J. Kaczyński wygrał

Karty są rozdane. Po roku rządów PiS, wiemy już, że partia J. Kaczyńskiego dąży do wprowadzenia w Polsce systemu politycznego, którego fundamentem nie jest konstytucyjny trójpodział władzy, lecz dominacja władzy wykonawczej i ustawodawczej nad władzą sądowniczą. Przed polskim społeczeństwem obywatelskim – a jest ono nadal bardzo słabe – stoi to samo zadanie co przed założycielami Stanów Zjednoczonych Ameryki pod koniec XVIII wieku.

Jak ograniczyć władzę wykonawczą, która nieuchronnie się degeneruje? Jak zagwarantować prawa mniejszości jeżeli rząd sprawuje władzę tylko w imię swoich wyborców? Likwidacja niezależnej władzy sądowniczej w Polsce jest już zasadzie zakończona – Trybunał Konstytucyjny w praktyce jest ubezwłasnowolniony, władza nad aparatem sprawiedliwości skupiona w jednym ręku, powołanie spec komisji pod nazwą „komisja weryfikacyjna w sprawie reprywatyzacji” nadaje uprawnienia sądowe władzy wykonawczej. Zmiana ustrojowa już w zasadzie w Polsce nastąpiła. J. Kaczyński już zwyciężył. Zauważmy, że zwyciężył w zadziwiająco łatwy sposób. Dlaczego? Odpowiedź jest jasna dla każdego – dlatego, że ma rację, dlatego, że aparat sprawiedliwości – w oczach Polaków – jest aparatem niesprawiedliwości. Dla Narodu Sprawiedliwość jest ważniejsza od Prawa. Wracamy do punktu wyjścia – to, że „anioły sprawiedliwości” spod znaku PiS doprowadzą do katastrofy nikogo nie obchodzi. J. Kaczyński wygrał.

Piotr Piętak