Szczyt NATO – terroryzm islamski i śp. prezydent L. Kaczyński

Kto  dowodzi dzisiaj wojskiem Państwa Islamskiego? Czeczeńcy. Oni – jeżeli Państwo Islamskie by ataki terrorystyczne na nasz kraj przygotowywało – nie dopuszczą do nich – w imię pamięci o śp. L. Kaczyńskim prezydencie-poecie, który na kilka dni wskrzesił wielkość naszego kraju i który odważył się powiedzieć publicznie Rosji: nie.

W artykule redaktora Witolda Repetowicza pt. „Polska na wojnie z Państwem Islamskim”  zamieszczonym w ostatnim nr. tygodnika „Do Rzeczy” autor popełnia  błąd, który świadczy o tym, że nasi dziennikarze nadal utożsamiają Państwo Islamskie z Al.-Kaidą, co jest sprzeczne z elementarna wiedzą na temat powstania kalifatu i terroryzmu islamskiego. Cytuje red. Repetowicza:

„Nieporozumieniem jest również twierdzenie, że polskie zaangażowanie w Iraku zwiększy zagrożenie bezpieczeństwa wewnętrznego Polski, zwłaszcza w odniesieniu do Światowych Dni Młodzieży. Polska nie ma na sobie jakiejś czapki niewidki i terroryści doskonale o nas wiedzą o naszym. O dawna prowadzą na naszym terytorium akcję werbunkową i piszą o nas w swym periodyku „Dabiq” . Jeśli podjęli decyzję o ataku na ŚDM, to zrobili to dawno temu, gdyż takie akcja Państwo Islamskie planuje bardzo starannie.”.

Otóż Państwo Islamskie nie planuje ataków terrorystycznych „bardzo starannie”, ponieważ tak właśnie działała Al.- Kaida, a Państwo Islamskie czyli kalifat jest radykalnym przeciwnikiem centralistycznej strategii Bin-Ladena. PI pozostawia organizowanie ataków terrorystycznych, dołom, szeregowym działaczom, którzy nazywają się „samotnymi wilkami”.  Czy naprawdę red. Repetowicz nie słyszał tego określenia? Przecież każdy kto nawet minimalnie interesuje się tematem terroryzmu islamskiego wie, że od wielkich rozruchów we Francji w 2005 roku terroryzm islamski, zmienił całkowicie swój charakter. Ideologiem tej nowej formy islamskiego terroryzmu jest Abu Musab al.-Suri, który w słynnym tekście zatytułowanym „Wezwanie światowego islamu do oporu”, opublikowanym właśnie w 2005 roku w Internecie, proklamuje nową erę terroryzmu, będącej zaprzeczeniem dotychczasowej strategii Al-kaidy. Al.-Suri wzywa do stworzenia mahometańskiej partyzantki miejskiej, której sieciowa organizacja będzie zaprzeczeniem, skrajnie zcentralizowanej i opartej na zawodowym terroryzmie, ideologii Al.-kaidy.

Organizujcie się sami – pisze do młodych mahometan Al.-Suri. Nie atakujcie symboli cywilizacji zachodniej, tak jak to robił wpatrzony w swój medialny mit Osama Bin-Laden, tylko ludzi na ulicach, „niewiernych”. Terror codzienności jest najskuteczniejszą metodą walki z zachodnim Szatanem. Al.-Suri jest uczniem – i tego nie ukrywa – Bakunina, używa tych samych ideologicznych sformułowań co rosyjski anarchista.  Dzisiejsi terroryści to nie zawodowcy tylko amatorzy popełniający błędy umożliwiające względne łatwe ich unieszkodliwienie. Dwa – a jest ich o wiele więcej – przykłady.

22 sierpnia 2015 roku – W pociągu Thalys kursującym na trasie Amsterdam– Paryż, dwóch żołnierzy amerykańskich udaremniło zamach terrorystyczny, obezwładniając zamachowcę 26 letniego Marokańczyka, który figurował na liście potencjalnych terrorystów, prowadzonej przez francuska policję. W wyniku nieudanego zamach rannych zostało trzy osoby. Pasażerowie twierdzą, że został obezwładniony przez dwóch pasażerów – amerykańskich żołnierzy, którzy usłyszeli dobiegający z toalety dźwięk ładowanej broni.

22 kwietnia 2015 roku.zatrzymano 24 letniego Algierczyka, studenta informatyki, który przygotowywał zamachy na kościoły katolickie, był on także podejrzany o zabójstwo 33 letniej instruktorki fitness. Szczegóły nieudanego zamachu…..

całość artykułu, przeczytaj tutaj

Piotr Piętak