniszczyły ich idoli i unicestwiły mocą swych patryiotyzmów, ideologiczna paranoję bolszewików. Nie wstydźmy się, kiedy nazywają nas faszystami – faszyzm to nie hitleryzm. Nikt z faszystowskich dyktatorów nie przeprowadzał eksterminacji Żydów. Hitleryzm jest dzieckiem komunizmu. Dzieckiem nienawiści.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz