Dlaczego zakłamujemy historie NSZZ „Solidarność”

Chciałbym odpowiedzieć na pytanie czym były strajki sierpniowe, ponieważ nikt z wyjątkiem kilku zapomnianych dzisiaj profesorów o tym nie pisał. Była to od pierwszej chwili rewolucja robotnicza o charakterze anarchosyndykalistycznym.

Była to rewolucja, która wymarzył sobie na początku XX wieku wybitny teoretyk anarchosyndykalizmu Sorel. Protest strajkowy w stoczni gdańskiej nie stanowił buntu socjalnego o rewindykacyjnym, ekonomicznym charakterze. W systemie komunistycznym, w upaństwowionej gospodarce, każdy strajk ma z natury rzeczy charakter polityczny kontestatorski, „antypaństwowy”. Od samego początku ruch rewolucyjny przyjął formę syndykalistyczną. Nie może dziwić, że rewolucja robotnicza, która starła się z „państwem robotniczym” , nabrała cech anarchosyndykalistycznych. Wyrosła ze środowiska proletariackiego „Solidarność” nigdy nie odwoływała się tylko do robotników. Niezależny związek mówił o ludziach pracy, o społeczeństwie (typowe dla anarchosyndylkalizmu przeciwstawienie : społeczeństwo – państwo), o narodzie. solidarność budowała swą siłę jako swoiste „państwo związkowe”. Znamienne też, iż przyjęła strukturę terytorialna (regiony), co normalne w anarchosyndykalizmie, że na czoło wysunęła święte dla anarchosyndykalistów słowo solidarność. Czytaj dalej Dlaczego zakłamujemy historie NSZZ „Solidarność”

Klasa robotnicza PRL i ślepota historyków IPN

Znamy historie PRL, ale nie znamy historii tej warstwy, która doprowadziła do upadku komunizmu w Polsce i Europie. Historia polskiej klasy robotniczej w PRL jest owiana tajemnicą. Wiemy wszystko – lub wydaje się nam , że wiemy – o strajku w czerwcu w zakładach im. Cegielskiego w Poznaniu. Wiemy wszystko o strajkach  na Wybrzeżu w grudniu 1970 a także o  strajku sierpniowym w 1980 roku, ale w latach 70 –tych XX wieku w „złotych” czasach Gierka i zachodnich kredytów miało miejsce kilka tysięcy strajków w całym kraju o których nic nie wiemy. Nie wiemy jak świadomość poszczególnych fragmentów klasy robotniczej ewoluowała. W jaki sposób  – a to jedno z wielu pytań – władza komunistyczna traktowała przywódców strajków, jaki był ich los? Byli zmuszani do współpracy pod groźbą utraty pracy czy też zmuszano ich – różnymi sposobami – do opuszczenia miejsca zamieszkania i przeniesienia się, często wraz z rodziną – w drugi koniec Polski w ten sposób izolowano ich od współtowarzyszy pracy dla których byli autorytetem, a może ginęli w wypadkach samochodowych? Czytaj dalej Klasa robotnicza PRL i ślepota historyków IPN

Zarzynanie Wałęsy i prawda historyczna

Kilka słów wstępu. Strajki sierpniowe w roku 1980 i powstanie „Solidarności” było niezwykłym faktem historycznym, żadne wydarzenie z historii Europy XIX i XX wieku nie da się z nim porównać. To była realizacja mitu robotniczej rewolucji, który stał się rzeczywistością. I wtedy świat zamarł w przerażeniu –groźba interwencji radzieckiej – i zachwycie; robotnicy pokazywali swoje prawdziwe oblicze, rozbijali butelki wódki wnoszone na teren strajkujących zakładów, byli spokojni i tak pewni swej racji, że udzielała się ona wszystkim, nawet zagranicznym dziennikarzom. Jeżeli Polska wniosła coś do historii światowej to właśnie te 16 niezwykłych miesięcy, które zmieniły skórę świata. O to dziedzictwo nie tylko narodowe, także światowe powinniśmy dbać, powinniśmy je kultywować. Niszczymy je. Niszczymy Wałęsę mszcząc się na jego karierze. Zapominamy, że gdyby nie on to Tymiński wygrałby wybory. Wałęsa jest kozłem ofiarnym naszych niepowodzeń. Nienawidzimy go tak mocno jak nienawidzimy nasze porażki i klęski. Mordujemy „Solidarność”. Mordujemy Wałęsę w imię naszych autentycznych i wydumanych nieszczęść. Zapominamy czym były strajki, na czym polegał ich fenomen. Czytaj dalej Zarzynanie Wałęsy i prawda historyczna