TVN24 – „Arena idei” – bełkot pseudospecjalistów

Obejrzałem program w TVN24 z cyklu „Arena idei”, poświecony kłamstwu w Internecie, który mnie zdumiał ,  zaskoczył  i zasmucił. Oto teolog biorący udział w dyskusji stwierdza, że wojna o obrazy w cywilizacji chrześcijańskiej była tak dramatyczna, ponieważ wiadomo, że „kto ma władzę ten ma obraz”. Czyli każdy problem – jak nauczał Lenin – sprowadza się dla redaktora „Więzi” do problemu władzy. Otóż nie – jak wiadomo święto Ortodoksji obchodzone w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu od roku 843 potwierdza przyzwolenie na przedstawienie Boga i kult świętego obrazu. Nie miało to nic wspólnego z władzą, ale z edukacją. Czytaj dalej TVN24 – „Arena idei” – bełkot pseudospecjalistów

Medialna ofensywa J. Kaczyńskiego – narodziny Orwella Internetu

Internetowa ofensywa prezesa PiS nabiera rozpędu, salon24 ogłosił, że w piątek opublikuje całość wywiadu jaki redakcja portalu przeprowadziła z J. Kaczyńskim. Dzisiaj jednak ukazał się wywiad z prezesem PiS na portalu Onet. Pl. Czy te wywiady będą się różniły? Miejmy nadzieję. W końcu redaktor Janke jest doświadczonym komentatorem politycznym. Jednak najważniejsze w tej medialnej aferze nie są poglądy J. Kaczyńskiego tylko fakt wyboru Internetu jako medium przez które upowszechnia się swoje poglądy. W sensie formalnym jest to zabieg znakomity, ponieważ wszystkie statystyki wskazują na katastrofalny spadek czytelnictwa gazet – zarówno tygodników jak i dzienników – oraz spadek oglądalności programów polityczno – informacyjnych w telewizji. Czytaj dalej Medialna ofensywa J. Kaczyńskiego – narodziny Orwella Internetu

J. Kaczyński – niewolnik, który wydaje rozkazy

Warto czasami czytać klasykę polskiego eseju, który w Polsce w wieku XX stał się najpopularniejszym gatunkiem literackim w naszym kraju. Ostatnio powtórnie przeczytałem – z wielka przyjemnością i mnóstwem znaków zapytania – „Zniewolony umysł” Czesława Miłosza. Sam czasami chwytam za pióro by na białej kartce papieru zapisać to co mi krąży po głowie zaśmieconej tonami odpadków krążących w Internecie i dlatego sunąc oczyma po rzędach słów napisanych kiedyś przez Miłosza  czułem nie tylko podziw dla jego pisarskiej sztuki, ale przede wszystkim zazdrość. Zdania jak oszlifowane diamenty. Analizy jak obrazy Rembrandta, które według historyków filozofii były ilustracja przewrotu światopoglądowego dokonanego przez Spiznozę . I te niewidzialne supły którymi autor splata swoje wywody, czasami proste, innym razem skomplikowane jak marynarskie węzły, ale zawsze – przy odrobinie wysiłku i wyobraźni – łatwe do odszyfrowania. Czytaj dalej J. Kaczyński – niewolnik, który wydaje rozkazy

My internauci – dumne dzieci Stalina

W jakim stopniu Internet i sposób jego funkcjonowania  jest kontynuacją ideologii marksistowsko-leninowskiej wyrażonej w założeniach socrealizmu w malarstwie, filmie , i powieści radzieckiej ? Jeszcze kilka lat temu tak postawione pytanie zostałoby wyśmiane przez entuzjastów „światowej pajęczyny”, którzy w Internecie widzieli eksplozje wolności i swobodnej , międzyludzkiej wyobraźni.

Dzisiaj już nie, pierwszym naukowcem, który problem wywołał na światło dzienne był Lev Manovich amerykański badacz mediów (emigrant z Rosji), który z niespotykaną szczerością  w wpisie na jednym z blogów (wpis ten jest cytowany w tysiącach artykułów), stwierdził : Czytaj dalej My internauci – dumne dzieci Stalina

Wróg publiczny nr. jeden – komputer

Mechaniczna reforma edukacji, którą proponuje MEN jest jednym z największych skandali politycznych w III Rzeczpospolitej. Powrót do systemu osiem klas podstawówki i cztery lata liceum jest przedstawiany przez urzędników MEN jako panaceum na wszystkie bolączki jakie przeżywa  proces nauczania w Polsce. To co uderza w propozycjach MEN to całkowity brak świadomości, że w ciągu ostatnich 20 lat szkoła jako instytucja przeszła prawdziwa rewolucję polegającą na  informatyzacji procesu nauczania. Czym jest szkoła? Odpowiedź zna każdy; jest to instytucja, której fundamentem jest relacja między nauczycielem i jego uczniami. Otóż proces informatyzacji nauczania zniszczył więzi łączące nauczycieli z uczniami czyli doprowadził do upadku szkoły. To co jest przerażające to fakt, że opinia publiczna – z wyjątkiem nauczycieli – uważa, że proces informatyzacji szkół wzmacnia instytucję szkoły i ją unowocześnia czy też przystosowuje do współczesnego świata, a rzeczywistość jest dokładnie odwrotna; komputery i internet degradują szkoły, likwidują edukację . Komputeryzacja i internet są największym wrogiem szkoły i aby uzdrowić nasz system nauczania trzeba wyeliminować wpływ technik informatycznych na realny proces nauczania. To jest konieczne, ponieważ dzisiaj: „szkoła nie uczy tylko produkuje ludzi upośledzonych umysłowo”. Jeden z internautów tak podsumował dotychczasowe reformy edukacji w Polsce na przestrzeni ostatnich 60 lat. Zadanie z matematyki  w tym okresie ewoluowało w następujący sposób: Czytaj dalej Wróg publiczny nr. jeden – komputer

Zaplanowana katastrofa – raport o reformie edukacji

W latach 2003 -2005 byłem doradcą Klubu Parlamentarnego PiS ds. reformy informacyjnej państwa i nauczania informatyki w szkołach średnich. W ramach mojej pracy jeździłem po kraju i rozmawiałem z nauczycielami informatyki – byłem na Mazurach w Piszu w Ruciane- Nida, także w Łodzi i  w kilku miastach na Śląsku. Moje wnioski przedstawiałem przewodniczącemu KP PiS L. Dornowi, wiem, że zapoznawało się z nimi grono czołowych działaczy PiS (Bielan, Mężydło itd.). Pierwszy wniosek był banalny: aby przeprowadzić jakąkolwiek reformę edukacji musi istnieć wobec jej założeń consensus społeczny, swoiste Porozumienie Ponad Podziałami. Dlatego już po miesiącu nawiązałem współpracę z stowarzyszeniami edukacyjnymi, które w większości były kierowane przez działaczy związanymi z SLD czy Unią Pracy. Być może dzisiaj może wydać się to dziwne, ale współpraca miedzy prawicowym PiS i postkomunistycznymi działaczami układała się harmonijnie, gdyż wszyscy zgadzali się co do jednego: należy wprowadzić jak najszybciej do szkół naukę systemu Linux. Ten consensus zaowocował – po rozpadzie SLD i powstaniu rządu premiera Belki uchwaleniem pierwszej w III Rzeczpospolitej ustawie o informatyzacji administracji publicznej, jeszcze przed wyborami w 2005 roku. Pamiętałem także, że reforma edukacji w Finlandii w latach 90 –tych XX wieku trwała 12 lat, rządy się zmieniały, ale założenia reformy nie. Edukacji nie można zreformować w ciągu roku. Wszyscy, którzy dotknęli tego tematu, wiedzą o tym doskonale. Pamiętałem także, że rząd J. Chiraca z lat 1986 -1988 przewrócił się na reformie liceów. To co uderza w dzisiejszych wypowiedziach działaczy PiS to przeświadczenie, że reforma jest łatwa, że to powrót do przeszłości, którą wszyscy pamiętają. Otóż nikt nie pamięta  ośmioletniej szkoły podstawowej i 4 – letniej szkoły średniej. Dla większości nauczycieli dla wszystkich uczniów to będzie prawdziwa rewolucja – a rewolucji edukacja nie znosi. Czytaj dalej Zaplanowana katastrofa – raport o reformie edukacji

Poezja Internetu

Dlaczego w okresie naporu awangardy z lat 1911-1929 wypracowano paradygmaty sztuki, która w tej chwili rodzi się w cyfrowych mediach? Artyści z tamtego okresu – poeci, reżyserzy, malarze – traktowali sztukę jako jedną całość. Szukali związków między sztuka kina i sztuka słowa między obrazem i filmowa klatką, a właśnie takie poszukiwania są kamieniem węgielnym sztuki nowych mediów opartych o cyfrowe przetwarzanie.
Czytaj dalej Poezja Internetu