Dlaczego zakłamujemy historie NSZZ „Solidarność”

Chciałbym odpowiedzieć na pytanie czym były strajki sierpniowe, ponieważ nikt z wyjątkiem kilku zapomnianych dzisiaj profesorów o tym nie pisał. Była to od pierwszej chwili rewolucja robotnicza o charakterze anarchosyndykalistycznym.

Była to rewolucja, która wymarzył sobie na początku XX wieku wybitny teoretyk anarchosyndykalizmu Sorel. Protest strajkowy w stoczni gdańskiej nie stanowił buntu socjalnego o rewindykacyjnym, ekonomicznym charakterze. W systemie komunistycznym, w upaństwowionej gospodarce, każdy strajk ma z natury rzeczy charakter polityczny kontestatorski, „antypaństwowy”. Od samego początku ruch rewolucyjny przyjął formę syndykalistyczną. Nie może dziwić, że rewolucja robotnicza, która starła się z „państwem robotniczym” , nabrała cech anarchosyndykalistycznych. Wyrosła ze środowiska proletariackiego „Solidarność” nigdy nie odwoływała się tylko do robotników. Niezależny związek mówił o ludziach pracy, o społeczeństwie (typowe dla anarchosyndylkalizmu przeciwstawienie : społeczeństwo – państwo), o narodzie. solidarność budowała swą siłę jako swoiste „państwo związkowe”. Znamienne też, iż przyjęła strukturę terytorialna (regiony), co normalne w anarchosyndykalizmie, że na czoło wysunęła święte dla anarchosyndykalistów słowo solidarność. Czytaj dalej Dlaczego zakłamujemy historie NSZZ „Solidarność”

Zarzynanie Wałęsy i prawda historyczna

Kilka słów wstępu. Strajki sierpniowe w roku 1980 i powstanie „Solidarności” było niezwykłym faktem historycznym, żadne wydarzenie z historii Europy XIX i XX wieku nie da się z nim porównać. To była realizacja mitu robotniczej rewolucji, który stał się rzeczywistością. I wtedy świat zamarł w przerażeniu –groźba interwencji radzieckiej – i zachwycie; robotnicy pokazywali swoje prawdziwe oblicze, rozbijali butelki wódki wnoszone na teren strajkujących zakładów, byli spokojni i tak pewni swej racji, że udzielała się ona wszystkim, nawet zagranicznym dziennikarzom. Jeżeli Polska wniosła coś do historii światowej to właśnie te 16 niezwykłych miesięcy, które zmieniły skórę świata. O to dziedzictwo nie tylko narodowe, także światowe powinniśmy dbać, powinniśmy je kultywować. Niszczymy je. Niszczymy Wałęsę mszcząc się na jego karierze. Zapominamy, że gdyby nie on to Tymiński wygrałby wybory. Wałęsa jest kozłem ofiarnym naszych niepowodzeń. Nienawidzimy go tak mocno jak nienawidzimy nasze porażki i klęski. Mordujemy „Solidarność”. Mordujemy Wałęsę w imię naszych autentycznych i wydumanych nieszczęść. Zapominamy czym były strajki, na czym polegał ich fenomen. Czytaj dalej Zarzynanie Wałęsy i prawda historyczna

J. Kaczyński i stan wojenny

J. Kaczyński był jednym z niewielu polskich polityków, który twierdził zawsze, że wprowadzenie stanu wojennego przez Jaruzelskiego było jedną z największych tragedii w historii Polski. Jego argumentacja do dzisiaj zachowuje ważność: prezes PiS, gdy o stanie wojennym w podziemu dyskutowano wskazywał zawsze na olbrzymią emigrację młodych ludzi z wyższym wykształeceniem, twierdził dodatkowo, że ci ludzie nigdy do kraju już nie wrócą. Wyemigrowało 800 tysięcy inżynierów, lekarzy, informatyków –  tych ludzi zabrakło w 1989 roku, ci ludzie nigdy by nie dopuścili do wprowadzenia w Polsce systemu oligarchicznego kapitalizmu, który – zgodnie z analizami M. Webera – jest zaprzeczeniem kapitalizmu wolnorynkowego. Czytaj dalej J. Kaczyński i stan wojenny

Bohaterzy Narodowi

Józef Pinior nie jest i nie był nigdy bohaterem Tym bardziej bohaterem narodowym. Bohaterami nie byli także Władysław Frasyniuk czy Zbigniew. Bujak. Wszyscy zapominamy, że 13 grudnia 1981 wprowadzono stan wojenny, ale „Solidarności” nie zlikwidowano tylko jej działalność zawieszono. Redaktorzy tygodnika „Solidarność” nadal przychodzili do pracy – nie wiadomo po co i pobierali pensje. Obowiązkiem każdego działacza „Solidarności”, który nie był internowany – zgodnie zresztą z wcześniej podjętymi w tej sprawie uchwałami poszczególnych regionów – było przeciwstawienie się władzy w razie wprowadzenia przez nią stanu wyjątkowego. Czytaj dalej Bohaterzy Narodowi

Prawda a agencie „Bolku”

Żyjemy w państwie w którym historia zmienia się w zależności od interesów grupy politycznej rządzącej krajem. Jak u Orwella. Wymazuje się gumką, tych, którzy się narazili przywódcom. Żyjemy w kłamstwie, coraz powszechniejszym. Politycy wywodzący się z KOR i ich dzieci udowadniają, że KOR doprowadził do wielkiego przełomu jakim był strajk sierpniowy i powstanie „Solidarności”. Wmawia się młodym Polakom, że garstka inteligentów podrzuciła robotnikom – prymitywom, robolom – program polityczny co jest kpiną z historii – kłamstwem tak bez szczelnym, że człowieka, który pamięta tamte czasy zatyka z oburzenia. Historia „Solidarności” pisana dzisiaj przypomina coraz bardziej slogany z stalinowskiej broszury propagandowej. Oto kilku dzielnych patriotów, Gwiazda, Wałęsa, Wyszkowski i Borusewicz – jak niegdyś Mołojec, Bierut, Nowotko –zorganizowali rewolucje, która zapoczątkowała koniec komunizmu w Europie. W imię politycznych interesów – zarówno Wyszkowskiego jak i Wałęsy – zakłamuje się naszą wspólną historie, gorzej ośmiesza się ją wmawiając opinii publicznej, ze historie tworzą bohaterowie. W tej chwili trwa bój o to kto jest tym prawdziwym bohaterem : Walentynowicz, Gwiazda czy Wałęsa ? Czytaj dalej Prawda a agencie „Bolku”