Antymelodia

Wzruszający i liryczny tekst UFKI na pierwszą rocznicę rządów PiS powinien być przestroga dla tych, którzy ośmielą się napisać, że treść – z małymi wyjatkami – rządów partii J. Kaczyńskiego im odpowiada, ale forma w jakiej sie to odbywa jest nie do przyjecia dla coraz szerszych warstw społeczeństwa. Wyliczmy jednak pozytywy – oprócz 500+ to przede wszystkim, proces zakładania od nowa likwidowanych przez PO posterunków policji w małych miasteczkach. Proces ten jest realizowany sprawnie.

Założono już 140 nowych (przedtem zlikwidowanych) posterunków policji, co zostało przyjete z aplauzem przez mieszkańców tych miejscowości. Jeżeli ministrowi MSW uda się do końca kadencji uaktywnić ponad 50% zlikwidowanych placówek przez rządy Tuska i Kopacz, to PiS ma przyszłe wybory w kieszeni. Przypominam, że wzrost bezpieczęństwa w latach 2005 – 2007 był głównym osiągnieciem rządu PiS. Tyle pozytywów. Teraz negatywy. Największy to oczywiście skrajne oszustwa zawarte w tzw. planie Morawieckiego. Ci co znają historię lat 50 – tych i 60 -tych XX wieku Ameryki Południowej i Centralnej, wiedzą doskonale, że PiS kopiuje metody polityczne i ekonomiczne, którymi posługiwały się, w tamtych czasach, rządy Brazylii, Argentyny czy Peru. Na czym te metody polegały? Przede wszystkim na skorumpowaniu rynku na niedopuszczeniu do funkcjonowania normalnej kapitalistycznej konkurencji, warunkiem powodzenia tego planu było powołanie do życia „własnych” kapitalistów, całkowicie uzależnionych od władzy państwowej. To jest właśnie esencja planu Morawieckiego, którą można streśćić następująco: oni maja własnych kapitalistów, my stworzymy naszą. J. Kaczyński mówiąc o „opozycyjnych firmach”, które bojkotuja inwestycje, potwierdził w całości tą hipotezę. Nie chodzi o żaden rozwój kraju czy coś w tym rodzaju, chodzi o dalszą degradację Polski, ponieważ korumpowanie kapitalizmu sprowadza się do degradacji ekonomicznej kraju. Liczą się tylko interesy polityczne – interesy ekonomiczne muszą być podporządkowane interesom partii rządzącej. Plan ten jest dokładną imitacją filozofii politycznej PO w latach 2007 2015. W sferze ekonomicznej PiS nie różni się niczym od PO. Obie partie korumpuja kapitalizm. Obie partie są socjalistyczne do szpiku kosci. Natomiast w sferze kulturowej widać różnice – miłość elektoratu PiS do J. Kaczyńskiego przypomina do złudzenia entuzjazm Argentyńczyków, gsy Peron lub jego żona Evita pojawiali się na trybunie. Dyskurs polityczny jest kropka w kropke taki sam. Od 2005 następuje powolny proces latynizacji Polski czyli jej cywilizacyjny skok do tyłu.

Piotr Piętak