Polska – bizantynizm czy cywilizacja łacińska

Czy możliwa jest dyskusja o Polsce,  bez odwołania się do prezesa, Smoleńska, wojny domowej i agentów? Tak i udowadnia to dobry tekst pod zbyt długim i fatalnym tytułem: „Polactwo -cebulactwo, buractwo czy jednak cywilizacja”. Autor przypomina, za F. Konecznym, o fundamencie cywilizacji polskiej jakim była zawsze samorządność i zróżnicowanie prawne różnych regionów – najwyraźniej widoczne w Małopolsce i Wielkopolsce – która została unicestwiona w okresie PRL. Samorządność kiedyś chołubiona przez Polaków, została ostatnio wyklęta bo jest sprzeczna z oficjalną ideologią partii rządzącej, dla której inicjatwy oddolne są zawsze podejrzane, bo nie kontrolowane przez centralę, a co nie jest kontrolowane przez centralę jest z definicji złe. Kult przywództwa, które wie wszystko i o wszstkim decyduje, weszło Polakom w krew. Jest to cecha cywilizacji pruskiej, opartej na drylu i oddgórnej zasadzie musztry tak jaskrawo widocznej w PiS.

Dlaczego o tym czy sklepy mają być otwarte w niedzielę ma decdować Sejm i Prezydent a nie mieszkańcy miasta gdzie ten sklep funkcjonuje? Dlaczego posłowie uchwalajac takie prawo nie widzą, że w ten sposób odbierają nam nasze obywatelskie prawo decydowania o sprawach regionów do którch władza centralna nie ma prawa się wtrącać? Dlaczego Polac na to się zgadzają? Wdaje mi się, że przyczyn zniewolenia naszego narodu jest bez liku, wyliczmy najważniejsze:

– sowietyzacja starszego pokolenia dla której prawo mieszkańców do decydowania o sobie samch jest – zgodnie z nauka Lenina – objawem anarchii

– strachem prze UE, gdzie regionalizacja święci tryumfy i jest kojarzona przez nasz Naród z zanikiem państw i tworzeniem superpaństwa zdominowanego przez Niemcy

– gogolowskie uwielbienie centralnej władzy, które najlepiej widać w traktowaniu J. Kaczyńskiego przez jego elektorat – nawet jeżeli go pochwalisz, ale nie na klęczkach, jesteś wrogiem Polski

– antysamorządność PiS – u dla którego samorządy to złodziejstwo, korupcja i wcielone zło.

Gdy pełniłem funkcję doradc PiS w latach 2003 – 2005 i funkcję wiceministra w latach 2005 – 2007 to działącze tej partii dostawali pian na ustach, gd broniłem samorządów.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz