Opozycja zarzyna samą siebie

Schetyna był katem Tuska. Katem sprawnym. Wykończył Rokite, Olechowskiego, Gilowską. Schetyna nigdy nie był przywódcą i dlatego postanowił „wynająć” przywódcę dla PO. Wałęsa się zgodził pełnić tą rolę, ponieważ nienawidzi J. Kaczyńskiego, swego najlepszego ucznia, swoje polityczne arcydzieło. Wałęsa – ale także Michnik, Lis i całe towarzystwo III Rzeczpospolitej – nie rozumie, że jego nienawiść do J. Kaczyńskiego, jest dobrodziejstwem dla prezesa PiS. Dla elektoratu PiS nienawiść do prezesa – im silniejsza tym lepsza – jest dowodem ostatecznym, że ich przywódca miał, ma i będzie miał rację. Czytaj dalej Opozycja zarzyna samą siebie

Kryzys puka do drzwi

Kryzys ekonomiczny zbliża się i niestety rząd PiS będzie się musiał z nim zmierzyć. Skąd wiem, że kryzys nadchodzi? Z prostych obliczeń. W 2001 roku miał miejsce kryzys ekonomiczny związany z „bańką internetową” w osiem lat później cały świat – prócz nielicznych państw – przeżywał przez dwa lata kryzys związany z bańką „darmowych kredytów” . Od 2008 roku mija osiem lat i wszystkie wskaźniki ekonomiczne wskazują jednoznacznie, że świat w najbliższym czasie wkroczy w nowy kryzys związany z drukowaniem przez Banki Centralne pieniędzy bez pokrycia. Życie na kredyt się skończy. Żyjemy przejadając pieniądze przyszłych pokoleń i wkrótce giełdy dadzą znać, że jest to niemożliwe. Czytaj dalej Kryzys puka do drzwi