„Kości zostały rzucone”

Demokracji uczyłem się we Francji, gdzie przebywałem od 1984 r. Był to moment  głębokiego konfliktu między  rządem lewicowym w skład którego wchodzili komuniści i prawicą, która  zaciekle broniła się przed ofensywą ideologiczną partii socjalistycznej i komunistycznej. Atmosfera  wojny domowej. Gdy Mitterand chciał zlikwidować szkoły katolickie, manifestacja przeciwko tej „reformie” zgromadziła milion osób na ulicach Paryża. Był to czas nienawiści, francuzi się nienawidzili. Ja, pracowałem w Macdonaldzie, uczyłem się francuskiego kupując najtańsze pismo codzienne „Le Matin”, które było oficjalnym organem Partii Socjalistycznej.

Przeżywało ono ogromne kłopoty finansowe i redakcja tuż przed wyborami w 1986 r. zapowiedziała jego likwidację, jeżeli nie otrzyma subwencji rządowych. Wybory wygrała prawica, powstał rząd premiera Chiraca i właśnie on najzacieklejszy przeciwnik Mitteranda, podjął decyzje o przydzieleniu subwencji rządowych dziennikowi, który atakował go najzacieklej. Argumentacja Chiraca? Bez „Le Matin” pejzaż mediów politycznych we Francji byłby uboższy co w konsekwencji zmniejszyło by ilość krytyk wysuwanych pod adresem rządu prawicowego i przyczyniło by się do gorszej pracy rządu. Bez krytyki każdy rząd pracuje gorzej. Czytaj dalej „Kości zostały rzucone”