„Fala” i zasadnicza służba wojskowa = Armia Polska

Trwa dyskusja o polskiej armii. Zabierają w niej głos ludzie, którzy nigdy nie odbyli zasadniczej służby wojskowej, którzy nigdy nie odczuli na sobie dobrodziejstwa – wyklinanej przez inteligencję – „fali”, którzy o wojsku nie wiedza nic i dlatego gloryfikują nasza partyzancka przeszłości i dlatego rozpisują się o Armii Obywatelskiej, Partyzanckiej, Terytorialnej i Bóg raczy wiedzieć jaka nazwę nadadzą temu „pospolitemu ruszeniu”, które gdy zobaczy wroga spieprzy tak jak nasza szlachta pod Żółtymi Wodami. Jest skandalem, że rządzą nami inteligenciki typu A. Macierewicz czy Szeremietiew, którzy nigdy nie dostali w dupę od rezerwy, którzy nigdy nie czyścili kibli zarzyganych szczoteczką od zębów i którzy o wojsku maja wyobrażenie takie jak mały Jasio o kurwach spod „Polonii” – myśli, że to arystokratki na urlopie.

Czytać tych bredni o wojsku się nie da, powtarzam więc jeszcze raz jedynym wojskiem godnym tego miana jest zasadnicza służba wojskowa – obowiązkowa – dla obywateli powyżej 18 roku życia, którzy odbywać będą ja nie w pobliżu swego miejsca zamieszkania, ale w innej części kraju w jak największej odległości od swego domu. W ten sposób zrozumieją, że Polska to nie tylko lasek koło ich szkoły, ale także odległe od Wrocławia np. Suwałki. W wojsku obowiązuje „fala” czyli władza rezerwy żołnierzy, którzy maja za sobą 1,5 roku służby nad śierściami czyli żołnierzami, którzy nie ukończyli jednego roku służby. Jest to władza bezwzględna, okrutna i absurdalna, tak jak bezwzględna, absurdalna i okrutna jest każda wojna. Bez tego doświadczenia „Fali” poborowy nie zostanie żołnierzem, nie zrozumie, że wojna to absurd i groza.

Wojsko to nie harcerstwo. Wojsko to nie przyjemność. Wojsko to nie przyjacielskie pogawędki przy ognisku po polowych ćwiczeniach. Wojsko to ciężki, kurewsko ciężki, obowiązek, który się przeklina dniem i nocą, tak samo jak przeklina się wojnę i tych skurwysynów rezerwistów, którzy się wyżywają nad kocurami. Jeżeli tego elementarza się nie rozumie, to o wojsku się nie pisze i wojska się nie reformuje.

Reformy a. Macierewicza to kpina z wojny i wojska. Będziemy mieli armie Misiewiczów myślących, że bohaterstwo polega na umiejętnym podlizywaniu się szefowi.

Jeden z bohaterów mojej powieści „Bunt” – tak definiuje służbę wojskową:

„Nie jesteście jeszcze w wojsku żołnierze.- mówił major Girek chodząc wzdłuż naszego dwuszeregu wpatrzonego w śmiejące się dziewczęta.- Garnizon w Mrągowie, dla was to nie wojsko to harcerstwo, wojskowe przedszkole. Gdy za trzy miesiące po przeszkoleniu wyjedziecie do garnizonów waszego przeznaczenia, to traficie do wojskowego uniwersytetu. Tam rządzi „fala”, tam rezerwa i wicki zrobią z was żołnierzy. Tutaj na kompani żyjecie jak w raju: jeden i  ten sam pobór, bez rezerwy, a wojsko bez rezerwy i bez fali to nie wojsko. Gówno wiecie o wojsku, ale ja wam przez najbliższe trzy miesiące zastąpię „falę”, ja z was już teraz zrobię żołnierzy. Będę dla was rezerwistą, Wickiem i majorem w jednej osobie i dam wam tak w kość, byście byli przygotowani na życie w garnizonach do których pojedziecie. Będziecie mi jeszcze za to wdzięczni. Dzisiaj to tylko wstęp do prawdziwego przedstawienia, które was czeka jutro, pojutrze i popojutrze. Codziennie. Za każde przewinienie – nocna musztra. Codziennie za palenie papierosów na sali – czyszczenie korytarza i nocna musztra. Codziennie za źle wyczyszczone buty, za źle ułożony na taborecie mundur – nocne ćwiczenia. Dam wam tak w pizdeczkę, że mnie na całe, boże życie zapamiętacie.”.

Wojsko to kurestwo.

Piotr Piętak

Jedno przemyślenie nt. „„Fala” i zasadnicza służba wojskowa = Armia Polska”

  1. Sprawa wojska i destrukcyjnych w nich działań A.Macierewicza jest bezwzględnie w korelacji z działaniami PiS ma innych odcinkach tych rządów.Mimo pustych frazesów o działaniu dla dobra obywateli działania PiS jasno pokazują że mamy do czynienia z działaniami anty obywatelskimi i anty narodowymi.W wojsku nie ma miejsca na demokrację ale bezwzględnie powinno być miejsce dla żołnierza OBYWATELA. Jakikolwiek system służby wprowadzimy w Polsce to bez oddania obywatelowi poczucia prawdziwej tożsamości z krajem i służbą wojskową ,co bezpośrednio wpływa na morale żołnierza moim skromnym zdaniem, tak długo będziemy mieli armię chorą i słabą.
    Trzy przykłady na niszczenie naszej armii.
    Sprawa pana Misiewicza i karykaturalne wręcz przykłady na upokarzanie przez tego pana polskich oficerów taki jak kapitan WP trzymający parasol nad głową byłego pracownika apteki.Bez komentarza.
    Sprawa dymisji generała Różańskiego.Pan prezydent na spotkaniu opłatkowym poprosił o szczerość składu generalskiego na temat aktualnego stanu naszej armii.Szczerość gen Różańskiego nie spodobała się panu Maciarewiczowi,sztukmistrzowi harcerstwa, który był tam obecny oczywiście,co skończyło się złożeniem dymisji przez gen Różańskiego.Tak się traktuje ważnego na szczeblu NATO wysokiego oficera WP.Bez komentarza
    I coś ode mnie co piszę kiedy i gdzie mogę bo wydaje mi się to bardzo ważne i znaczące.MON.czyli pan A.Maciarewicz de facto, odłożył do roku 2022 zakup granatnika przeciwpancernego szczebla drużyny.Aktualnie jedyną realną bronią pepanc naszej piechoty jest zestaw PPK Spike w liczbie 1 sztuki na pluton piechoty(słownie JEDNA SZTUKA).Co stanowi wartość około 25 % nasycenia środkami pepanc dla oddziałów piechoty.A może jeszcze mniej bo specjalistą nie jest.Nasza piechota,niezależnie czy to będzie armia zawodowa,kontraktowa,z poboru,OT,drużyny strzeleckie harcerzy,koła myśliwskie czy też ochotnicze odziały bractwa kurkowego,będzie całkowicie bezbronna wobec broni pancernej ewentualnego agresora,co jak soczewka pokazał konflikt na Ukrainie gdzie właśnie brak ręcznej broni pepanc często powodował niepowodzenie w walce oddziałów ukraińskich.Napiszę to wprost.Coś takiego wręcz zachęca do ataku na kraj z tak niedozbrojoną w broń pepanc armią.I to nie jest kwestia pieniędzy czy ich braku bo jednocześnie MON zakui był ostatnio 50 tyś karabinków Beryl i negocjuje dostawy UKM w liczbę 2000 dla tejże piechoty.Już sprawa tego granatnika pepanc moim zdaniem podchodzi,w razie wybuchu konfliktu zbrojnego,pod Trybunał Stanu.Jeśli pan Macierewicz to przykład polskiego patrioty to jak wygląda jego przeciwieństwo czyli osoba wybitnie nieudolna w tym przypadku, na ważnym stanowisku w państwie?Prawie trudno uwierzyć że to dzieję się naprawdę.Rok 1939…….Czy nikt już w tym kraju nie traktuje poważnie naszej historii?Jest już tylko religia smoleńska i miesięcznice :-(?

Możliwość komentowania jest wyłączona.