Rzeczywistość skrzeczy

Rzeczywistości nie da się oszukać. Rzeczywistość po prostu jest i powoli zaczyna ona docierać do zwolenników PiS. Nawet jego ideolodzy, twórcy PiS-owskiej nowo-mowy muszą – jeżeli chcą z nią zachować minimalny kontakt – ją dostrzec. Nawet red, naczelny tygodnika „Do Rzeczy” P. Lisicki – twórca sloganu o „islamizacji” Polski – zaczyna pod jej wpływem trzeźwieć. W felietonie zamieszczonym na portalu wirtualna polska, streszcza on podstawowy argument przeciwników polityki PiS względem TK, cytuję:

„Drugim powodem, dla którego Jarosław Kaczyński może poszukiwać porozumienia, jest perspektywa faktycznej dwuwładzy w Polsce. Co będzie, jeśli obecny Trybunał Konstytucyjny zajmie się kolejnymi zaskarżonymi ustawami i zacznie wydawać wyroki nieprzychylne dla władz? Jak zachowają się wówczas sądy? Czy będą respektować orzeczenia Trybunału, nawet jeśli nie będą one opublikowane w Dzienniku Ustaw? A jeśli tak, to prędzej czy później doprowadzi to do faktycznego rozdwojenia w państwie i podważenia legalności jego działań. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro już stwierdził, że rząd nie będzie tolerował łamania prawa. Co to jednak w praktyce oznacza? Jak zareagują władze, kiedy nieuznawany przez nich Trybunał dalej będzie działać? Łatwo sobie wyobrazić, że TK uzna za niekonstytucyjną nowelizację ustawy o mediach publicznych czy ustawę o prokuraturze. I co wtedy? Czy prokuratura uzna działanie sędziów za przejaw buntu i nakłaniania do łamania prawa? Teoretycznie to możliwe.”.

No właśnie polityka PiS na razie zamiast wzmacniać państwo, osłabia je. Niektórzy posługując się powyższą argumentacją mogą stwierdzić, że PiS państwo polskie likwiduje lub co gorsza zaczyna je przystosowywać do wzorców panujących za czasów tzw. demokracji szlacheckiej. Wyrazem tego jest powołanie przez ministra MON A. Macierewicza, pospolitego ruszenia. Zamiast wojska mamy pospolite ruszenie. Zamiast demokracji liberalnej demokrację ludową lub szlachecką. Kiedy zwolennicy PiS dojdą do wniosku, że ustawę o funkcjonowaniu TK uchwaloną przez PiS, trybunał musiał oceniać nie z jej prawnej perspektywy tylko posługując się zasadami zapisanymi w Konstytucji i w poprzedniej ustawie? Czy zwolennicy PiS są w stanie zrozumieć sprzeczność logiczna w która zabrnęli? Wszystko wskazuje, że nie. Logika w systemie ideologii PiS –u nie istnieje.

Piotr Piętak

Dodaj komentarz