Islamizacja – niebezpieczne kłamstwa

„Islamizacja” pojęcie, które zrobiło w Polsce karierę w związku z falą uchodźców z Syrii i innych krajów basenu Morza Śródziemnego, zalewającą od kilku lat, bezradną i bezbronną Europę. Wojna domowa w Syrii, powstanie państwa islamskiego, które głosi i stosuje w praktyce ideologię terroryzmu, rozpad autorytarnych reżimów w Afryce Północnej, to są bezpośrednie przyczyny masowej ucieczki z tych terytoriów zarówno mahometan jak i chrześcijan. W Polsce – mimo ogromnych wysiłków Kościoła Katolickiego –  sama możliwość osiedlenia się na terytorium naszego kraju kilku tysięcy młodych mahometan, doprowadza do wybuchu autentycznej antyimigracyjnej i antymahometańskiej histerii.

Nikt nie chce zauważyć, że terrorystami w Europie zostają młodzi mahometanie żyjący od dwóch pokoleń we Francji czy Belgii.  Nikt nie zadaje sobie pytań, dlaczego młodzi Francuzi z przedmieść wielkich miast zostają terrorystami, wszyscy natomiast sa przekonani, że mahometanin = terrorysta. W notce pt. „Muzułmanie w Europie mile widziani” pan Tomasz Witowski raz jeszcze upowszechnia stereotyp, który jest wyrazem wirtualnego strachu i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jak zauważył internauta R. Szklarz: „Co ma piernik do wiatraka. Myśli w stylu „nie wpuszczajmy do europy muzułmanów, bo ISIS jest brutalne to absurd”. Mówienie, że wszyscy muzułmanie to terroryści ma tyle samo sensu, co stwierdzenie, że każdy ksiądz to pedofil. Wielu z nich nawet mówi, że ISIS nie ma nic wspólnego z islamem. No i sami uciekają przed jego okrucieństwem, bo drakońskie prawo nie pozwala im żyć po swojemu.”.  W Polsce prawicowe gazety upowszechniają  kłamliwe i dlatego groźne dla naszego bezpieczeństwa, stereotypy na temat terroryzmu. Kłamstwo zawsze jest niebezpieczne. Terrorystami są powtórzmy raz jeszcze młodzi Francuzi, których nie rodzice tylko dziadkowie przybyli do o tego kraju.

Dlaczego zostają oni terrorystami, jakie sa przyczyny tego fenomenu społeczno-politycznego? Takich pytań prawicowi publicyści sobie nie stawiają. Nikt z nich nie czytał E. Zemmoura „Francuskie samobójstwo”, książki w której autor w fascynujący sposób analizuje naszą cywilizację, której produktem m.in. jest właśnie terroryzm islamski. Nikt z nich nie czytał książek G. Sormana – „Dzieci Rify” czy „Oczekując barbarzyńców”.  Zero informacji. Zero lektur. Zero refleksji – doprowadziły Polskę do stanu intelektualnej agonii. Zamiast dyskusji o islamie, zamiast analiz – weszliśmy do odwiecznego Zbarża w którym się ugotujemy. Strach przed uchodźcami obezwładnił nas intelektualnie, a to jest pierwszy krok do samobójstwa kulturowego, który przejawia się w antysemityzmie bez Żydów i histerii antyislamskiej bez mahometan. Jak długo jeszcze naszą wyobraźnia będą rządziły obrazy telewizyjne? Czy nie czas Panie i Panowie zacząć czytać?

Piotr Piętak

Dodaj komentarz