Pytania do historyków z IPN

Tuż po obaleniu rządu premiera Olszewskiego w  „Kulturze” paryskiej ukazuje się niezwykły tekst, który dotychczas nie został poddany analizie przez historyków IPN. Patrz „Kultura” Paryż nr11/342 1992 –Protokół z konferencji aktywu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego z listopada 1954 str. 3 -36. Redakcja poprzedziła publikacje protokołu następującym tekstem: „Przed kilkoma tygodniami otrzymaliśmy od najzupełniej miarodajnej osoby, której nazwiska nie możemy ujawnić, dokument, który – chociaż odnosi się do odległej przeszłości – niesłychanie pasuje do dzisiejszej sytuacji w Polsce.”. Dlaczego ten dokument pasował do sytuacji z czerwca 1992 roku? Otóż wynikało z niego niezbicie, że agentów zarejestrowanych w czasach stalinowskich było co najmniej 6 milionów, że  w praktyce wszyscy Polacy byli agentami i dlatego wszelka lustracja jest bez sensu. Teza wymarzona dla środowiska „Gazety Wyborczej”. Tak tylko czy my mamy do czynienia z dokumentem, którego autentyczność była zweryfikowana przez historyków? Nie. Redaktor J. Giedroyć  pisze w wstępie do dokumentu, że otrzymał go od: „najzupełniej miarodajnej osoby, której nazwiska nie możemy ujawnić.”. Czyli od kogo? Czytelnicy do dzisiaj tego nie wiedzą, a treść „dokumentu”, jest zaiste rewolucyjna. Oprócz tezy, że wszyscy Polacy byli agentami na tej (tajnej?) konferencji, padały tezy szokujące, szczególnie z ust L. Brystygierowej bohaterki ostatnio wydanej książki P. Bukalskiej pt. „Krwawa Luna”. W książce tej – o dziwo – nie ma ani słowa o poniższym fragmencie wystąpienia „Krwawej Luny” na wspomnianej konferencji, a przecież w jej wystąpieniu zawarte są tezy wywracające do góry nogami całą historię PZPR. Przytaczam je za paryską „Kulturą” z nr 11/1992.

Czytaj dalej Pytania do historyków z IPN