Klub Przyjaciół Pieczywa i Sera czyli KPPiS

Takiej kompromitacji politycznej w dobie Internetu to jeszcze nie widziałem – oto stronica internetowa Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości przestała istnieć z minuty na minutę. Została zawłaszczona przez Klub Przyjaciół Pieczywa i Sera. Dlaczego? Najprawdopodobniej dlatego, że odpowiedzialni za tą stronę – pan poseł Terlecki – nie opłacili w porę domeny Kupis i została ona przejęta przez jakąś firmę sprzedającą pieczywo sery. Otóż jest to sygnał, że naszym władcom w głowie się kompletnie poprzewracało, ponieważ już nawet nie umieją wykonać elementarnych czynności administracyjnych. Zaczyna być naprawdę groźnie i dlatego jeszcze raz ponawiam apel o stworzenie jak najszybciej Obywatelskiego Trybunału Konstytucyjnego (OTK). Czytaj dalej Klub Przyjaciół Pieczywa i Sera czyli KPPiS

Obywatelski Trybunał Konstytucyjny

W przeciwieństwie do większości internautów, zajmowałem się realna polityką – układanie programów i praktyczna ich realizacja – trzy razy w życiu i dlatego pozwolę sobie naszkicować propozycje planu politycznego dla opozycji, który według mnie powinien być realizowany jeżeli nie chcemy aby demokratyczne państwo prawa zmieniło się w państwo rządzone „wola polityczną” przywódców PiS, którzy mogą nam cały czas wmawiać, że żyjemy nadal w państwie demokratycznym, którzy będą wierzyli w swoja własną propagandę i którzy jednocześnie – zgodnie z logiką ciągłego wzmacniania władzy wykonawczej – zmienią ustrój III Rzeczpospolitej z demokracji na „demokrację kierowaną” zgodnie z filozofia polityczną przywódcy PAX –u B. Piaseckiego. Czytaj dalej Obywatelski Trybunał Konstytucyjny

Feminizacja mężczyzn i maskulinizacja kobiet

W całej Europie następuje widoczny i nostalgiczny powrót do klasycznych wartości konserwatywnych i narodowych, których  najważniejszym elementem ideowym jest antyliberalna doktryna polityczna wypracowywana intelektualnie w Europie co najmniej od czasów Rewolucji Francuskiej. Polityka rządów  PiS- u, wyniki wyborów prezydenckich w pierwszej turze w Austrii, które wygrał w  miażdżący sposób kandydat bynajmniej nie umiarkowanej lecz skrajnej prawicy, potwierdzają umacnianie się antyliberalnego trendu w Europie. Czytaj dalej Feminizacja mężczyzn i maskulinizacja kobiet

Kościół Katolicki contra „Klatwa”

W komunikacie rzecznika Konferencji Episkopatu Polski możemy przeczytać, że: „Odpowiedzią na spektakl „Klątwa”, który wypacza pojęcie sztuki i piękna, niech będzie modlitwa wynagradzająca za bluźnierstwo oraz promocja wartości m. in. w środkach społecznego przekazu w myśl słów: ‚Zło dobrem zwyciężaj!'”. Sądzę, że odpowiedzią na prowokacje polityczno – obyczajową jaka jest przedstawienie „Klątwa” powinno być przypomnienie – tej zapomnianej prawdy – ,że wolność artysty funkcjonowała więcej została zagwarantowana tylko tam gdzie panował Kościół Katolicki, że bez naszego wyznania nigdy nie powstałaby cywilizacja obrazu i filmu. Przypomnijmy tym reżyserom, aktorom, politykom prawdę o Kościele Katolickim. Czytaj dalej Kościół Katolicki contra „Klatwa”

Wojna ideologiczna – Safjan contra J. Kaczyński

Konflikt między Brukselą i Warszawą nie wygasa, wręcz przeciwnie pod wpływem kasty prawników, którzy mają ogromne wpływy w UE, konflikt ten „instytucjonalizuje się” w łonie Komisji Europejskiej w momencie kiedy elity europejskie przygotowują jednocześnie podział UE na dwie strefy, „dwie prędkości”. Polska oskarżana o łamanie praworządności, z narodowa walutą ląduje w tej sytuacji automatycznie w sferze państw, które sa wyrzucane za burtę europejskiej konstrukcji. Dzisiaj – jak podaja media –  Komisja Europejska bada możliwości zwiększenia presji na Warszawę w związku z prowadzoną wobec Polski procedurą w sprawie praworządności – pisze w piątek „Sueddeutsche Zeitung”. Szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel powiedział, że Berlin popiera Fransa Timmermansa. „Rząd w Warszawie odrzucił zalecenie KE zmiany ustawy o reformie Trybunału Konstytucyjnego, która zdaniem Brukseli narusza polską konstytucję” – czytamy w „SZ”. Czytaj dalej Wojna ideologiczna – Safjan contra J. Kaczyński

Moja prywatna wojna z „panami” J. Kaczyńskiego

Dyskusja o „panach”, dlaczego słowa J. Kaczyńskiego tak bardzo wzburzyły posłów opozycji i część opinii publicznej? Przyczyną podstawową, jest chęć odcięcia się od swoich chłopskich korzeni większości mieszkańców polskich miast, którzy wstydzą się swego społecznego rodowodu i robią wszystko co możliwe by zapomnieć o swoim wiejskim pochodzeniu. Ta chęć zapomnienia o własnej historii o własnym pochodzeniu, jest jednym z najważniejszych faktów dzisiejszej sytuacji kulturowej w Polsce charakteryzującej się skrajną sztucznością i wtórnością. Wszyscy w Polsce są albo „inteligentami” albo „arystokratami”. Wszyscy zakłamują swoje pochodzenie. Od trzech lat walczę o przywrócenie polskiej literaturze poezji mojego Ojca, który swoje chłopskie pochodzenie manifestował i dlatego od samego początku był przez kulturę „inteligencką” niszczony i to w sposób bezwzględny. Jestem uparty jak kozioł więc odniosłem – na tym polu – sukcesy, ale fakt pozostaje faktem. Poniżej prezentuje historie „uśmiercenia” poezji mego Ojca Stanisława Piętaka przez „inteligentów” przez „panów”. Być może zapoznając się z moimi argumentami czytelnik zrozumie lepiej absurdalna dyskusje wokół słów prezesa PiS. Czytaj dalej Moja prywatna wojna z „panami” J. Kaczyńskiego

Dlaczego prokurator wszczyna śledztwo w sprawie „Klątwy”

Reżyser spektaklu „Klątwa” sam wpuścił się w maliny dopuszczając do wygłoszenia przez aktorkę zdania nawołującego do „zbiórki pieniędzy na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego”. Biorąc pod uwagę, że dążeniem współczesnego teatru jest zacieranie granic pomiędzy scena i widownią – fikcją i realnym życiem – zdanie to może zostać potraktowane jako nawoływanie do morderstwa. I rzeczywiście Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. W tekście spróbuje wyjaśnić dlaczego prokuratura może mieć racje i dlaczego reakcje środowisk katolickich na przedstawienie są absolutnie nieadekwatne. Czytaj dalej Dlaczego prokurator wszczyna śledztwo w sprawie „Klątwy”

Rodzina Morawieckich – „Prawdziwi Polacy”

Od kilku dni znowu w mediach przetacza się dyskusja nad słowami wicepremiera M. Morawieckiego, że prawo nie jest najważniejsze, że są inne dobra ważniejsze od prawa. Od kilku dni najważniejsze pytanie dla Polski i dla każdego ustroju demokratycznego: w jaki sposób należy ograniczać władzę wykonawczą i ustawodawczą aby nie naruszała  prawa mniejszości – jest przez rodzinę Morawieckich ośmieszane stwierdzeniem, że prawo nie jest najważniejsze. Oczywiście, że nie: ważniejsze jest zdrowie na przykład. Pytanie powtarzam nie brzmi – czy prawo jest najważniejsze, tylko co zrobić by władza wykonawcza i ustawodawcza była ograniczona i nie przerodziła się w władzę dyktatorską?  Rodzina Morawieckich wywraca problem do góry nogami i ojciec i syn robią sobie publicznie kpiny z intelektu i racjonalnego myślenia. Na naszych oczach PiS zmienia ustrój a oni nam mówią, że nic się nie dzieje! Czytaj dalej Rodzina Morawieckich – „Prawdziwi Polacy”

Smoleńska autodestrukcja Macierewicza

Dlaczego czytając w Internecie polemiki wokół tragedii smoleńskiej, mam wrażenie, że znajduję się w żłobku w którym małe dzieci uczą się dopiero mówić? Dlaczego im więcej czytam, tym mniej rozumiem, szczególnie wtedy gdy zwolennicy posła Macierewicza, chcą mnie przekonać, że zamach został precyzyjnie zaplanowany przez służby rosyjskie – przy współpracy polskich agentów – i wszystko (łącznie z pogodą) zamachowcom sprzyjało? Dlatego, że jesteś wrażym zdrajcą, nieświadomym (albo świadomym), który nic nie rozumie, dlatego, że nienawidzisz PiS –u, prezesa itd. itp., odpowiadają liczni internauci, których życie polega na weryfikacji absurdalnych hipotez hosztaplerów typu prof. Rońda. Otóż nie, nie czytam wyjaśnień – wysoce technicznych – czy inny profesor przybyły z USA ma odpowiednie kwalifikacje, ponieważ wiem, że za tydzień albo dwa okaże się, ze fotometryczne bajki okażą się fikcją, ponieważ wiem, że wirtualny świat  informacji, którymi jesteśmy zalewani jest stworzony po to by nas okłamywać. Nigdy nie dowiemy się prawdy o tym co się wydarzyło 10 kwietnia 2010 roku. Nigdy – we współczesnej cywilizacji, która polega na obróbce informacji – nie będziemy mieli pewności czy to co nam serwują media jest czy nie jest prawdą. Czytaj dalej Smoleńska autodestrukcja Macierewicza

Klęska J. Kaczyńskiego – Tusk zostanie wybrany na II Kadencję

W czwartkowym wywiadzie radiowym lider PiS Jarosław Kaczyński w wyjątkowo ostrych słowach skrytykował Donalda Tuska. Kaczyński stwierdził, że były polski premier nie ma co liczyć na poparcie rządu polskiego w kwestii   ponownego wyboru na przewodniczącego Rady Europejskiej. Warszawa jest jedyna stolicą w Europie, która tak gwałtownie sprzeciwia się kandydaturze Polaka. Nie wszyscy sobie zdaja z tego sprawę, że stanowisko prezesa PiS  kompromituje  Polskę, jej kulturę  i jej tradycję. Zanim przejdę do próby odpowiedzi na pytanie: dlaczego D. Tusk jest tak popularny w stolicach zachodnioeuropejskich przypomnijmy, że  według przedstawiciela Francji, którego wypowiedź odzwierciedla nastroje panujące w innych stolicach, „nie ma alternatywy dla kandydatury Donalda Tuska”, że Węgry, Słowacja i Czechy zgodnie udzieliły poparcia kandydaturze Tuska czyli że Tusk nie potrzebuje polskiego wsparcia, bowiem kluczowi przywódcy europejscy bowiem, w tym kanclerz Niemiec Angela Merkel, pozostają przychylni jego kandydaturze. Czytaj dalej Klęska J. Kaczyńskiego – Tusk zostanie wybrany na II Kadencję

Dlaczego zakłamujemy historie NSZZ „Solidarność”

Chciałbym odpowiedzieć na pytanie czym były strajki sierpniowe, ponieważ nikt z wyjątkiem kilku zapomnianych dzisiaj profesorów o tym nie pisał. Była to od pierwszej chwili rewolucja robotnicza o charakterze anarchosyndykalistycznym.

Była to rewolucja, która wymarzył sobie na początku XX wieku wybitny teoretyk anarchosyndykalizmu Sorel. Protest strajkowy w stoczni gdańskiej nie stanowił buntu socjalnego o rewindykacyjnym, ekonomicznym charakterze. W systemie komunistycznym, w upaństwowionej gospodarce, każdy strajk ma z natury rzeczy charakter polityczny kontestatorski, „antypaństwowy”. Od samego początku ruch rewolucyjny przyjął formę syndykalistyczną. Nie może dziwić, że rewolucja robotnicza, która starła się z „państwem robotniczym” , nabrała cech anarchosyndykalistycznych. Wyrosła ze środowiska proletariackiego „Solidarność” nigdy nie odwoływała się tylko do robotników. Niezależny związek mówił o ludziach pracy, o społeczeństwie (typowe dla anarchosyndylkalizmu przeciwstawienie : społeczeństwo – państwo), o narodzie. solidarność budowała swą siłę jako swoiste „państwo związkowe”. Znamienne też, iż przyjęła strukturę terytorialna (regiony), co normalne w anarchosyndykalizmie, że na czoło wysunęła święte dla anarchosyndykalistów słowo solidarność. Czytaj dalej Dlaczego zakłamujemy historie NSZZ „Solidarność”

Dlaczego nie lubię Żydów

Kim jest i kim był Adam Michnik? Pytanie retoryczne – wszyscy, którzy interesują się życiem społecznym i politycznym naszego kraju wiedzą doskonale, że jest on redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej” i że był jednym z głównych konstruktorów porozumienia zawartego w 1989 roku w Magdalence miedzy komunistyczna władzą i opozycją demokratyczną skupioną w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie. Ustrojowa transformacja w wyniku której ci sami ludzie, którzy rządzili Polską w czasach PRL-u, rządzą nią nadal, była – zgodnym zdaniem prawicowych publicystów – w dużej mierze jego dziełem. To on na łamach „Gazety Wyborczej” usprawiedliwiał i gloryfikował proces tzw. „uwłaszczenia nomenklatury” w wyniku którego komunistyczni aparatczycy zmienili się w „uczciwych kapitalistów”. „Czy odegrał rolę złego demiurga, czy pajaca w rękach znacznie od niego sprytniejszych gangsterów?” [1] – zapytywał złowieszczo Rafał A. Ziemkiewicz i ten sam autor zauważył, że Michnik używał „Gazety Wyborczej” jako narzędzia do urabiania opinii publicznej i robienia polskiej inteligencji wody z mózgu, jako działający w skrytości zaplecza działacz polityczny, żywiący ambicje kreowania i strącania w niebyt partyjnych władców. Jednym słowem wcielony Szatan, który reżyseruje naszą scenę polityczną według własnego laicko-lewicowego planu, którego celem jest zmienienie Polski w kraj gdzie ten kto przeżegna się na ulicy będzie aresztowany za naruszenie norm prawnych świeckiego państwa. Czytaj dalej Dlaczego nie lubię Żydów

Państwo PiS – antysamorządowa biurokracja

Filozofia państwa prezentowana przez PiS jest identyczna jak w 2001 roku, samorządy są złe bo skorumpowane, to co autonomiczne jest podejrzane bo nie kontrolowane przez centrum. Z tej wizji niesłychanie prymitywnej i całkowicie sprzecznej z zasadami obowiązującymi w UE wyłamuje się jedna jedyna minister Zalewska, która reformę edukacji przeprowadza przy zachowaniu dużej niezależności nauczycieli. Ramy obowiązują, ale co się w nie włoży to już nie zależy tylko od urzędników Ministerstwa Edukacji. Dlatego ta reforma się uda, natomiast reszta tzw. reform i to „rewolucyjnych” rządu to będzie marketingowy kicz, który wyborcy wrzuca do kosza. PiS to centralizacja. Morawiecki centralizuje ileś tam zdaje się, że trzy ministerstwa. Po co? Po to by kontrolować. Streżyńska to samo. Obsesja kontroli – bo tylko my jesteśmy uczciwi – to prawdziwy „grzech pierworodny” filozofii politycznej PiS. Ta filozofia jest sprzeczna z całą tradycja I Rzeczpospolitej czyli z tradycja niepodległego państwa polskiego opartego na samorządności i to niejednokrotnie skrajnej. Czytaj dalej Państwo PiS – antysamorządowa biurokracja

Szydło, Rafalska, Zalewska – duma i skarb polskiej polityki

Wszyscy krytykowali minister Zalewską i reformę edukacji, ale po ogłoszeniu założeń programowych dla podstawówek trzeba przyznać, że powrót do starego podwójnego systemu  nauczania– podstawówka osiem lat, liceum cztery lata – będzie najprawdopodobniej kolejnym realnym sukcesem rządu premier B. Szydło. Piszę realnym, ponieważ szumne zapowiedzi wicepremiera Morawieckiego pozostają nadal na papierze a ogłoszenie, że osiągniemy poziom ekonomiczny krajów Europy zachodniej w 2030 roku przypomina głośne zapowiedzi I sekretarza KPZR Chruszczowa z 1960 roku, że ZSRR prześcignie USA w poziomie dobrobytu w 1970 roku. Czytaj dalej Szydło, Rafalska, Zalewska – duma i skarb polskiej polityki

Mój rządowy wypadek

Kompletnie już zapomniałem, że pełniłem kiedyś funkcje wiceministra w MSWiA w rządzie premiera Marcinkiewicza i premiera J. Kaczyńskiego, aż tu nagle wypadek pani premier B. Szydło odświeżył mi pamięć i przed oczyma stanął mi wypadek samochodowy jaki miałem kiedy ministrem MSWiA był pan Kaczmarek. Oczywiście nie porównuję mojego wypadku z wypadkiem aktualnego szefa rządu (gdzież bym śmiał), ale opis tamtego wypadku przyda się publiczności – cokolwiek zdezorientowanej – w zrozumieniu szumu medialnego jaki rozgrywa się od kilku dni wokół wypadku pani premier. Jechałem na zebranie gabinetu politycznego ministra MSWiA na ul. Rakowiecką z ul. Pawińskiego – gdzie urzędowałem. Na skrzyżowaniu Rakowieckiej i Al.. Niepodległości staranował nas samochód osobowy, który na pełnej szybkości chciał przejechać skrzyżowanie na zielonym świetle. Czytaj dalej Mój rządowy wypadek