Antyliberalna kontrrewolucja

W całej Europie następuje widoczny i nostalgiczny powrót do klasycznych wartości konserwatywnych i narodowych, których  najważniejszym elementem ideowym jest antyliberalna doktryna polityczna wypracowywana intelektualnie w Europie co najmniej od czasów Rewolucji Francuskiej. Polityka rządów  PiS- u, wyniki wyborów prezydenckich w pierwszej turze w Austrii, które wygrał w miażdżący sposób kandydat bynajmniej nie umiarkowanej lecz skrajnej prawicy, potwierdzają umacnianie się antyliberalnego trendu w Europie. Jest to zjawisko historyczne a nie koniunkturalne, podłoża antyliberalnej kontrrewolucji szukać trzeba miedzy innymi w bezpardonowym procesie destrukcji klasycznej rodziny, rozwoju  kultury Internetu siejącej spustoszenie moralne wśród dzieci i młodzieży i niszczącej resztki więzi międzypokoleniowych i zachwiania poczucia bezpieczeństwa – w każdym jego wymiarze – wśród coraz większej liczbie mieszkańców Europy.

Rewolucja antyliberalna jest także reakcje na rewolucję feministyczną, która doprowadziła do radykalnej zmiany pozycji mężczyzny i kobiety w społeczeństwie. W wielu krajach kobiety pracują, mężczyźni opiekują się dziećmi. Nastąpiła feminizacja  mężczyzn i maskulinizacja kobiet. Społeczeństwo stanęło na głowie.  W sferze intelektualnej atak na wynaturzenia indywidualizmu  przeprowadza  w bestsellerze pt. „Francuskie samobójstwo” ,  E. Zemmour, który uzbrojony w antyliberalny katechizm  dokonuje „destrukcji destruktorów” czyli precyzyjnej analizy wszystkich doktryn wyrosłych na gruncie rewolucji z 1968 roku, które według niego doprowadziły do śmierci jego ukochanej Ojczyzny. Książka jest krzykiem rozpaczy, który wstrząsnął opinią publiczną we Francji. Nigdy w historii tego kraju w XX wieku pisarz odwołujący się do wartości konserwatywnych – np.  rodzina jako obowiązek względem dzieci, a nie seksualny związek dwojga partnerów płci przeciwnej  –  nie zdobył takiej popularności jak esej Zemmora.

Książka „Samobójstwo francuskie” jest intelektualną i antyliberalną rewolucją. Czy jest łabędzim śpiewem ostatniego ucznia Josepha de Maistra, wielkiego przeciwnika rewolucji Francuskiej, czy przeciwnie zapowiada czasy ograniczenia samowoli jednostek? Obraz Francji malowany piórem pisarza jest przerażający, oto wielce niedoskonała próba:

„Francuzi nie rozpoznają już Francji. Wolność zmieniła się w społeczną anomię, , równość w ideologie egalitaryzmu, braterstwo w wojnę wszystkich przeciwko wszystkim./…/ Nie wiemy gdzie podążamy, ponieważ zapomnieliśmy skąd przyszliśmy. Nauczono nas kochać to czego nienawidzimy i nienawidzić tego co kochaliśmy. ”.

Bardzo często czytając świetną książkę  Zemmoura, miałem ochotę na miejscu Francji wstawić Polskę, a na miejsce Francuzów, Polaków. Czyż nie jest prawdą, że Polacy nie rozpoznają już Polski, że od 1989 roku propagowano ideologie narodowej apostazji, streszczoną precyzyjnie w sloganie M. Króla, że aby stać się normalnym Narodem musimy zapomnieć o naszej historii? Czyż zwycięstwo PiS nie jest przede wszystkim rewoltą niszczonych w ciągu 25 lat, przez ideologie liberalną, wartości narodowych? Na to co się dzieje dzisiaj w naszym kraju musimy patrzeć z perspektywy wielkiego przewrotu narodowo-konserwatywnego, który od kilku lat burzy konstrukcję UE i przypomina coraz odważniej i głośniej, że bez współodczuwania przez jednostkę więzi grupowych – rodzinnych, narodowych, sąsiedzkich – społeczeństwo zmienia się w hordę. Czy PiS, jego przywódcy, zdają sobie sprawę, że są częścią europejskiej kontrrewolucji, czy widzą jej instytucjonalne granice? Tego nie wiemy.  Każda rewolucja zaskakuje samą siebie, każda rewolucja nie panuje nad siłami, które powołały ja do życia.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz