Schetyna – agent Niemiec

Kompromitacja Schetyny jest totalna, gdy usłyszałem w telewizji, że spotyka się kanclerz Merkel, żeby porozmawiać z nią o zamrażanych inwestycjach niemieckich przez rząd PiS, to po prostu nie wierzyłem uszom, a jednak to prawda. Czy opozycja zwariowała? Czy Schetyna oszalał? Czy naprawdę PiS jest skazany na samotne rządzenie przez następne trzy – jeżeli nie więcej – lat? Schetyna udowodnił elektoratowi PiS, Ze PO to agentura Niemiec.

Schetyna był kiedyś  kreowany – nie wiadomo dlaczego – na czołowego technokratę III Rzeczpospolitej. Znani profesorowie socjologii, Staniszkis, Śpiewak zachwycali się  jego pracowitością zdolnościami technokratycznymi, które (o czym w/w „znawcy” polityki nie mieli pojęcia) polegały głównie na zniszczeniu wszystkiego co zostawiła poprzednia ekipa. Poprzednia ekipa przeprowadziła restrukturalizacje ministerstwa to Grzesiu też przeprowadzi by udowodnić, że nie jest gorszy. Poprzednia ekipa wprowadzała projekt Pesel 2 (nawiasem mówiąc bez realizacji tego projektu niemożliwe było wprowadzenie dowodów biometrycznych) to ja Grzesiu doprowadzę do jego zniszczenia, co też pan minister zrobił.

Kim był i jest Schetyna? Aby na to pytanie odpowiedzieć, trzeba przypomnieć filozofię polityczna PO

Życie polityczne III Rzeczpospolitej przypominało zawsz –PRL –owską historię i dlatego aby cośkolwiek zrozumieć z taktyki politycznej Tuska trzeba powtórnie przestudiować metody sprawowania władzy towarzysza „Wiesława” czyli Władysława Gomułki, który do władzy w 1956 r. doszedł przy wsparciu i pomocy tzw. młodych sekretarzy (Matwin, Morawski itd. – kto o nich jeszcze pamięta ?) i natychmiast po usadowieniu się w siodle I sekretarza KC PZPR tow.  „Wiesłąw” przystąpił do wykańczania swoich przyjaciół i popleczników. Morawski, Matwin, Staszewski zostali błyskawicznie wyeliminowani z władz PZPR.

Nauka płynie z tego jasna i prosta : jeżeli pomagasz n.p Tuskowi czy Kaczyńskiemu zdobyć władzę  w partii a nie daj Bboże w państwie to musisz wiedzieć, że będziesz pierwszą ofiarą po zdobyciu tejże przez twego protektora. Jest to prawo zweryfikowane empirycznie, można je nazwać spiżowym prawem polityki polskiej. Dorn pomógł J. Kaczyńskiemu zdobyć władze i został przez tegoż ostatniego wykończony. Schetyna pomógł Tuskowi w zdobyciu władzy i także został  wykończony.

I słusznie – prawo naukowe to nie żarty. Przypomnijmy sobie jak to „swawolny Grzesio” czyli Schetyna służył swemu przyszłemu władcy. Jak pamiętamy na jesieni 2007 roku z ust przywódców Platformy Obywatelskiej nie schodziło słowo „miłość” i zapewnienia, że jeżeli oni dojdą do władzy to skończą z praktykami PiS-u, z oskarżeniami pod adresem przeciwników politycznych, z konferencjami a la Ziobro, z władza „znienawidzonych kaczorów”. Donald Tusk –  przeciwieństwie do kampanii z 2005 r. – nie wspomniał ani jednym słowem o reformie państwa,  ten temat nie istniał , ba więcej samo słowo „reforma”, stało się podejrzane. Schetyna był jego katem, dostał rozkaz: wykończyć Rokite i go wykończył. Od kogo dostał dzisiaj rozkaż by się przyznać Narodowi, że jest agentem interesów Niemiec w Polsce?

Dzisiaj Schetyna otwarcie przyznaje, że służy Niemcom. Czy kat Tuska zwariował?