Klasa robotnicza PRL i ślepota historyków IPN

Znamy historie PRL, ale nie znamy historii tej warstwy, która doprowadziła do upadku komunizmu w Polsce i Europie. Historia polskiej klasy robotniczej w PRL jest owiana tajemnicą. Wiemy wszystko – lub wydaje się nam , że wiemy – o strajku w czerwcu w zakładach im. Cegielskiego w Poznaniu. Wiemy wszystko o strajkach  na Wybrzeżu w grudniu 1970 a także o  strajku sierpniowym w 1980 roku, ale w latach 70 –tych XX wieku w „złotych” czasach Gierka i zachodnich kredytów miało miejsce kilka tysięcy strajków w całym kraju o których nic nie wiemy. Nie wiemy jak świadomość poszczególnych fragmentów klasy robotniczej ewoluowała. W jaki sposób  – a to jedno z wielu pytań – władza komunistyczna traktowała przywódców strajków, jaki był ich los? Byli zmuszani do współpracy pod groźbą utraty pracy czy też zmuszano ich – różnymi sposobami – do opuszczenia miejsca zamieszkania i przeniesienia się, często wraz z rodziną – w drugi koniec Polski w ten sposób izolowano ich od współtowarzyszy pracy dla których byli autorytetem, a może ginęli w wypadkach samochodowych? Czytaj dalej Klasa robotnicza PRL i ślepota historyków IPN

Pytania do historyków z IPN

Tuż po obaleniu rządu premiera Olszewskiego w  „Kulturze” paryskiej ukazuje się niezwykły tekst, który dotychczas nie został poddany analizie przez historyków IPN. Patrz „Kultura” Paryż nr11/342 1992 –Protokół z konferencji aktywu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego z listopada 1954 str. 3 -36. Redakcja poprzedziła publikacje protokołu następującym tekstem: „Przed kilkoma tygodniami otrzymaliśmy od najzupełniej miarodajnej osoby, której nazwiska nie możemy ujawnić, dokument, który – chociaż odnosi się do odległej przeszłości – niesłychanie pasuje do dzisiejszej sytuacji w Polsce.”. Dlaczego ten dokument pasował do sytuacji z czerwca 1992 roku? Otóż wynikało z niego niezbicie, że agentów zarejestrowanych w czasach stalinowskich było co najmniej 6 milionów, że  w praktyce wszyscy Polacy byli agentami i dlatego wszelka lustracja jest bez sensu. Teza wymarzona dla środowiska „Gazety Wyborczej”. Tak tylko czy my mamy do czynienia z dokumentem, którego autentyczność była zweryfikowana przez historyków? Nie. Redaktor J. Giedroyć  pisze w wstępie do dokumentu, że otrzymał go od: „najzupełniej miarodajnej osoby, której nazwiska nie możemy ujawnić.”. Czyli od kogo? Czytelnicy do dzisiaj tego nie wiedzą, a treść „dokumentu”, jest zaiste rewolucyjna. Oprócz tezy, że wszyscy Polacy byli agentami na tej (tajnej?) konferencji, padały tezy szokujące, szczególnie z ust L. Brystygierowej bohaterki ostatnio wydanej książki P. Bukalskiej pt. „Krwawa Luna”. W książce tej – o dziwo – nie ma ani słowa o poniższym fragmencie wystąpienia „Krwawej Luny” na wspomnianej konferencji, a przecież w jej wystąpieniu zawarte są tezy wywracające do góry nogami całą historię PZPR. Przytaczam je za paryską „Kulturą” z nr 11/1992.

Czytaj dalej Pytania do historyków z IPN

Rosyjskie pomniki i totalitarne ludobójstwo

Polska – zgodnie z planami IPN – ma zamiar zlikwidować pomniki żołnierzy radzieckich. Takich pomników jest około 500 i często są one przez Polaków odbierane, jako symbol zniewolenia naszego kraju przez Rosję. IPN – i słusznie rozróżnia – pomniki ustawione na cmentarzach żołnierzy Armii Czerwonej od tych postawionych np. w centrach miast. Likwidacji maja ulec tylko te ostatnie. Jest to decyzja ze wszech miar słuszna. Wywołuje ona protesty Rosji. Co zrobić by je zneutralizować?  Otóż musimy cały czas przypominać opinii publicznej krajów zachodu i Rosji, elementarz naszej historii w latach 1939 -1956. Czytaj dalej Rosyjskie pomniki i totalitarne ludobójstwo