Odwołać Światowe Dni Młodzieży

W połowie marca do ABW spłynęły ostrzeżenia od CIA o groźbie zamachów terrorystycznych podczas dużych imprez masowych w Berlinie, Budapeszcie i Warszawie. Na liście wydarzeń masowych zagrożonych atakami znalazły się też krakowskie Światowe Dni Młodzieży, które odbędą się od 26 do 29 lipca. Na podstawie jakich informacji i hipotez opartych na analizie współczesnych form terroryzmu islamskiego, CIA wyciągnęła wnioski, które powinny  postawić na nogi nasze służby specjalne? Dlaczego – moim zdaniem – zagrożenie terrorystyczne ze strony islamskich bojowników jest realne i z każdym dniem coraz bardziej prawdopodobne? Odpowiedź na to pytanie zna każdy kto odróżnia jeszcze politykę realną od polityki medialnej. Poszczycie NATO w Warszawie dla przywódców Państwa Islamskiego i dla  tysięcy młodych mahometan z Francji, Polska stała się dar-al. harb – terytorium wojny, na którym dopuszcza się stosowanie dżihadu, a nawet skrajnych form terroryzmu.

Przez kilka dni telewizje całego świata pokazywały głównych wrogów islamu prezydenta Obamę i prezydenta Francji, ściskających dłonie premier Szydło i ministra Maciarewicza, przez kilka dni, islamscy terroryści byli bombardowani informacjami, że dar-al. harb – terytorium wojny, znajduje się w stolicy Polski,  Warszawie. Większość z nich dopiero w lipcu dowiedziała się o istnieniu naszego kraju i większość z nich – od lipca bieżącego roku – zacznie kojarzyć Polskę z Szatanem czyli NATO. Dla tysięcy młodych mahometan z podmiejskich dzielnic, Paryża, Lyonu czy Marsylii, które aktualnie są wylęgarnią islamskiego terroryzmu, Polska stała się  dar-al. harb – terytorium wojny. W dwa tygodnie po szczycie NATO, do Krakowa przyjedzie milion młodych ludzi wśród których mogą znaleźć się terroryści i to bynajmniej nie Arabowie, lecz rdzenni Francuzi, którzy od kilku lat – po dokonaniu konwersji na islam – dołączają do bojowników Państwa Islamskiego i kursują pomiędzy Paryżem czy Lyonem a bliskim wschodem.

Terrorystą nie będzie brodaty muzułmanin, lecz śliczna blondynka. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny i organizatorzy Światowych Dni Młodzieży powinni o tym wiedzieć. Utożsamiając Polskę z NATO wystawiamy nasz kraj na groźbę ataków terrorystycznych. Organizując szczyt NATO w Warszawie Polska wypowiedziała wojnę informacyjną terroryzmowi islamskiemu. Czy naprawdę nikt tego nie dostrzega?Czy polscy politycy – ci odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo – nie wiedzą, że zabijanie niewiernych jest – według islamskich terrorystów – powinnością każdego muzułmanina skodyfikowaną i ugruntowaną w Koranie?  Czy polscy politycy nie wiedzą, że istotą islamskiego fundamentalizmu jest nienawiść wobec wszystkiego co obce, żądza zniszczenia każdego kto nie podporządkuje się jego bezwzględnym wyznawcom? Ataki terrorystyczne będą się systematycznie powtarzały i nawet okresy względnego spokoju nie mogą być postrzegane jako zapowiedź stabilizacji sytuacji. Raczej uzasadniają podejrzenie, że terroryści planują kolejny, jeszcze bardziej spektakularny atak od poprzednich. Dwa tygodnie temu, w nocy z poniedziałku na wtorek w podparyskiej miejscowości Les Mureaux, dżihadysta powiązany z Państwem Islamskim, zamordował – w niezwykle okrutny sposób – na oczach trzyletniego dziecka jego ojca francuskiego policjanta i matkę.

Jakie są źródła tej potwornej obojętności wobec niewinnego dziecka, które musiało oglądać egzekucję swoich rodziców? Jakie są źródła całkowitej utraty empatii wobec ludzi u młodych muzułmanów z podparyskich przedmieść i miejscowości? Napastnik mordując nożem ojca i matkę trzyletniego dziecka wznosił okrzyki „Allachu Akbar”. Czy młody muzułmanin nie wie, że zabijając rodziców  dziecka, osieraca go i popełnia – z punktu widzenia zasad obowiązujących w islamie – jeden z najcięższych grzechów? Mahomet też był sierotą, jego ojciec Abd Allah zmarł kiedy jego żona i matka Mahometa, Amin była w nim w ciąży i sama odeszła z tego świata w sześć lat później. Kim są islamscy terroryści? Muzułmanami – nie, mordercami opętanymi religią, która według nich wzywa do zabijania tych wszystkich, którzy nie wierzą w jedynego Boga i jego posłańca Mahometa. Terroryzm islamski jest z jednej strony produktem zreinterpretowanego przesłania Mahometa, z drugiej zaś  konsekwencją rewolucji cyfrowej, która zmieniła naszą psychikę i doprowadziła do wyobcowania z tradycyjnego życia społecznego, opartego na realnych a nie wirtualnych  relacjach międzyludzkich większość młodzieży urodzonej w latach 90 –tych XX wieku.

W połowie marca do ABW spłynęły ostrzeżenia od CIA o groźbie zamachów terrorystycznych podczas dużych imprez masowych w Berlinie, Budapeszcie i Warszawie. Na liście wydarzeń masowych zagrożonych atakami znalazły się też krakowskie Światowe Dni Młodzieży, które odbędą się od 26 do 29 lipca. Na podstawie jakich informacji i hipotez opartych na analizie współczesnych form terroryzmu islamskiego, CIA wyciągnęła wnioski, które powinny  postawić na nogi nasze służby specjalne? Dlaczego – moim zdaniem – zagrożenie terrorystyczne ze strony islamskich bojowników jest realne i z każdym dniem coraz bardziej prawdopodobne? Odpowiedź na to pytanie zna każdy kto odróżnia jeszcze politykę realną od polityki medialnej. Poszczycie NATO w Warszawie dla przywódców Państwa Islamskiego i dla  tysięcy młodych mahometan z Francji, Polska stała się dar-al. harb – terytorium wojny, na którym dopuszcza się stosowanie dżihadu, a nawet skrajnych form terroryzmu.

Przez kilka dni telewizje całego świata pokazywały głównych wrogów islamu prezydenta Obamę i prezydenta Francji, ściskających dłonie premier Szydło i ministra Maciarewicza, przez kilka dni, islamscy terroryści byli bombardowani informacjami, że dar-al. harb – terytorium wojny, znajduje się w stolicy Polski,  Warszawie. Większość z nich dopiero w lipcu dowiedziała się o istnieniu naszego kraju i większość z nich – od lipca bieżącego roku – zacznie kojarzyć Polskę z Szatanem czyli NATO. Dla tysięcy młodych mahometan z podmiejskich dzielnic, Paryża, Lyonu czy Marsylii, które aktualnie są wylęgarnią islamskiego terroryzmu, Polska stała się  dar-al. harb – terytorium wojny. W dwa tygodnie po szczycie NATO, do Krakowa przyjedzie milion młodych ludzi wśród których mogą znaleźć się terroryści i to bynajmniej nie Arabowie, lecz rdzenni Francuzi, którzy od kilku lat – po dokonaniu konwersji na islam – dołączają do bojowników Państwa Islamskiego i kursują pomiędzy Paryżem czy Lyonem a bliskim wschodem.

Terrorystą nie będzie brodaty muzułmanin, lecz śliczna blondynka. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny i organizatorzy Światowych Dni Młodzieży powinni o tym wiedzieć. Utożsamiając Polskę z NATO wystawiamy nasz kraj na groźbę ataków terrorystycznych. Organizując szczyt NATO w Warszawie Polska wypowiedziała wojnę informacyjną terroryzmowi islamskiemu. Czy naprawdę nikt tego nie dostrzega?Czy polscy politycy – ci odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo – nie wiedzą, że zabijanie niewiernych jest – według islamskich terrorystów – powinnością każdego muzułmanina skodyfikowaną i ugruntowaną w Koranie?  Czy polscy politycy nie wiedzą, że istotą islamskiego fundamentalizmu jest nienawiść wobec wszystkiego co obce, żądza zniszczenia każdego kto nie podporządkuje się jego bezwzględnym wyznawcom? Ataki terrorystyczne będą się systematycznie powtarzały i nawet okresy względnego spokoju nie mogą być postrzegane jako zapowiedź stabilizacji sytuacji. Raczej uzasadniają podejrzenie, że terroryści planują kolejny, jeszcze bardziej spektakularny atak od poprzednich. Dwa tygodnie temu, w nocy z poniedziałku na wtorek w podparyskiej miejscowości Les Mureaux, dżihadysta powiązany z Państwem Islamskim, zamordował – w niezwykle okrutny sposób – na oczach trzyletniego dziecka jego ojca francuskiego policjanta i matkę.

Jakie są źródła tej potwornej obojętności wobec niewinnego dziecka, które musiało oglądać egzekucję swoich rodziców? Jakie są źródła całkowitej utraty empatii wobec ludzi u młodych muzułmanów z podparyskich przedmieść i miejscowości? Napastnik mordując nożem ojca i matkę trzyletniego dziecka wznosił okrzyki „Allachu Akbar”. Czy młody muzułmanin nie wie, że zabijając rodziców  dziecka, osieraca go i popełnia – z punktu widzenia zasad obowiązujących w islamie – jeden z najcięższych grzechów? Mahomet też był sierotą, jego ojciec Abd Allah zmarł kiedy jego żona i matka Mahometa, Amin była w nim w ciąży i sama odeszła z tego świata w sześć lat później. Kim są islamscy terroryści? Muzułmanami – nie, mordercami opętanymi religią, która według nich wzywa do zabijania tych wszystkich, którzy nie wierzą w jedynego Boga i jego posłańca Mahometa. Terroryzm islamski jest z jednej strony produktem zreinterpretowanego przesłania Mahometa, z drugiej zaś  konsekwencją rewolucji cyfrowej, która zmieniła naszą psychikę i doprowadziła do wyobcowania z tradycyjnego życia społecznego, opartego na realnych a nie wirtualnych  relacjach międzyludzkich większość młodzieży urodzonej w latach 90 –tych XX wieku.

Dodaj komentarz