Komunizm a la Misiewicz

Rzecznik prasowy i dyrektor gabinetu politycznego MON, Bartłomiej Misiewicz założył portal, którego celem jest walka z dezinformacją. Inicjatywa rewelacyjna, a ja jako człowiek, który zawodowo zajmuje się budową portali i stron internetowych i jednocześnie podejmuję okresowo analizą zmian norm i metod informowania (i dezinformowania) internautów w „sieci sieci”, zachęcony przez Bohatera Mediów, przystępuje do wstępnej analizy zarówno treści jak i formy portalu dezinformacja.net. Pierwsza uwaga – w zakładce pt. „Strona główna” znajduje się duże zdjęcie, które dowodzi, ze Pan Misiewicz nie wie z czym walczy, bowiem na zdjęciu znajdują się tylko i wyłącznie strony gazet codziennych  otóż wiemy doskonale, że dezinformacja w dobie portali społecznościowych typu Facebook czy Twitter ma miejsce, jest organizowana i przeprowadzana głównie w Internecie. Dlatego za poważny błąd należy uznać nie umieszczenie na zdjęciu na stronie głównej – żadnego kadru strony internetowej. Wiemy doskonale, że takie portale jak Onet.pl czy wp.pl manipulują i dezinformują już na poziomie tytułów artykułów. To w Internecie odbywa się wojna informacyjna. To Internet jest polem bitwy, a nie gazety codzienne, które w Polsce padają. Upadek „Gazety Wyborczej” spowodowany jest nie tylko odebraniem jej przywilejów, ale także rozwojem portali informacyjnych. Powtarzam,  nie umieszczenie na zdjęciu na stronie głównej – żadnego kadru strony internetowej błędem dyskwalifikującym kwalifikacje zawodowe pana Misiewicza. Przejdźmy do treści, otóż po zdjęciem znajduje się tekst pt. „Wstęp” w którym czytamy: Czytaj dalej Komunizm a la Misiewicz

Powrót Europy Środkowej

Obejrzałem wczoraj program pt. „Warto rozmawiać”, którego jedna część poświęcona była wizycie kanclerz Merkel w Warszawie. W programie wystąpił profesor z Fryburga, pani Rybińska i pan Michalkiewicz. Profesor Z Niemiec przedstawił aktualną sytuację Niemiec i Polski z punktu widzenia interesów politycznych obu państw. Polscy publicyści analizowali sytuację naszych krajów z punktu widzenia interesu J. Kaczyńskiego. Nie umieli przy tym – co z rozbrajającą szczerością przyznał na koniec programu red. Michalkiewicz – zdefiniować interesu Polski. Nie umieli nawet ustosunkować się do propozycji Trumpa, aby Europa zlikwidowała traktat z Mastricht z 1993 roku. To co uderzało w wypowiedziach pani Rybińskiej to nie tylko brak wiedzy czy nieznajomość historii, ale absolutne przekonanie, że my na temat Niemiec wiemy swoje i zdania nie zmienimy. Czytaj dalej Powrót Europy Środkowej