Klasa robotnicza PRL i ślepota historyków IPN

Znamy historie PRL, ale nie znamy historii tej warstwy, która doprowadziła do upadku komunizmu w Polsce i Europie. Historia polskiej klasy robotniczej w PRL jest owiana tajemnicą. Wiemy wszystko – lub wydaje się nam , że wiemy – o strajku w czerwcu w zakładach im. Cegielskiego w Poznaniu. Wiemy wszystko o strajkach  na Wybrzeżu w grudniu 1970 a także o  strajku sierpniowym w 1980 roku, ale w latach 70 –tych XX wieku w „złotych” czasach Gierka i zachodnich kredytów miało miejsce kilka tysięcy strajków w całym kraju o których nic nie wiemy. Nie wiemy jak świadomość poszczególnych fragmentów klasy robotniczej ewoluowała. W jaki sposób  – a to jedno z wielu pytań – władza komunistyczna traktowała przywódców strajków, jaki był ich los? Byli zmuszani do współpracy pod groźbą utraty pracy czy też zmuszano ich – różnymi sposobami – do opuszczenia miejsca zamieszkania i przeniesienia się, często wraz z rodziną – w drugi koniec Polski w ten sposób izolowano ich od współtowarzyszy pracy dla których byli autorytetem, a może ginęli w wypadkach samochodowych? Czytaj dalej Klasa robotnicza PRL i ślepota historyków IPN

B. Leśmian – „rusyfikator” polskiej poezji

Polityka jest funkcją kultury.  Kultura polska jest – miedzy innymi – produktem klęski jaki poniósł nasz kraj w konfrontacji z Rosją. Rosji się boimy i dlatego nią pogardzamy. I nawet Conrad – Korzeniowski pisarz angielski, pochodzenia polskiego, przesiąknięty zachodnią kulturą i cywilizacją w powieści o rosyjskich rewolucjonistach pt. „W oczach zachodu”, nie był w stanie uwolnić się od, polskich obciążeń. Rosjanie według autora „Smugi cienia” to produkt obcej wrogiej Zachodowi cywilizacji i z tą konkluzją zgadzają się wszyscy Polacy wychowani w kulcie powstań i zwycięstwa w bitwie pod Warszawą w 1920 r. Jak na to reagują Rosjanie? Wzruszeniem ramion i śmiechem, ponieważ ich wielka literatura europejską cywilizacje i kulturę współtworzyła w nieporównywalnie większym stopniu niż literatura polska. Kto jak nie rosyjski filozof z przełomu wieków W. Sołowjow  podłożył podwaliny pod Sobór Watykański II i  przyczynił się do rozwoju ekumenizmu?  W oczach Rosjan oni Europę tworzyli – my natomiast jesteśmy jej biednymi krewnymi.  Czytaj dalej B. Leśmian – „rusyfikator” polskiej poezji

Nagonka na PiS

Nagonka na PiS trwa i  nabiera coraz bardziej oryginalnych, brunatnych barw. Jeżeli PiS kontynuuje  – według jego przeciwników –  autorytarne czy nawet faszystowskie zasady filozofii polityki (co jest bzdurą) to przeciwnicy a właściwie wrogowie J. Kaczyńskiego używają w polemikach (powinienem to słowo napisać w cudzysłowie) z prezesem rządzącej partii języka skrajnie ideologicznego, który uniemożliwia dostrzeżenie rzeczywistości. Jak zauważył Klemperer, badacz nazistowskiej nowo-mowy: „Słowa mogą działać jak maleńkie dawki arszeniku. Przyjmuje się je niezauważenie, wydaje się, że nie mają działania, a jednak po jakimś czasie ich trujący wpływ ujawnia się.”. [1]. Otóż wrogowie PiS, w ciągu ostatniego roku, zbudowali cały arsenał, słownik XXI wiecznej nowo-mowy, w którym żyją na co dzień i który zmienia ich powoli, niepostrzeżenie w wiernych uczni faszystowskiej czy komunistycznej ideologii. Czytaj dalej Nagonka na PiS

Wojna trzydziestoletnia na Bliskim Wschodzie

Państwo Islamskie, ISIS, jeszcze inna nazwa Kalifat, jest w tej chwili najprawdopodobniej dobijane przez koalicje syryjsko-iracko-rosyjską. Jednocześnie z dnia na dzień wzrasta liczba zamachów terrorystycznych. Dzisiaj w nocy powtórnie został zaatakowany Istambuł. Dlaczego? Na to pytanie odpowiedzieli specjaliści CIA w specjalnym raporcie dla prezydenta Obamy w roku 2014: „Ewentualna klęska militarna tzw. Państwa Islamskiego mogłaby doprowadzić do sytuacji, w której silnie zmotywowani bojownicy powrócą do swoich krajów ojczystych i zaczną stwarzać znaczne problemy w sferze bezpieczeństwa. Niektórzy z  tych powracających będą cierpieli na przeróżne schorzenia traumatyczne i przeżywali szok, inni zostaną zwerbowani przez organizacje kryminalistów.”. Likwidacja ISIS to wzrost zamachów terrorystycznych w Europie na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi we Francji i wyborami parlamentarnymi w Niemczech. Czy ostateczna klęska ISIS jest możliwa? Aby odpowiedzieć na to pytanie należy zauważyć, że w łonie islamu od 1400 lat trwa walka dwóch ugrupowań religijnych sunnitów i szyitów. ISIS było i jest nadal państwem sunnickim wspieranym przez Arabie Saudyjską gdzie władza należy do radykalnego odłamu sunnitów tzw. wahhabitów.  Irak i Syria są rządzeni – w tej chwili – przez szyitów.  Iran też. Bez zapoznania się z podłożem konfliktu miedzy sunnitami i szyitami, nie jesteśmy w stanie zrozumieć aktualnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Czytaj dalej Wojna trzydziestoletnia na Bliskim Wschodzie

A. Macierewicz – Ojciec Założyciel polskiej demokracji

Wystukuje zdanie na klawiaturze, które dla wielu ludzi będzie szokiem: Ojcem Założycielem polskiej demokracji był A. Macierewicz, to on założył i wymyślił KOR, to on sformułował zasady  jego instytucjonalnego funkcjonowania. Czy A. Macierewicz zdradza w tej chwili korzenie swojej młodzieńczej rewolty? Czy odchodzi od demokracji? Przypatrzmy się jego działalności od 1976 roku.

W książce Justyny Błażejowskiej „Harcerska Droga do Niepodległości – od „Czarnej Jedynki” do Komitetu Obrony Robotników” opublikowanej przez wydawnictwo „Arcana” (Kraków – 2016) opisany jest proces powstania pierwszej niezależnej od PZPR instytucji w PRL. KOR był  przede wszystkim  – o czym często zapominamy – instytucją funkcjonującą zgodnie z określonymi – wręcz biurokratycznymi przepisami. W KOR – aby przywołać konkretny przykład – ustalono jasne procedury rozdziału pieniędzy, pomiędzy  różne działania podejmowane przez jego członków, które były kontrolowane przez niezależnych mężów zaufania. Należał do nich m.in. Andrzej Kijowski i Stefan Kisielewski. KOR – to była instytucja w której panowały administracyjne metody i biurokratyczne procedury. Czytaj dalej A. Macierewicz – Ojciec Założyciel polskiej demokracji

Agenci Putina w Polsce

Rosja – po zwycięstwie w Syrii – znów jest mocarstwem. Rosja po kompromitacji polityki USA na Bliskim Wschodzie, decyduje znowu o światowej polityce. Polacy, także  niestety nasi politycy, nie chcą przyjąć do wiadomości, że następnym celem Rosji będzie Ukraina, która jest naszym buforem przed agresywną polityka Putina i  której niezależność od Rosji jest naszym gwarantem niepodległości. Nie NATO, tylko wolna Ukraina, nie USA tylko przyjaźń ukrainsko – polska może powstrzymać nową ofensywę Rosji przeciwko naszym krajom. Agenci prezydenta Putina w Polsce – a jest ich bez liku – robią wszystko co możliwe by wzbudzić agresję narodu polskiego przeciwko Ukrainie nie wahają się twierdzić, że głównym wrogiem Polski są Ukraińcy a nie Rosja. Rzeź wołyńska dokonana przez zwolenników Bandery jest dla nich dowodem, że Ukraina była zawsze naszym największym wrogiem, że Rosja w porównaniu z Ukrainą to kulturalny i cywilizowany kraj. Czytaj dalej Agenci Putina w Polsce

Dwie Polski

40 lat temu grupa młodych harcerzy  powołała do życia Komitet Obrony Robotników pierwszą, niezależną od władz PRL  instytucję społeczną. Dzisiaj widzimy coraz wyraźniej, że znajomość  historii i genezy KOR jest niezbędna aby zrozumieć przyczyny toczącej się aktualnie „zimnej wojny domowej” w Polsce, której  korzenie w zalążkowej formie,   wyłoniły się na publiczną powierzchnię w latach  1976 – 1978. Głównymi protagonistami dzisiejszego sporu jest założyciel KOR, Antoni Macierewicz i jego najsławniejszy członek, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, A. Michnik. Konflikt pomiędzy nimi wybucha w momencie wstąpienia A. Michnika do KOR, który po powrocie z Paryża w 1977 roku, gdzie przebywał na zaproszenie słynnego filozofa Sartra, zostaje jego członkiem i natychmiast doprowadza do ostrego starcia  z A. Macierewiczem. Jakie było podłoże tego konfliktu? Czytaj dalej Dwie Polski

Historycy zniszczyli „Solidarność”

Prof. Dudek ma rację, książka prof. A. Nowaka pt. „Pierwsza zdrada zachodu” jest znakomita i pobudzająca do myślenia, szczególnie dzisiaj, kiedy Polska zaczyna żyć na wulkanie czy raczej na „ruchomych piaskach”. Jednak bijąca z tekstu autosatysfakcja prof. Dudka jest – dla mnie – co najmniej niezrozumiała i na podstawie np. wywiadu prof. Nowaka udzielonego dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” można udowodnić, że historycy – lub ci, któzy się tak nazywają – szkodzą Polsce w równym, jeżeli nie gorszym stopniu co niektórzy politycy. Jeszcze inaczej; część historyków robi karierę polityczną wykorzystując zapotrzebowanie partii politycznych do całkowitego przemodolowania naszej historii. W wywiadzie  prof. Nowak stwierdza, że w porównaniu z Rosją nasz dorobek kulturowy – dla elit zachodnich – jest równy zeru, przytacza nazwiska Tołstoja, Dostojewskiego, Czechowa. To fakt, ale w XX wieku dokładnie w sierpniu 1980 roku Polska stworzyła  instytucję wyrosłą z naszej kultury i historii, która światem zatrzęsła, która przyczyniła się do Wielkiej Zmiany Historii. „Solidarność” jej tragiczna historia należy do dzidzictwa kulturowgo całego świata, nie tylko Polski. Czytaj dalej Historycy zniszczyli „Solidarność”

Dmowski czy Piłsudski?

Czym twórca Legionów podbił serca Polaków? Piłsudski rewolucjonista, doszedł – w latach konspiracyjnej szarpaniny – do wniosku, że aby skutecznie kierować ludźmi trzeba być dla nich nie kolegą czy współpracownikiem, lecz wodzem, który ze swoich decyzji tłumaczy się tylko przed potomnością czyli przed nikim. Piłsudski w miarę upływu czasu coraz rzadziej konsultował się ze swoim otoczeniem, argumentów szukał w pismach swojego ukochanego poety J. Słowackiego. Poeci Marszałka zresztą uwielbiali i utwierdzali jego kult opatrznościowego męża stanu co było nie bez znaczenia w kraju, który – jak do dzisiaj uczy się w polskich szkołach – przetrwał rozbiory dzięki wierszom i poematom ([1]) . Proces podejmowania decyzji wykluwał się w jego głowie, a nie w trakcie dyskusji z podwładnymi. Coraz częściej – a proces ten nasilił się w szczególności po rewolucji 1905 roku – Piłsudski wydawał rozkazy czy polecenia bez racjonalnego uzasadnienie. Rozkazywał a jego najbliższe otoczenie nie musiało jego poleceń rozumieć. Musiało w nie ślepo wierzyć. Jak słusznie zauważył Piotr Wierzbicki ([2]) w relacjach miedzy Marszałkiem a jego współpracownikami, rozum odgrywał role negatywną, więź polityczna stawała się powoli więzią mistyczno-romantyczna będącą zaprzeczeniem racjonalizmu. Czytaj dalej Dmowski czy Piłsudski?

Czy zrozumiemy tragedie Ukrainy?

Po obejrzeniu w TVP wczorajszego programu „Warto rozmawiać” poświęconego stosunkom polsko – ukraińskim, narzuca się jeden wniosek: Ukraińcy reagują na film „Wołyń” identycznie jak my na film „Pokłosie”, który przedstawia zbrodnie w Jedwabnym. Słyszę już głosy oburzenia – więc powtórzę raz jeszcze; nie porównuję obu zbrodni, bo są nieporównywalne, tylko reakcje obu narodów na twierdzenie, że nie były tylko ofiarami, ale także bywali oprawcami. Dlaczego oba narody reagują tak gwałtownie, gdy dowiadują się, że ich niewinność jest problematyczna? Dlatego, że  byliśmy niewinnymi ofiarami  hitleryzmu  i komunizmu. Polacy? Czytaj dalej Czy zrozumiemy tragedie Ukrainy?

„Czarny watażka na taczance pijanej”

Film „Wołyń” jest szokiem kulturowym, politycznym i moralnym. Każdy Polak po jego obejrzeniu zadaje sobie pytanie o źródła nienawiści, które doprowadziły do rzezi jego rodaków przez ukraińskich nacjonalistów. Kim był przywódca OUN i UPA Stefan Bandera? Jaka ideologia oraz jakie fakty polityczne doprowadziły jego i jego podwładnych do podjęcia decyzji o eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu. I dlaczego dzisiejsze władze ukraińskie nie chcą jednoznacznie przyznać, że rzeź wołyńska miała charakter ludobójstwa? Dlaczego nie chcą potępić Bandery i UPA? Konfliktowi ukraińsko-polskiemu patronują dwa najstraszniejsze doświadczenia XX wiecznej Europy –nazizm i komunizm. Oba narody – ukraiński i polski – są z jednej strony ofiarami totalitaryzmów, z drugiej zaś były przez nie manipulowane i wykorzystywane do własnych celów. To ostatnie zdanie może szokować Polaków, ale taki jest punkt widzenia sporej części dzisiejszej opinii publicznej na Ukrainie i gwoli historycznej prawdy należałoby przynajmniej o nim wiedzieć. Czytaj dalej „Czarny watażka na taczance pijanej”

Dlaczego wolność zawdzięczamy „Żydom”

Zbliża się 60 rocznica pazdziernika 1956. Nie wątpię, że na temat dojścia do władzy tow. „Wiesław” przy pomocy tych, którzy go wsadzili wcześniej do więzienia, odbędzie się na salon24 i ogólniej w Internecie dyskusja. Nie wątpię, że w końcu ktoś przeanalizuje geniusz polityczny frakcji „Puławian” zwanych potocznie frakcją „Żydów”, której polityka doprowadziła do radykalnych – pozytywnych – zmian w Polsce. Nie wątpię, że w końcu ktoś dojdzie do wniosku, że zawdzięczamy im wolność, bo Polska lat 1956 – 1964 była w porównaniu z innymi krajami socjalistycznymi i z okresem poprzednim, krajem wolnym. Czytaj dalej Dlaczego wolność zawdzięczamy „Żydom”

Marzec 1968 – prawda i mity

Marzec 1968 roku to nie tylko „komandosi”, Michnik czy dorzynanie frakcji „puławian” („Żydów”) przez „partyzantów” Moczara. Marzec był przede wszystkim buntem całej młodzieży – studentów, licealistów, także robotników – przeciwko prymitywnej władzy komunistów. Buntem ogólnokrajowym. O jego „cichych bohaterach” z małych miasteczek nic nie wiemy. Historia marca 1968 nadal okryta jest tajemnicą.  W 1968 roku miałem 15 lat, to co przeżyłem w tamtym okresie opowiadam w wywiadzie, który przeprowadził ze mną pan Karol Samsel, redaktor kwartalnika „elewator”. Numer 16/2 z 2016 roku jest poświęcony twórczości mego Ojca Stanisława Piętaka, zmarłego w 1964 roku. Z tego wywiadu – poświęconego głównie poezji – wybieram fragmenty dotyczące polityki i marca 1968 roku. Czytaj dalej Marzec 1968 – prawda i mity

A. Macierewicz przemawia jak w 1863 r.

Trudno nie zgodzić się ministrem A. Macierewiczem, że bezpieczeństwo Polski od momentu zaboru Krymu przez Rosje, dramatycznie się zmniejszyło. Jest to  ewidentne dla całego polskiego narodu i przypominanie tego faktu jest obowiązkiem rządu III Rzeczpospolitej. Jednocześnie jednak minister MON stwierdza, że najważniejszym wrogiem bezpieczeństwa i niepodległości Polski jest rosyjski imperializm i islamski terroryzm, co jest sprzeczne z polityką zagraniczną III Rzeczpospolitej, która na szczycie NATO przystąpiła definitywnie do koalicji antyislamskiej w której znajduje się także Rosja. Według A. Macierewicza naszym największym wrogiem jest nasz sojusznik w walce z terroryzmem islamskim. Czy premier Szydło, a przede wszystkim prezes J. Kaczyński nie widzą w tych stwierdzeniach ministra MON niekoherencji a nawet sprzeczności? I czy jednoczesne równanie Rosji z islamskim terroryzmem nie prowadzi do naszej izolacji na arenie międzynarodowej, gdzie głównym wrogiem bezpieczeństwa jest nieobliczalne Państwo Islamskie? Elity francuskie, niemieckie czy amerykańskie odczytując informacje polityczne napływające z Warszawy stwierdzają, że nasz kraj znowu reprezentuje tzw. „polska interpretacje Rosji”, która powstała w czasach rozbiorów, która jest wyrazem naszych kompleksów antyrosyjskich i która uniemożliwia wszelki dialog z Moskwą. Czytaj dalej A. Macierewicz przemawia jak w 1863 r.

Kłamstwa historyczne i okupacja żydowska

Pani minister na pytanie o mord kielecki, odpowiedziała głupio – natomiast prof. Friszke i prof. Śpiewak analizując – w „Faktach po faktach” – jej wypowiedź naruszyli wszystkie standardy nauk humanistycznych, które mówią jednoznacznie: każdy fakt, trzeba opisywać w kontekście sytuacji politycznej, społecznej i ekonomicznej.  W jakim kontekście odbył się mord na Żydach, dokonany przez Polaków w Kielcach w 1946 i dlaczego panowie profesorowie – o tych podstawowych sprawach dla zrozumienia historii Polski po 1945 roku – milczeli i nie wypowiedzieli na jego temat ani słowa? Czytaj dalej Kłamstwa historyczne i okupacja żydowska