Antyinteligencja na tronie

Pascal definiował inteligencję jako umiejętność dostrzegania różnic w zjawiskach pozornie do siebie podobnych. Jeżeli z tej perspektywy spojrzymy na polskie Zycie publiczne to jest ono opanowane w 100% przez zdeklarowanych i zatwardziałych wrogów inteligencji. Naszą wyobraźnią rządzą ludzie, którzy inteligencją, czytelnikami, słuchaczami gardzą, ponieważ uważają ich za półgłówków czy też „bydło wyborcze”. Jedną z najbardziej absurdalnych i groteskowych karier jaką w ciągu ostatnich miesięcy mogliśmy obserwować był wzlot pana Mateusza Kijowskiego z zawodu podobno informatyka, człowieka, który stworzył Komitety Obrony Demokracji i zrobił błyskotliwą karierę polityczną – można tylko wyć z zazdrości i zawiści. Oczywiście ja też wyję i zazdroszczę, ale jednocześnie zastanawiam się co pomogło panu M. Kijowskiemu, zrobić taka karierę i dochodzę do wniosku, że podstawowym warunkiem sukcesu w dzisiejszej polityce jest skrajna, wręcz nieobliczalna głupota. Głupota żywiołowa. Głupota bez szczelna. Głupota nie wstydząca się niczego i nikogo. Taka głupota prezentuje w całej okazałości pan M. Kijowski.

Ostatnio udzielił on wywiadu w radiu. Podczas rozmowy z dziennikarzem, stwierdził, cytuję, bo tego się nie da wymyśleć:

„Ja rozumiem, że ludzie boją się przede wszystkim tego, czego nie rozumieją, albo tego, co dobrze znają i się przekonali, że jest groźne. Kiedy mówimy o terrorystach islamskich to myślę, że w Polsce to jest coś, czego nie rozumiemy. Jeżeli popatrzymy na liczbę ofiar terroryzmu islamskiego w Polsce czy nawet w Europie i na liczbę ofiar terroryzmów nieislamskich, chociażby chrześcijańskich w tejże Europie, albo na liczbę ofiar różnych innych zjawisk to się okaże, że ten islamski terroryzm nie jest jakimś największym zagrożeniem Natomiast medialnie to się dobrze sprzedaje, bo można to powiązać z wędrówką ludów, prawda. Gdybyśmy mieli zdefiniować kategorię, która jest odpowiednia do tego, co się dzieje, to fundamentalizm jest cechą wspólna dla terrorystów islamskich, dla terrorystów chrześcijańskich czy ateistycznych, dla Erdogana, Putina i dla naszej partii rządzącej.”.

Panu M. Kijowskiemu – jak temu Jasiowi co się wszystko kojarzyło z dupą – wszystko kojarzy się z PiS i J. Kaczyńskim. Czy prezes PiS jest terrorystą islamskim? Zgodnie z logiką pana M. Kijowskiego – tak. Czy istnieją chrześcijańscy terroryści? Oczywiście odpowiada M. Kijowski – w średniowieczu Kościół był organizacją terrorystyczną. Dowód – inkwizycja. Czy pan M. Kijowski dostrzega różnice między Inkwizycją i terrorystami islamskimi? Nie ma żadnych różnic – jedni i drudzy zabijają ludzi.

I tak wygląda opozycja polityczna w Polsce w roku pańskim 2016. 

Piotr Piętak