Warsztaty mediologiczne

Przypuszczamy, że przedstawienie konkretnej analogii między dzisiejszymi formami sztuki a dokonaniami sztuki sprzed lat, zilustruje metodologie badania nowych mediów. Niewątpliwie to wynalezienie kamery filmowej jest  przełomem w historii sztuki: film jest nowym rodzajem kultury wizualnej, który bardzo szybko prowokuje reżyserów i krytyków do snucia najróżniejszych hipotez dotyczących przyszłego rozwoju nowych form artystycznego przekazu. W 1924 r. Bela Balazs węgierski estetyk zamieszkały w Wiedniu i Berlinie opublikował książkę pt.  „Widzialny człowiek” , w której analizując dokonania filmu niemego wytyka mu, że opowiada jakieś historie, ze oparty jest na fabule, ze próbuje – co prawda niezdarnie – wprowadzać elementy narracji zaczerpniętej z powieści, zamiast dążyć do formy „beztreściowej”. ‚ Czytaj dalej Warsztaty mediologiczne

Czy ksiądz Rydzyk uważa nas za pomocników czy współpracowników Boga

Polska myśl religijna omija starannie problemy jakie wyniknęły dla chrześcijańskiej teologii z faktu tłumaczenia Biblii na narodowe języki. Przez 30 lat zajmowałem się – amatorsko – problemami, które powstały w historii chrześcijaństwa w związku z perturbacjami lingwistycznymi w przekładach Biblii z greckiego na łacinę i z łaciny na języki narodowe. Jakie to problemy wytłumaczę na przykładzie. Czytaj dalej Czy ksiądz Rydzyk uważa nas za pomocników czy współpracowników Boga

Feminizacja mężczyzn i maskulinizacja kobiet

W całej Europie następuje widoczny i nostalgiczny powrót do klasycznych wartości konserwatywnych i narodowych, których  najważniejszym elementem ideowym jest antyliberalna doktryna polityczna wypracowywana intelektualnie w Europie co najmniej od czasów Rewolucji Francuskiej. Polityka rządów  PiS- u, wyniki wyborów prezydenckich w pierwszej turze w Austrii, które wygrał w  miażdżący sposób kandydat bynajmniej nie umiarkowanej lecz skrajnej prawicy, potwierdzają umacnianie się antyliberalnego trendu w Europie. Czytaj dalej Feminizacja mężczyzn i maskulinizacja kobiet

Moja prywatna wojna z „panami” J. Kaczyńskiego

Dyskusja o „panach”, dlaczego słowa J. Kaczyńskiego tak bardzo wzburzyły posłów opozycji i część opinii publicznej? Przyczyną podstawową, jest chęć odcięcia się od swoich chłopskich korzeni większości mieszkańców polskich miast, którzy wstydzą się swego społecznego rodowodu i robią wszystko co możliwe by zapomnieć o swoim wiejskim pochodzeniu. Ta chęć zapomnienia o własnej historii o własnym pochodzeniu, jest jednym z najważniejszych faktów dzisiejszej sytuacji kulturowej w Polsce charakteryzującej się skrajną sztucznością i wtórnością. Wszyscy w Polsce są albo „inteligentami” albo „arystokratami”. Wszyscy zakłamują swoje pochodzenie. Od trzech lat walczę o przywrócenie polskiej literaturze poezji mojego Ojca, który swoje chłopskie pochodzenie manifestował i dlatego od samego początku był przez kulturę „inteligencką” niszczony i to w sposób bezwzględny. Jestem uparty jak kozioł więc odniosłem – na tym polu – sukcesy, ale fakt pozostaje faktem. Poniżej prezentuje historie „uśmiercenia” poezji mego Ojca Stanisława Piętaka przez „inteligentów” przez „panów”. Być może zapoznając się z moimi argumentami czytelnik zrozumie lepiej absurdalna dyskusje wokół słów prezesa PiS. Czytaj dalej Moja prywatna wojna z „panami” J. Kaczyńskiego

Dlaczego prokurator wszczyna śledztwo w sprawie „Klątwy”

Reżyser spektaklu „Klątwa” sam wpuścił się w maliny dopuszczając do wygłoszenia przez aktorkę zdania nawołującego do „zbiórki pieniędzy na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego”. Biorąc pod uwagę, że dążeniem współczesnego teatru jest zacieranie granic pomiędzy scena i widownią – fikcją i realnym życiem – zdanie to może zostać potraktowane jako nawoływanie do morderstwa. I rzeczywiście Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. W tekście spróbuje wyjaśnić dlaczego prokuratura może mieć racje i dlaczego reakcje środowisk katolickich na przedstawienie są absolutnie nieadekwatne. Czytaj dalej Dlaczego prokurator wszczyna śledztwo w sprawie „Klątwy”

Dyktatura feminizmu

Im więcej feminizmu, tym więcej prostytucji. Ta prosta zależność rzuca się w dzisiejszym świecie w oczy. Z jednej strony kobiety zdobywają nowe prawa, rządzą bezwzględnie w małżeństwach czy związkach partnerskich, z drugiej widzimy zadziwiający rozwój różnego rodzaju form prostytucji : sponsoring, call-girl, prostytucja internetowa. Ma się czasami wrażenie, że świat dzisiejszy zajmuje się li tylko i wyłącznie seksem, gwałtem, handlem kobietami. Im bardziej kobiet są wyzwolone, tym więcej form nowego ich zniewolenia. Czytaj dalej Dyktatura feminizmu

Jak promować Polskę?

Polskę promują amerykańscy Żydzi, ale nie Polacy.„Alfred Tarski – życie i logika” pod takim tytułem Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne wydało niedawno znakomitą biografię najwybitniejszego polskiego logika XX wieku a zarazem czołowego przedstawiciela filozoficznej szkoły lwowsko-warszawskiej. Amerykańscy autorzy przedstawili zarówno życie osobiste jak i – wyjątkowo zrozumiale – osiągnięcia logiczne Alfreda Tarskiego.

Autorzy biografii – Anita B. Feferman i Solomon Feferman – nie unikają tematów tabu, wręcz przeciwnie eksponują to co w życiu Alfreda Tarskiego było dyskusyjne, konfliktowe a nawet małostkowe, i dlatego właśnie ta książka jest tak fascynująca. To wokół właśnie konfliktów i – zarówno osobistych jak i naukowych – koncentrują się autorzy biografii kontynuując w ten sposób najgłębsze tradycje kultury europejskiej polegającej na krytyce i autokrytyce. Czytaj dalej Jak promować Polskę?

B. Leśmian – „rusyfikator” polskiej poezji

Polityka jest funkcją kultury.  Kultura polska jest – miedzy innymi – produktem klęski jaki poniósł nasz kraj w konfrontacji z Rosją. Rosji się boimy i dlatego nią pogardzamy. I nawet Conrad – Korzeniowski pisarz angielski, pochodzenia polskiego, przesiąknięty zachodnią kulturą i cywilizacją w powieści o rosyjskich rewolucjonistach pt. „W oczach zachodu”, nie był w stanie uwolnić się od, polskich obciążeń. Rosjanie według autora „Smugi cienia” to produkt obcej wrogiej Zachodowi cywilizacji i z tą konkluzją zgadzają się wszyscy Polacy wychowani w kulcie powstań i zwycięstwa w bitwie pod Warszawą w 1920 r. Jak na to reagują Rosjanie? Wzruszeniem ramion i śmiechem, ponieważ ich wielka literatura europejską cywilizacje i kulturę współtworzyła w nieporównywalnie większym stopniu niż literatura polska. Kto jak nie rosyjski filozof z przełomu wieków W. Sołowjow  podłożył podwaliny pod Sobór Watykański II i  przyczynił się do rozwoju ekumenizmu?  W oczach Rosjan oni Europę tworzyli – my natomiast jesteśmy jej biednymi krewnymi.  Czytaj dalej B. Leśmian – „rusyfikator” polskiej poezji

Wróg publiczny nr. jeden – komputer

Mechaniczna reforma edukacji, którą proponuje MEN jest jednym z największych skandali politycznych w III Rzeczpospolitej. Powrót do systemu osiem klas podstawówki i cztery lata liceum jest przedstawiany przez urzędników MEN jako panaceum na wszystkie bolączki jakie przeżywa  proces nauczania w Polsce. To co uderza w propozycjach MEN to całkowity brak świadomości, że w ciągu ostatnich 20 lat szkoła jako instytucja przeszła prawdziwa rewolucję polegającą na  informatyzacji procesu nauczania. Czym jest szkoła? Odpowiedź zna każdy; jest to instytucja, której fundamentem jest relacja między nauczycielem i jego uczniami. Otóż proces informatyzacji nauczania zniszczył więzi łączące nauczycieli z uczniami czyli doprowadził do upadku szkoły. To co jest przerażające to fakt, że opinia publiczna – z wyjątkiem nauczycieli – uważa, że proces informatyzacji szkół wzmacnia instytucję szkoły i ją unowocześnia czy też przystosowuje do współczesnego świata, a rzeczywistość jest dokładnie odwrotna; komputery i internet degradują szkoły, likwidują edukację . Komputeryzacja i internet są największym wrogiem szkoły i aby uzdrowić nasz system nauczania trzeba wyeliminować wpływ technik informatycznych na realny proces nauczania. To jest konieczne, ponieważ dzisiaj: „szkoła nie uczy tylko produkuje ludzi upośledzonych umysłowo”. Jeden z internautów tak podsumował dotychczasowe reformy edukacji w Polsce na przestrzeni ostatnich 60 lat. Zadanie z matematyki  w tym okresie ewoluowało w następujący sposób: Czytaj dalej Wróg publiczny nr. jeden – komputer

Zaplanowana katastrofa – raport o reformie edukacji

W latach 2003 -2005 byłem doradcą Klubu Parlamentarnego PiS ds. reformy informacyjnej państwa i nauczania informatyki w szkołach średnich. W ramach mojej pracy jeździłem po kraju i rozmawiałem z nauczycielami informatyki – byłem na Mazurach w Piszu w Ruciane- Nida, także w Łodzi i  w kilku miastach na Śląsku. Moje wnioski przedstawiałem przewodniczącemu KP PiS L. Dornowi, wiem, że zapoznawało się z nimi grono czołowych działaczy PiS (Bielan, Mężydło itd.). Pierwszy wniosek był banalny: aby przeprowadzić jakąkolwiek reformę edukacji musi istnieć wobec jej założeń consensus społeczny, swoiste Porozumienie Ponad Podziałami. Dlatego już po miesiącu nawiązałem współpracę z stowarzyszeniami edukacyjnymi, które w większości były kierowane przez działaczy związanymi z SLD czy Unią Pracy. Być może dzisiaj może wydać się to dziwne, ale współpraca miedzy prawicowym PiS i postkomunistycznymi działaczami układała się harmonijnie, gdyż wszyscy zgadzali się co do jednego: należy wprowadzić jak najszybciej do szkół naukę systemu Linux. Ten consensus zaowocował – po rozpadzie SLD i powstaniu rządu premiera Belki uchwaleniem pierwszej w III Rzeczpospolitej ustawie o informatyzacji administracji publicznej, jeszcze przed wyborami w 2005 roku. Pamiętałem także, że reforma edukacji w Finlandii w latach 90 –tych XX wieku trwała 12 lat, rządy się zmieniały, ale założenia reformy nie. Edukacji nie można zreformować w ciągu roku. Wszyscy, którzy dotknęli tego tematu, wiedzą o tym doskonale. Pamiętałem także, że rząd J. Chiraca z lat 1986 -1988 przewrócił się na reformie liceów. To co uderza w dzisiejszych wypowiedziach działaczy PiS to przeświadczenie, że reforma jest łatwa, że to powrót do przeszłości, którą wszyscy pamiętają. Otóż nikt nie pamięta  ośmioletniej szkoły podstawowej i 4 – letniej szkoły średniej. Dla większości nauczycieli dla wszystkich uczniów to będzie prawdziwa rewolucja – a rewolucji edukacja nie znosi. Czytaj dalej Zaplanowana katastrofa – raport o reformie edukacji

A. Macierewicz – Ojciec Założyciel polskiej demokracji

Wystukuje zdanie na klawiaturze, które dla wielu ludzi będzie szokiem: Ojcem Założycielem polskiej demokracji był A. Macierewicz, to on założył i wymyślił KOR, to on sformułował zasady  jego instytucjonalnego funkcjonowania. Czy A. Macierewicz zdradza w tej chwili korzenie swojej młodzieńczej rewolty? Czy odchodzi od demokracji? Przypatrzmy się jego działalności od 1976 roku.

W książce Justyny Błażejowskiej „Harcerska Droga do Niepodległości – od „Czarnej Jedynki” do Komitetu Obrony Robotników” opublikowanej przez wydawnictwo „Arcana” (Kraków – 2016) opisany jest proces powstania pierwszej niezależnej od PZPR instytucji w PRL. KOR był  przede wszystkim  – o czym często zapominamy – instytucją funkcjonującą zgodnie z określonymi – wręcz biurokratycznymi przepisami. W KOR – aby przywołać konkretny przykład – ustalono jasne procedury rozdziału pieniędzy, pomiędzy  różne działania podejmowane przez jego członków, które były kontrolowane przez niezależnych mężów zaufania. Należał do nich m.in. Andrzej Kijowski i Stefan Kisielewski. KOR – to była instytucja w której panowały administracyjne metody i biurokratyczne procedury. Czytaj dalej A. Macierewicz – Ojciec Założyciel polskiej demokracji

Czy PiS zmienia się w ONR?

BBC omówiła szeroko propozycje jednej z posłanek PiS, by ateistów, mahometan i prawosławnych deportować, jeżeli nie złożą dodatkowej przysięgi w której zobowiążą się do przestrzegania Konstytucji – gdzie ich deportować tego posłanka nie precyzowała. Senatorowie PiS nie zgodzili się by patronem roku 2017, był B. Leśmian. Czy PiS zmienia się w ONR? Spróbujmy zrozumieć te decyzje i propozycje polityków PiS. Czytaj dalej Czy PiS zmienia się w ONR?

Leśmian – patron Europy

Miłosz w „Historii Literatury Polskiej” napisał, że Leśmiana trzeba umieścić „w szeregu największych postaci współczesnej literatury europejskiej” i dodaje, że poeta „pod wieloma względami jest zjawiskiem jedynym w literaturze światowej”. Zapominamy często o tych słowach, zapominamy, że Leśmian nie jest tylko poetą polskim, lecz należy do europejskiego dziedzictwa kulturowego, jest poetą Europy, o którym Europa nic nie wie, ponieważ jak pisze nasz noblista „jest on nieprzetłumaczalny z powodu eksperymentów z językiem, w których wykorzystywał niezwykle giętką morfologię słowiańską, tworząc na przykład czasowniki od rzeczowników i rzeczowniki od czasowników. ”. Jak udostępnić geniusza polskiej poezji Europie i światu? Czy ktoś z dzisiejszych polityków zadał sobie pytanie, o ile uboższa jest poezja Europy bez twórcy „Łąki” i „Dziejby leśnej”? Wybitny polski krytyk, Zygmunt Kubiak rolę Leśmiana w światowej i europejskiej kulturze, zdefiniował w następujący sposób:

Czytaj dalej Leśmian – patron Europy

Wojna kulturowa w Polsce

Popieram reformy ekonomiczno –społeczne rządu PiS, nie popieram metody ich rządzenia polegającej na wzniecaniu kulturowych konfliktów, które dzielą coraz bardziej polskie społeczeństwo, które doprowadziły do sytuacji, że Polski Naród zmienił się w dwa zwalczające się plemiona. Jesteśmy podzieleni tak mocna, że Putin codziennie strzela korkami od szampana na Kremlu. Polska podzielona to polska słaba. Polska w której trwa nieustająca wojna domowa to Polska, którą można podbić w 24 godziny. Cel polityki rosyjskiej jest jasny – osłabić nas jak najbardziej – im więcej konfliktów, im więcej nienawiści miedzy Wałęsą i J. Kaczyńskim, tym lepiej dla wrogów Polski, tym lepiej dla Kremla. Nieustająca pogoń śledczych IPN za „agenturalną przeszłością” Wałęsy, wywiady J. Kaczyńskiego w których wypowiada się on z niesłychaną pogardą o przywódcy „Solidarności” służą Kremlowi bo wzniecają nienawiść elektoratu PiS do Wałęsy. „Bolek” to agent Kremla. Atakowani odpowiadają tym samym Macierewicz to agent Putina. Czytaj dalej Wojna kulturowa w Polsce

List otwarty do wicepremiera Glińskiego

Szanowny Panie Ministrze

Kilka dni temu zorganizowano manifestację na której różnego rodzaju przedstawiciele tzw. zawodów artystycznych, celebryci i aktorzy (lub odwrotnie), reżyserzy i dyrektorzy teatrów, krytycy i znawcy mediów – krzyczeli: „nie oddamy wam kultury”.  Co to właściwie znaczy w XXI wieku, w 70 lat po słynnej książce w której jej autorzy udowodnili, że kreowanie dóbr kultury w dobie środków masowego przekazu podporządkowana jest tym samym prawom  co produkcja przemysłowa. Funkcjonowanie przemysłu dóbr kultury a raczej kultury masowej nie różni się prawie niczym od funkcjonowania dóbr materialnych gdzie ciągłe inwestycje – a więc kapitał – odgrywa rolę podstawową. Każdy towar czy to będzie Doda czy najnowszy model Forda, Joanna Krupa  czy kolejna wersja systemu Windows wymaga ciągłej reklamy i obróbki –  nasze celebrytki by sprzedać swoją osobę stacjom telewizyjnym czy portalom społecznościowym opowiadają o swoich intymnych przeżyciach w łóżku z kochankami czy mężami (publika woli kochanków), twórcy systemu Windows zdradzają sekrety produkcji, zakulisowe walki o władze w firmie byle tylko przyciągnąć uwagę konsumentów. Większa uwaga konsumentów jest równoznaczna z większym zyskom. To jest prawo kapitalizmu w dobie społeczeństwa informacyjnego. Dlatego slogan: „nie oddamy wam kultury” ma podwójny sens – po pierwsze oznacza „nie oddamy wam pieniędzy”, to my i tylko my „twórcy kultury” decydujemy w co inwestować pieniądze podatnika,  po drugie to my sprawujemy dyktaturę nad „uwagą” konsumenta, to my go wychowujemy i to my kierujemy jego zainteresowaniami.

Czytaj dalej List otwarty do wicepremiera Glińskiego