Zwycięstwo J. Kaczyńskiego w Niemczech

W „Die Welt” – opiniotwórczej gazecie niemieckiej ukazał się artykuł o Polsce, który jest ogromnym – może największym – zwycięstwem politycznym J. Kaczyńskiego i całego obozu prawicy. Autor artykułu, stwierdza, ż PiS jest wyrazicielem polskiej dumy narodowej, która – gdy zapewnione zostały podstawowe swobody – stała się ważniejsza od dumy obywatelskiej. Autor artykułu apeluje – do niemieckiej i brukselskiej elity -, żeby przyjąć do wiadomości, że „na silnych korzeniach ‘Solidarności’ wyrosło nie jedno, lecz dwa drzewa” i ugrupowania prawicowe i katolickie są także częścią składową polskiego społeczeństwa obywatelskiego.

„Zamiast oczekiwać, że reszta świata stanie się taka sama, jak my, powinno się wykorzystać rocznicę wygranej PiS i przyjrzeć się uważniej niż dotychczas rzeczywistości – „i to nie tylko w Polsce”.  Analiza – pod piórem niemieckiego dziennikarza – szokująca, oto do opisu sytuacji w Polsce nie używa się słów typu „faszyzm” czy „autorytaryzm” lecz sięga się do pojęć zakorzenionych w tradycji demokratycznej Europy. Jakie są przyczyny tej radykalnej zmiany stanowiska elity niemieckiej wobec aktualnego obozu rządzącego w Polsce? Gdzie szukać źródeł największego sukcesu międzynarodowego prezesa PiS?

Po pierwsze według autora artykułu sytuacja gospodarcza w Polsce jest świetna i jej funkcjonowanie jest „wyemancypowane od politycznych zawirowań”. Polska jest jednym z najważniejszych partnerów handlowych Niemiec i elity gospodarcze, które wiedzą jak korzystna jest ekonomiczna współpraca między naszymi narodami wywarły nacisk na elity polityczne; nie przeszkadzajcie nam w robieniu interesów.  Zgodnie z naukami Marksa niemieccy kapitaliści przypomnieli niemieckim politykom, że to ekonomia rządzi światem, a nie odwrotnie. Być może to przesada, ale chciałoby się napisać, że niemiecka burżuazja jest największym sojusznikiem J. Kaczyńskiego.

Po drugie autor artykułu aprobuje – zgodnie z zasadą pluralizmu – „inność” społeczeństwa polskiego w którym tradycje niepodległościowe, tradycje walki z hitleryzmem i komunizmem odżyły w ciągu ostatnich lat i są tak widoczne, że nikt – przy zdrowych zmysłach – nie może ich lekceważyć. PiS jest wyrazicielem tego narodowego przebudzenia i zamiast go potępiać, pisze autor, należy raczej ten fakt zrozumieć.

Po trzecie stała współpraca episkopatu polskiego i niemieckiego w najważniejszych sprawach dotyczących naszych narodów, przede wszystkim w kwestii uchodźców. Elity niemieckie pamiętają, że budowa UE nie byłaby możliwa bez listu polskich biskupów do  niemieckiego episkopatu w 1966 roku w którym padły pamiętne słowa: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Te słowa są fundamentem moralnym UE i o tym Niemcy nigdy nie zapomną.Nie przypadkiem autor artykułu podkreśla, że PiS jest ugrupowaniem katolickim i narodowym , że cały czas odwołuje się do nauk prymasa tysiąclecia kardynała S. Wyszyńskiego, który był autorem w/w listu. Artykuł w „Die Welt” jest przełomem w relacjach polsko-niemieckich.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz