Geneza wojny na górze w PiS

Sprawa Misiewicza służyła zawsze A. Macierewiczowi do umacniania swojej pozycji politycznej w PiS. W tej sprawie nigdy  nie chodziło o Misiewicza, ale o przywództwo w partii, która od wyborów na jesieni 2016 roku rozpoczęła budowę IV Rzeczpospolitej.  Lekceważąc J. Kaczyńskiego, który  publicznie kilkakrotnie domagał się usunięcia pana Misiewicza – pokazuje, że ambicją szefa MON jest przejęcie faktycznej władzy w PiS – zostawiając symboliczne królowanie dla prezesa partii. Dla A. Macierewicza to on najradykalniejszy przeciwnik III Rzeczpospolitej i „okrągłego stołu” jest naturalnym przywódcą Niepodległego Państwa Polskiego, którego budowę rozpoczęto po wyborach w 2016 roku. To on, a nie J. Kaczyński jest symbolem walki ze zdrajcami Polski. Dlaczego? Dlatego, że tylko jego środowisko polityczne związane z miesięcznikiem „Głos” odmówiło udziału w obradach „okrągłego stołu” i poprzedzających porozumienie rozmowach w Magdalence, traktując od początku rozmowy i porozumienie miedzy częścią opozycji demokratycznej i komunistami jako zdradę (niewybaczalną) interesów narodowych Polski. Czytaj dalej Geneza wojny na górze w PiS

A. Macierewicz zdobywa władzę w PiS i w III Rzeczpospolitej

Z sondażu zrealizowanego przez KANTAR Millward Brown SA w dniu 29-30 marca 2017 roku na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie telefonów stacjonarnych i komórkowych wśród 1001 osób w wieku 18+, wynika jednoznacznie, że marsz do władzy w PiS i w Polsce, który A. Macierewicz rozpoczął po katastrofie smoleńskiej, zakończył się jego całkowitym zwycięstwem. I nawet jeżeli J. Kaczyński wspólnie z premier B. Szydło chcieliby zdymisjonować aktualnego ministra MON, to jest to niemożliwe, ponieważ baza wyborcza PiS widzi w nim autentycznego przywódcę Niepodległej Polski – już nie zastępcę prezesa lecz jego równoważnego partnera w sensie organizacyjnym. Czytaj dalej A. Macierewicz zdobywa władzę w PiS i w III Rzeczpospolitej

List otwarty do ministra MON

Antku, Zwracam się do Ciebie po imieniu, bo przecież nie będziemy obaj ukrywali, że się znamy i w wielu kwestiach dotyczących polityki byliśmy prawie zawsze podobnego zdania. Nie kryję, że to właśnie Ty nauczyłeś mnie pragmatycznego podejścia do polityki, do obserwowania faktów i wyciągania z nich wniosków, co na pozór jest łatwe a w rzeczywistości jak uczył Orwell, jest bardzo trudne. To ty założyłeś z Naimskim KOR, to Ty wymyśliłeś – co dzisiaj wydaje się normalne, a wtedy w 1976 roku było rewolucyjne – zasady jego funkcjonowania.

Dlaczego ty, a nie lewica laicka? Dlatego, że tylko człowiek wolny w żaden sposób nie zbrukany czy to instytucjonalnie czy kulturowo przez komunizm miał odwagę myśleć o Wolnej Polsce. Oni byli zniewoleni i sparaliżowani swoją komunistyczną przeszłością, swoją walką z Kościołem Katolickim i Prymasem Wyszyńskim, swoimi kompleksami. Ty czy tacy jak ja byliśmy dumni z posłania biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1966 roku. Oni opluwali ten list na wiecach używając leninowsko-stalinowskich sloganów. Byłeś wolny, stąd twoja odwaga w myśleniu i w działaniu. Czytaj dalej List otwarty do ministra MON

Konflikt w rządzie PiS – „narodowi katolicy” atakują „republikanów”

Misiewicz jest zatrudniony przez ministra MON A. Macierewicza nie po to by pracować, tylko po to by testować premier Szydło i innych technokratów w jej rządzie. Dla A. Macierewicza młody człowiek, który powinien studiować a nie zajmować się polityką jest jego bronią przeciwko tym, których twórca KOR uważa za liberałów czy ludzi naznaczonych „złą przeszłością” jak Gowin czy M. Morawiecki czy minister Streżyńska. Misiewicz jest idealnym „polem konfliktu” dla frakcji narodowych katolików, której przewodzi w rządzie i w PiS A. Macierewicz. Czytaj dalej Konflikt w rządzie PiS – „narodowi katolicy” atakują „republikanów”

Nagonka na Wałęsę – dlaczego chcecie go „zamordować”?

Nagonka trwa. Nagonka tych, którzy zawsze wiedzieli o epizodzie współpracy Wałęsy z SB i którzy mimo to z nim współpracowali i go wykorzystywali . Nagonka tych, którzy niejednokrotnie niesłusznie oskarżali swoich najbliższych kolegów i przyjaciół  o agenturalna przeszłość i po kilku latach przepraszali i udawali, że nic się nie stało. W 2002 roku K. Wyszkowski, który jest specem od rzucanie takich oskarżeń, stwierdził, że jego przyjaciel Jerzy Strzelecki, syn wybitnego socjologa i eksperta NSZZ „Solidarność” Jana Strzeleckiego był agentem SB, że wie o tym na pewno. W cztery lata później w 2006 roku biuletyn IPN opublikował następujące sprostowanie K. Wyszkowskiego, cytuje: Czytaj dalej Nagonka na Wałęsę – dlaczego chcecie go „zamordować”?