Wojna ideologiczna – Safjan contra J. Kaczyński

Konflikt między Brukselą i Warszawą nie wygasa, wręcz przeciwnie pod wpływem kasty prawników, którzy mają ogromne wpływy w UE, konflikt ten „instytucjonalizuje się” w łonie Komisji Europejskiej w momencie kiedy elity europejskie przygotowują jednocześnie podział UE na dwie strefy, „dwie prędkości”. Polska oskarżana o łamanie praworządności, z narodowa walutą ląduje w tej sytuacji automatycznie w sferze państw, które sa wyrzucane za burtę europejskiej konstrukcji. Dzisiaj – jak podaja media –  Komisja Europejska bada możliwości zwiększenia presji na Warszawę w związku z prowadzoną wobec Polski procedurą w sprawie praworządności – pisze w piątek „Sueddeutsche Zeitung”. Szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel powiedział, że Berlin popiera Fransa Timmermansa. „Rząd w Warszawie odrzucił zalecenie KE zmiany ustawy o reformie Trybunału Konstytucyjnego, która zdaniem Brukseli narusza polską konstytucję” – czytamy w „SZ”.

Przypomnijmy, że politycy UE powtarzają to co mówią i piszą od półtora roku najwybitniejsi polscy prawnicy m.in. prof. Marek Safjan prezes Trybunału Konstytucyjnego w latach 1997 – 2006, od 2009 roku sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W kwietniu 2015 roku został wybrany na drugą kadencję, czyli będzie sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej do 2021 roku.  Frans Timmermans mówi to co mówi, pisze i myśli prof. Safjan.

Przypomnijmy, że w związku z niepublikowaniem przez rząd Reaty Szydło wyroków TK, prof. Safjan stwierdził, cytuje: „Władza wykonawcza nie ma żadnych kompetencji do badania prawidłowości wydania wyroku przez jakikolwiek sąd. A tym bardziej konstytucyjny. Wyroki Trybunału – jak mówi konstytucja – są „powszechnie obowiązujące” i „ostateczne”. Czyli obowiązują, nawet jeśli byłyby wydane z wadą prawną. Sąd konstytucyjny jest instancją ostateczną i nie istnieje żadna kontrola jego wyroków. W wielu krajach pojawiają się zarzuty, że w jakimś wyroku sąd konstytucyjny np. przekroczył swoje uprawnienia. Niemiecki trybunał często bywa w takim sporze z Bundestagiem i rządem. Ale na zarzutach się kończy, wyrok jest krytykowany, ale uznawany. Zarzuty przekroczenia kompetencji pojawiają się też pod adresem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym zasiadam. Np. ze strony krajowych sądów konstytucyjnych. Ale to jest dialog sądów, a nie bojkot wyroku.”.

Ale to nie wszystko, prof. Safjan stoi na stanowisku radykalnie sprzecznym z poglądami na prawo prezentowanymi np. przez prezesa PiS. Na pytanie co jest ważniejsze – standardy konstytucyjne czy unikniecie chaosu w państwie, prof. Safjan, odpowiedział:  „Odpowiedź jest jednoznaczna: standardy konstytucyjne. Ład i spokój same w sobie nie są wartością. Mieliśmy je w środkowym okresie rządów Gomułki czy Gierka. I nie mieliśmy podstawowych praw obywatelskich. Czy to ma być wzór do naśladowania?! Żyjemy w XXI wieku, w środku Europy. Nie możemy się godzić na tworzenie z Polski enklawy, w której zawiesza się podstawowe prawa i wolności ludzi. W której znosi się zasadę trójpodziału władzy. Przecież to oznaczałoby koniec rządów demokratycznych. Dalibyśmy rządzącym możliwość, by w imię bezpieczeństwa i spokoju robili wszystko. Tylko że ten spokój i bezpieczeństwo będą pozorne, skoro władzy nic nie krępuje. Skoro już dziś mamy prokuratora generalnego o nieograniczonych kompetencjach. Może np. zapewnić skuteczne działania operacyjne i prawne wobec jakiejkolwiek opozycji, wobec niezależnych mediów.”.

KE myśli dokładnie tak samo jak prof. Safjan i cała kasta prawników rządzących unia Europejską. Dwa dni temu prof. Safjan wyłożył jeszcze raz na łamach „Gazety Wyborczej” swoje stanowisko.

Nie wchodzę w meritum sporu – nie rozstrzygam kto ma rację, PiS czy prof. Safjan. Stwierdzam tylko, że PiS wypowiedział wojnę ideologiczną kaście prawników dla których prawo jest świętością. Dla J. Kaczyńskiego prawo jest narzędziem, które można zmieniać dowolnie – stwierdził to w wywiadzie z Torańską w książce pt. „My”. Stanowiska nie do pogodzenia. Jak skończy się ta wojna? Czy PiS ją przegra i Polska znajdzie się poza głównymi strukturami UE ?
Piotr Piętak