Czego boi się J. Kaczyński?

D. Tusk w „Kropce nad i” stwierdził, że nie przyjmuje do wiadomości, że Polską rządzi prezes PiS, powtórzył to dwukrotnie i z naciskiem. Dlaczego? Dlatego, że zarówno opozycja jak i KOD demonizując J. Kaczyńskiego i jego polityczną  rolę, przedstawiając go jako dyktatura zwalnia od odpowiedzialności politycznej tych, którzy decyzje podejmują i je wykonują. D. Tusk powiedział swoim – lekko niedorozwiniętym kolegom z PO – jeżeli całe odium ataków spada na kogoś kto nie jest za nic odpowiedzialny prawnie to wasze ataki i wasza strategia jest funta kłaków warta. Zamiast demonizować J. Kaczyńskiego atakujcie prezydenta i pania premier, niech wiedzą, że nic im nie będzie zapomniane. Przerwijcie ten medialny obłęd i zacznijcie atakować tych, którzy Polska formalnie rządzą.

Tusk przypomniał Schetynie, Petru i KOD, że J. Kaczyńskiego nie przestraszą. Natomiast względnie młodego prezydenta i względnie młodą panią premier przestraszyć można. Odpowiedź PiS na tą – potencjalna zmianę strategii opozycji – była błyskawiczna; konferencja prasowa J. Kaczyńskiego, premier Szydło i Marszałka Kuchcińskiego. Treść konferencji była zupełnie nieistotna. Ważne w niej była tylko forma – J. Kaczyński siedział w środku, jako przywódca państwa, dyktator, szatan polskiej polityki (czytelnik wybierze sobie pasujący mu epitet) a otaczali go formalni przywódcy państwa. Tylko to zostało zapamietane przez liberalny elektorat, który znowu zawył z  nienawiści, nie rozumieją, że dopóiki  będzie wrzeszczał o strasznym faszyćie i dyktatorze, dopóty władza PiS nie ma sie czego obawiać. W każdym klubie partyjnym można znaleźć osobnika o poglądach autorytarnych. Czy opozycja zrozumie, że ciągłe ataki na prezesa PiS umacniają władzę premier Szydło i konsoliduja ośrodek kierowniczy partii rządzącej? Nie, nie zrozumie, ponieważ opozycja złożona jest z osobników o mniej niż przeciętna inteligencja, którzy są przekonani, że wzbudzając nienawiść do J. Kaczyńskiego, wygraja następne wybory albo doprowadzą do gwałtownego kryzysu politycznego. Opozycja dała się sprowokować Kuchcińskiemu i budżet został uchwalony bez dyskusji a tylko o to chodziło w tej aferze; aby Polacy nie dowiedzieli się jakijest stan finansów państwa. Zaiste nasza opozycja jest beznadziejna. Tusk zaproponował im coś innego, coś racjonalnego. Czy go posłuchają?

Piotr Piętak