Lewy prosty Putina – J. Kaczyński na deskach

Wygrało rosyjskie imperium – powiedział dwa lata temu Wiktor Juszczenko, były prezydent Ukrainy. Skomentował w ten sposób zawieszeniu przez władze w Kijowie przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Przegrała Polska. Przegrała Ukraina. W ciągu ostatnich dwóch lat ci, którzy myślenie polityczne kształtowało na strategiach Mochnackiego i Dmowskiego wiedzieli dokładnie, że katastrofa smoleńska, kieruje nasze narodowe wysiłki w stronę politycznego teatru. Jest paradoksem, że ten polityk, który właśnie te myślenie w latach 70 –tych XX wieku propagował zdradził je dzisiaj co do joty. W praktycznej polityce wyrzucił je do kosza. Myślę, rzecz jasna o A. Macierewiczu.  Jeżeli wywołuje się – symbolicznie  – wojnę Rosji, tak jak on to zrobił, to w myśl zasad wyłożonych przez Mochnackiego, przygotowuje się teren konfrontacji także tam gdzie Polacy mają wpływy kulturowe i ekonomiczne.

Jedyny wielki pisarz polityczny miał na myśli przygotowanie powstania na ziemiach ukraińskich. To samo powinni robić dzisiaj ci, którzy wiedzą, że Rosja nie spocznie dopóty dopóki nie podporządkuje sobie znowu Ukrainy i Polski. Nawet jeżeli nasze wysiłki byłyby bezowocne to mogłyby zaowocować w przyszłości, a tak pozostaje nam tylko podziwiać  geniusz polityczny Cara. Za sto lat Naród Rosyjski będzie budował pomniki, genialnemu przywódcy, carowi-ubekowi, który dokonał tego czego nie udało się żadnemu z jego poprzedników, który unicestwił naród polski (pisany z małej litery) i politycznymi manipulacjami na najwyższym lingwistycznym poziomie „wyriezał lachy”. Putin realizuje z 100% skutecznością naczelny postulat Państwa Rosyjskiego polegający na unicestwieniu Polski. Pierwszy krok został zrobiony, ponieważ bez wolnej Ukrainy nie może istnieć wolna i niezależna Polska.

Musimy podziwiać tego wychowanka Lenina ucznia Dostojewskiego i Katkowa, który bawi się nami od trzech lat jak kot z pijana myszką. Z punktu widzenia Historii, jest mało istotne czy tragedia smoleńska – największa tragedia polityczna w historii Polski – była dziełem Rosji, czy był to zamach czy wypadek. Pytanie brzmi – tak jak we wszystkich kryminałach – kto na tej tragedii skorzystał? Odpowiedź jest ewidentna: skorzystała na niej Rosja i Putin osobiście, ale mało tego tą tragedię aktualny Prezydent Rosji wykorzystał powtórnie doprowadzając do jej powtórzenia do drugiej tragedii smoleńskiej (ona nadal trwa), której celem (już w dużym stopniu zrealizowanym) jest unicestwienie naszej kultury czyli naszego narodu, doprowadzenie do sytuacji w której na terenie Polski nie żyje naród polski lecz pogańskie plemiona wyrzynające się z zapałem jak za czasów reakcji pogańskiej po śmierci Mieszka II. Wtedy to Mścisław na Mazowszu wywołał bunt pogański mordując księży, burząc kościoły itd. Czy Palikot wiedział, że jest jego współczesnym odpowiednikiem? On nie – ale Putin wiedział doskonale, bo zna naszą historię, zna ja lepiej niż nasi politycy.

On wie, że wielkość Polski polegała zawsze na twórczym napięciu pomiędzy tradycyjnym katolicyzmem, który ukształtował się ostatecznie w wieku XIII i XIV i zmieniająca się od XIV wieku kultura europejską. To napięcie, ta ustawiczna polemika pomiędzy dwoma kamieniami węgielnymi Europy stworzyły naszą wielkość, nasza unikalną historię. Unia polsko-litewska, list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1966 roku, utworzenie kościoła unickiego – to sa akty polityczne będące szczytem humanistycznej kultury i będące jednocześnie całkowitym zaprzeczeniem tradycji kultury rosyjskiej. Jesteśmy zaprzeczeniem Rosji –  tego typu inicjatyw Rosja boi się. Putin doprowadzając do sytuacji w której te dwie tendencje degenerują się na naszych oczach niszczy nasza unikalność, niszczy nasz naród. I dlatego jest genialny, ponieważ realizuje skutecznie naczelny postulat polityki rosyjskiej, który brzmi : zniszczyć Polskę jej własnymi siłami.

Piotr Piętak