Z Bogami się nie dyskutuje – Bogów się słucha

Wszyscy wiemy kto rządzi światem. Wie o tym  także prezes J. Kaczyński. Dlatego w Polsce rządzonej przez PiS,  interesy kapitału finansowego są zabezpieczone i nikt nie odważy się zadrzeć z bankami i ich ekspozyturą międzynarodową jakim jest MFW. Plan reformy OFE zaprezentowany przez wicepremiera Morawieckiego został przyjęty z entuzjazmem przez rynki finansowe. Jak udowodniła prof. L. Oręziak cały plan nowego „cudownego dziecka PiS” jest w gruncie rzeczy realizacją marzeń międzynarodowych korporacji finansowych, które wręcz podyktowały rozwiązania instytucjonalne suwerennemu rządowi III Rzeczpospolitej.

Kluczowe znaczenie planu Morawieckigo jest proste;   środki przekazane przez przyszłych emerytów do funduszy inwestycyjnych mogłyby być im wypłacone dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zatem nawet przez kilkadziesiąt lat byłyby, podobnie jak obecnie w OFE, przedmiotem obrotu na rynku finansowym, podlegając kolejnym załamaniom giełdowym i kryzysom finansowym. Przez ten czas Towarzystwa Finansowo Inwestycyjne pobierałyby regularnie opłaty za zarządzanie tymi środkami, uszczuplając to, co ostatecznie miałoby zostać dla przyszłych emerytów. Mechanizm prawie identyczny jak przy początkach reformy w 1999 roku, którą ówczesny niezależny poseł J. Kaczyński zwalczał z L. Millerem. Przez 15 ostatnich lat prezes PiS nabrał doświadczenia i wie, że z Bogami się nie walczy. Bogów się słucha. I J. Kaczyński ich słucha i to dość skrupulatnie czego dowodzą losy ustawy o kredytach we frankach szwajcarskich. Prezydent oficjalnie z niej zrezygnował co jest symbolicznym złożeniem hołdu rynkom finansowym – pytanie jakie w związku z tymi faktami – plan Morawieckiego, rezygnacja z ustawy o kredytach w frankach szwajcarskich –  można postawić, brzmi: dlaczego prezes PiS tak ostentacyjnie i z otwartą przyłbicą mówi narodowi i swoim wyborcom, że Polaka jest niewolnikiem (tak jak i inne państwa) rynków finansowych, że naszym krajem rządzą bezwzględne prawa ekonomiczne, którym musimy się podporządkować? Otóż dlatego, żeby – w oczach i zbiorowym mózgu, finansjery – przepchnąć ustawę o zmniejszeniu wieku emerytalnego. J. Kaczyński wie doskonale, że takich reform międzynarodowa finansjera nienawidzi i uważa za szkodliwe dla ekonomii i dlatego prezes PiS wprowadza „reformy” w interesie rynków finansowych aby one pozwoliły mu dotrzymać zasadniczej obietnicy wyborczej. Polityczny majstersztyk, ponieważ jeżeli rząd PiS wprowadzi tą reformę to ma w kieszeni wygrane wybory za trzy lata. 500+ i zmniejszenie wieku emerytalnego – realizacja tych reform, to wielkie zwycięstwo PiS i J. Kaczyńskiego.

Piotr Piętak