Największy grzech PiS -u

Obserwując politykę wewnętrzna i zagraniczną obozu rządzącego łatwo zauważymy, że dla przywódców PiS interes jego elektoratu jest tożsamy z interesem Narodu Polskiego, co prowadzi do skutków katastrofalnych dla naszego bezpieczeństwa. Dogmatem polityki polskiej co najmniej od analiz Maurycego Mochnackiego po powstaniu Listopadowym, jest przekonanie, że „Rosja bez Ukrainy to jak człowiek bez głowy”, że nasze bezpieczeństwo związane jest z faktem niepodległości Ukrainy. Polska wolność bez wolności Ukrainy jest śmiertelnie zagrożona. Od półtora roku PiS nie robi nic by pomóc Ukrainie by wzmacniać nasze relacje nasze narodowe więzi. Klasycznym przykładem jest serial „Dziewczyny ze Lwowa”, który został odłożony przez J. Kurskiego na półkę, bo drażni elektorat PiS ze wschodnich województw,   gdzie panują – podsycane przez Putina – nastroje antyukraińskie. Interes elektoratu PiS jest ważniejszy od interesu Narodu Polskiego. Dlatego warto jeszcze raz przypomnieć fundamenty naszej narodowej polityki o których „patrioci” z PiS zapominają.  Czytaj dalej Największy grzech PiS -u

Lewy prosty Putina – J. Kaczyński na deskach

Wygrało rosyjskie imperium – powiedział dwa lata temu Wiktor Juszczenko, były prezydent Ukrainy. Skomentował w ten sposób zawieszeniu przez władze w Kijowie przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Przegrała Polska. Przegrała Ukraina. W ciągu ostatnich dwóch lat ci, którzy myślenie polityczne kształtowało na strategiach Mochnackiego i Dmowskiego wiedzieli dokładnie, że katastrofa smoleńska, kieruje nasze narodowe wysiłki w stronę politycznego teatru. Jest paradoksem, że ten polityk, który właśnie te myślenie w latach 70 –tych XX wieku propagował zdradził je dzisiaj co do joty. W praktycznej polityce wyrzucił je do kosza. Myślę, rzecz jasna o A. Macierewiczu.  Jeżeli wywołuje się – symbolicznie  – wojnę Rosji, tak jak on to zrobił, to w myśl zasad wyłożonych przez Mochnackiego, przygotowuje się teren konfrontacji także tam gdzie Polacy mają wpływy kulturowe i ekonomiczne. Czytaj dalej Lewy prosty Putina – J. Kaczyński na deskach

J. Kaczyński – ZACHÓD MOŻE ODETCHNĄĆ: NIEMCY SĄ NIEWINNI

W wywiadzie dla salon24 J. Kaczyński stwierdził, że w ostatnich latach nastąpił proces odniemczania i internacjonalizacji zbrodni hitlerowskich. Moim zdaniem ma rację, ale chciałbym zwrócić uwagę na genezę tego procesu, który jest nierozdzielny od oskarżeń o skrajny wręcz hitlerowski antysemityzm wysuwanych przez zachodnie media pod adresem polskiego narodu. Jest to niedopuszczalne. Jak to się stało, że Zachód uznał nas za współwinnych Zagłady?

Dlaczego w oczach zachodniej opinii publicznej Polacy są urodzonymi antysemitami odpowiedzialnymi wraz z hitlerowcami za Zagładę Żydów? Dlaczego określenie „polskie obozy śmierci” pojawia się w ustach przywódców państw zachodnich i na łamach opiniotwórczych gazet amerykańskich, angielskich czy francuskich? Czytaj dalej J. Kaczyński – ZACHÓD MOŻE ODETCHNĄĆ: NIEMCY SĄ NIEWINNI

Dlaczego nie lubię Żydów

Kim jest i kim był Adam Michnik? Pytanie retoryczne – wszyscy, którzy interesują się życiem społecznym i politycznym naszego kraju wiedzą doskonale, że jest on redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej” i że był jednym z głównych konstruktorów porozumienia zawartego w 1989 roku w Magdalence miedzy komunistyczna władzą i opozycją demokratyczną skupioną w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie. Ustrojowa transformacja w wyniku której ci sami ludzie, którzy rządzili Polską w czasach PRL-u, rządzą nią nadal, była – zgodnym zdaniem prawicowych publicystów – w dużej mierze jego dziełem. To on na łamach „Gazety Wyborczej” usprawiedliwiał i gloryfikował proces tzw. „uwłaszczenia nomenklatury” w wyniku którego komunistyczni aparatczycy zmienili się w „uczciwych kapitalistów”. „Czy odegrał rolę złego demiurga, czy pajaca w rękach znacznie od niego sprytniejszych gangsterów?” [1] – zapytywał złowieszczo Rafał A. Ziemkiewicz i ten sam autor zauważył, że Michnik używał „Gazety Wyborczej” jako narzędzia do urabiania opinii publicznej i robienia polskiej inteligencji wody z mózgu, jako działający w skrytości zaplecza działacz polityczny, żywiący ambicje kreowania i strącania w niebyt partyjnych władców. Jednym słowem wcielony Szatan, który reżyseruje naszą scenę polityczną według własnego laicko-lewicowego planu, którego celem jest zmienienie Polski w kraj gdzie ten kto przeżegna się na ulicy będzie aresztowany za naruszenie norm prawnych świeckiego państwa. Czytaj dalej Dlaczego nie lubię Żydów

Drugi Zjazd Gnieźnieński – kiedy?

Kanclerz Merkel wyjechała z Warszawy. Reakcja Schetyny na coraz lepsze stosunki niemiecko – polskie i stopniową zmianę wizerunku J. Kaczyńskiego w mediach naszych zachodnich sąsiadów;  „faszysta” jest teraz nazywany „wybitnym strategiem” – przypomina do złudzenia bunt margrabiów przeciwko polityce wschodniej Ottona III. Często zapominamy, że Unia Europejska jest nieco zmodyfikowaną wersją planów Ottona III i Bolesława Chrobrego omawianych na zjeździe  Gnieźnieńskim w 1000 roku.  Często zapominamy, że to władca polski był wskazany przez Ottona III jako przyszły konstruktor Zjednoczonej Europy. Czytaj dalej Drugi Zjazd Gnieźnieński – kiedy?

Mocarstwo

Kim jest aktualnie Polska w oczach niemieckiej elity? Po opuszczeniu UE przez W. Brytanię z upadkiem znaczenia filaru Europy jakim jest Francja, Polska automatycznie awansuje do rzędu państw od których zależy przyszły los UE. Biorąc pod uwagę klasyczne wskaźniki pozycji każdego państwa w polityce światowej i europejskiej czyli a) ludność;  b) potencjał gospodarczy; c) stan świadomości narodowej – nasz kraj zaczyna odgrywać rolę  mocarstwa w UE. Od Polski i jej relacji z Niemcami zależy w dużym stopniu przyszły kształt Europy. Niemcy to doskonale rozumieją. Niemcy od lat prowadzą badania na temat Polski i Polaków, zapoczątkował je na początku XX wieku wielki niemiecki socjolog Max Weber; analizując etykę pracy sezonowych robotników polskich w Niemczech, stworzył on to co nazywamy dzisiaj „socjologia rozumiejącą”. Czytaj dalej Mocarstwo

Dlaczego Polska zapomniała o Ukrainie?

Analiza mediów całego świata – BBC World, TV5 Monde, CNN – jednoznacznie dowodzi, że polski rząd przestaje się interesować sprawami dla naszego kraju najważniejszymi. Wczoraj w dzienniku francuskiej telewizji publicznej informacja o wznowieniu zaciekłych walk w Donbasie miedzy armią ukraińska i separatystami wspieranymi przez Putina, znalazła się na trzecim miejscu. Po informacji o wyborczych jatkach we Francji i po informacji o powołaniu nowego sędziego Sadu Najwyższego przez prezydenta Trumpa, wyświetlono reportaż z Ukrainy i pokazano apel premiera Ukrainy o pomoc do społeczności międzynarodowej. To samo w dzienniku BBC World. U nas w TVN i w dzienniku TVP1 o 19.30 ani słowa o Ukrainie. Ani słowa o wznowieniu walk między miedzy armią ukraińska i separatystami wspieranymi przez Putina. Ani słowa o apelu premiera Ukrainy do społeczności międzynarodowej o pomoc. Czytaj dalej Dlaczego Polska zapomniała o Ukrainie?

Kompromitacja ministra Waszczykowskiego

24 stycznia  br. główne wydanie Dziennika TVP1, było tym razem wzorem obiektywizmu – jak na możliwości nowej ekipy pod kierownictwem – J. Kurskiego – oprócz jednej informacji kompromitującej intelektualnie ministra MSZ Waszczykowskiego i jego współpracowników. Rozumiem doskonale, że były minister MSZ Sikorski jest dla PiS wrogiem numer jeden, bo przecież to on jest autorem sloganu wyborczego „trzeba dorżnąć tą watahę”, rozumiem doskonale, że aparat propagandowy aktualnego rządu musi być skierowany przeciwko temu, który był głównym przeciwnikiem linii politycznej śp. prezydenta L. Kaczyńskiego. Natomiast jeżeli próbuje się kompromitować ministra Sikorskiego, zapominając, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej i NATO, to wystawia się sobie nie najlepsze świadectwo politycznej wiedzy i kultury. Czytaj dalej Kompromitacja ministra Waszczykowskiego

Rosja Putina – Polska Polaków

Gdy podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski papież Jan Paweł II pochylił się w Oświęcimiu nad płytami symbolizującymi narody Żydowski, Rosyjski i Polski to w tym symbolicznym geście i słowach przez niego wypowiedzianych przejrzała się jak w zwierciadle tragedia XX wieku. Wieku tryumfu Szatana – wcielonego w szeregi nazistów i bolszewików. Wieku Zagłady i wojny wypowiedzianej Narodowi Rosyjskiemu przez bolszewików. Czytaj dalej Rosja Putina – Polska Polaków

Misja polskiej kultury – zrozumieć banderowców

Rewolucja na Ukrainie jest dziełem pokolenia urodzonego w połowie lat 80 –tych XX wieku. Od 1991 r. Ukraina jest formalnie krajem demokratycznym o skrajnie oligarchicznym systemie sprawowania władzy, pokolenie „Majdanu” chce obalenia władzy oligarchii, pragnie wolności –  a czy to się nam podoba czy nie –  Unia Europejska jest dla nich symbolem wolności. Jest to pokolenie, które podróżuje, tak jak Polacy w latach 70 –tych, dzięki liberalnej polityce paszportowej Gierka mogli porównać Zachód z socjalizmem, tak młodzi Ukraińcy mogli porównać swój kraj z Polską czy Zachodem. Istnieją rzeczywiście głębokie analogie pomiędzy pokoleniem „Solidarności” i pokoleniem „Majdanu”. Czy jesteśmy w wystarczającym stopniu tego świadomi? Jakie zadania stoją w najbliższym czasie przed polska polityką? Czytaj dalej Misja polskiej kultury – zrozumieć banderowców

Czy Niemcy poprą J. Kaczyńskiego?

W dzienniku „Die Welt” ukazał się artykuł Gerharda Gnaucka w którym autor stwierdza, że Polskę należy traktować „faire i bez uprzedzeń” i zamiast nieustannej krytyki rządów PiS, Niemcy powinny nastawić się na dialog z polską prawicą i jej niekwestionowanym przywódcą J. Kaczyńskim. Autor zauważa, że rządy PiS cieszą się dużą popularnością, a wprowadzane reformy; polityka prorodzinna, zwalczanie korupcji, uszczelnienie systemu podatkowego, ograniczanie drenażu polskiej gospodarki przez zagraniczny kapitał, jak i wyrównywanie szans na awans społeczny poprzez radykalną politykę socjalną – są z entuzjazmem przyjmowane przez znaczną część społeczeństwa polskiego oraz – a to bardzo ważne – są akceptowane przez wyborcę socjaldemokratycznego w Niemczech. Czytaj dalej Czy Niemcy poprą J. Kaczyńskiego?

J. Kaczyński się nudzi

Zwycięstwo i to totalne J. Kaczyńskiego jest niepokojące, bo jeżeli zwycięstwo przychodzi zbyt łatwo, to znaczy, że nie jest zwycięstwem.  J. Kaczyński demonizował układ postkomunistyczny by mobilizować swój elektorat do walki o sprawiedliwość, wygrał i okazało się, że układ pękł jak bańka mydlana, że go po prostu nie było. Jeżeli „układ” wszechobecny ponoć rządzący bezlitośnie III Rzeczpospolitą by rzeczywiście istniał, to nigdy by nie dopuścił do zmiany systemu politycznego w Polsce. Demon był tylko krasnoludkiem. Wirtualnym diabłem straszącym prezesa PiS po nocach. Po roku rządów PiS, Polska przejechana ustrojowym walcem, przypomina do złudzenia socrealistyczną instytucjonalną budowę. PiS buduje, ale nie hutę „Katowice”, tylko jej ruiny. Kiedyś napisałem opowiadanie pod tym właśnie tytułem, które idealnie pasuje do dzisiejszej sytuacji Naszej Umęczonej od 26 lat Ojczyzny, pozwolę się zacytować: Czytaj dalej J. Kaczyński się nudzi

A. Macierewicz – Ojciec Założyciel polskiej demokracji

Wystukuje zdanie na klawiaturze, które dla wielu ludzi będzie szokiem: Ojcem Założycielem polskiej demokracji był A. Macierewicz, to on założył i wymyślił KOR, to on sformułował zasady  jego instytucjonalnego funkcjonowania. Czy A. Macierewicz zdradza w tej chwili korzenie swojej młodzieńczej rewolty? Czy odchodzi od demokracji? Przypatrzmy się jego działalności od 1976 roku.

W książce Justyny Błażejowskiej „Harcerska Droga do Niepodległości – od „Czarnej Jedynki” do Komitetu Obrony Robotników” opublikowanej przez wydawnictwo „Arcana” (Kraków – 2016) opisany jest proces powstania pierwszej niezależnej od PZPR instytucji w PRL. KOR był  przede wszystkim  – o czym często zapominamy – instytucją funkcjonującą zgodnie z określonymi – wręcz biurokratycznymi przepisami. W KOR – aby przywołać konkretny przykład – ustalono jasne procedury rozdziału pieniędzy, pomiędzy  różne działania podejmowane przez jego członków, które były kontrolowane przez niezależnych mężów zaufania. Należał do nich m.in. Andrzej Kijowski i Stefan Kisielewski. KOR – to była instytucja w której panowały administracyjne metody i biurokratyczne procedury. Czytaj dalej A. Macierewicz – Ojciec Założyciel polskiej demokracji

Rozpad państwa

Z boku wygląda to katastrofalnie; w momencie gwałtownego wzrostu znaczenia politycznego Rosji w basenie Morza Śródziemnego i kompromitacji USA na Bliskim Wschodzie, w Polsce następuje rozpad państwa polskiego. Rzecz jasna dla zwolenników PiS winna jest opozycja, a dla przeciwników J. Kaczyńskiego to właśnie on dokonuje dekonstrukcji III Rzeczpospolitej. Obie strony oskarżają się o organizację puczu czy nawet zamachu stanu, obie strony zachowują się tak jakby  Rosja  znalazło się na Marsie i Polska graniczyła na wschodzie z Kanadą lub Brazylią. Ta zabawa w Polskę – wywiady prezesa PiS, czy występy Petru w TVN24 – mają coś z atmosfery politycznej groteski i nawet nie chce się już przypominać historycznych kostiumów w które przebierają się przywódcy rządu i opozycji. Agenci. Zdrajcy. Sprzedawczyki. To zwolennicy PiS. Faszyści. Dyktatura. Ciemnogród. To zwolennicy PO. Czytaj dalej Rozpad państwa

Apologia polsko-węgierskiego sojuszu

Narodowe rewolucje w XX wieku były w różnych krajach przeprowadzane w imię powrotu do chwalebnej przeszłości. Admirał Horthy, dyktator Węgier, który w 1920 roku zgniótł  Węgierską Republikę Rad, na trupach komunistów proklamował restauracje Królestwa Świętego Stefana, nawiązując w ten sposób do panowania władcy, który zjednoczył Węgry i doprowadził do ich ostatecznej chrystianizacji. Admirał Horthy został regentem Królestwa Węgier i do końca swego panowania rządził tak jakby zasady honoru i elementarnej ludzkiej przyzwoitości  były dla niego ważniejsze od interesu politycznego. Był sojusznikiem Hitlera, ale nie dopuszczał do eksterminacji węgierskich Żydów i pomagał jak mógł polskim uchodźcom po klęsce wrześniowej. Był jedną z najbardziej fascynujących postaci politycznych XX wieku, oskarżany o faszyzm był zaciekłym wrogiem nieludzkich ideologii totalitarnych, których celem był unicestwienie Żydów i kapitalistów. Czytaj dalej Apologia polsko-węgierskiego sojuszu