Dlaczego Państwo Polskie nie istnieje

Wczoraj miał miejsce w naszym państwie kolejny kryzys informatyczny, który udowadnia po raz n –ty, że III Rzeczpospolita istnieje teoretycznie, że nasza biurokracja nic się nie nauczyła przez 25 lat i nadal funkcjonuje tak jakby wymiana informacji miedzy różnymi urzędami odbywała się przy pomocy dokumentów wypełnianych ręcznie a nie elektronicznie jakby ministrowie i podlegli im urzędnicy nie znali – obowiązującej przecież – ustawy o informatyzacji administracji publicznej. 22 sierpnia w godzinach rannych zawalił się system informatyczny w Urzędach Stanu Cywilnego co doprowadziło do chaosu, kolejek i utraty czasu przez obywateli III Rzeczpospolitej. Dlaczego system się zawalił?

Na to pytanie – odpowiedź zna każdy, kto zna ABC informatyki – niestety nie znają jej nasi „wybitni” technokraci czyli minister Streżyńska, Radziwiłł i Morawiecki. USC wprowadzają codziennie do swego systemu dwie dane: akt urodzenia i akt zgonu, które to dokumenty – jak łatwo się domyśleć – wydawane są przez szpitale – otóż wczoraj systemy informatyczne w kilkunastu szpitalach zostały uzupełnione o nową informację czyli godzinę zgonu lub urodzenia czego system centralny nie akceptował. Innymi słowy szpitale, wprowadzając nowe dane, powinny najpierw przetestować czy ich struktura, jest kompatybilna (zgodna) z strukturą danych w USC. Nie zrobiono tego? Naruszono ustawę o informatyzacji administracji publicznej czyli działano tak jakby państwo polskie nie istniało.  Państwo Polskie, minister Radziwiłł i inni działają tak jakby funkcjonowali w informatycznym żłobku. To jest naprawdę kompromitacja.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz