Sensacja w Francji – N. Sarkozy wyeliminowany

Wczoraj wierczorem ogladałem tylko francuskie stacje telewizyjne, które komentowały wyniki prawyborów prezydenckich na prawicy. Sensacja, N. Sarkozy zajął dopiero trzecie miejsce, za A. Juppe i swoim byłym premierem F. Fillon, który zdeklasował  rywali zdobywają 43% głosów. A. Juppe zdobył 28% głosów a N. Sakozy zaledwie 20%. Dlaczego N. Sarkozy tak sromotnie przegrał? Dlaczego prawicowy elektorat wysłał go na zieloną trawkę?

Szok jest tym większy, że F. Fillon jeszcze miesiąc temu zajmował w sondażach 4 miejsce z 10% głosów. W ciągu trzech tygodni Fillon dokonał – według komentatorów politycznych – „politycznego cudu” nie tylko wygrywając i z outseidera zmieniając się w zwycięzcę, ale także deklasując swych utytułowanych rywali. Dlaczego? Po pierwsze debata telewizyjna osmiu kandydatów – oglądałem ją – Fillon wygrał ją w cuglach, pokazując elektoratowi, że tylko on jest w stanie wygraćz  M. Le Pen. Bo – i tu tkwi tajemnica – detronizacji N. Sarkozy, przeciwnikiem prawicy nie jest kandydat socjalistów, nie wiadomo czy będzie nim skompromitowany prezydent Holland, tylko kandydtka Frontu Narodowego M. Le Pen. Klasyczny prawicowy elektorat szukał kandydata, który może z nią wygrać. Pytanie – czy przypadkiem w ten sposób prawica we Frncji nie popełniła samobójstwa? Czy wyrzucenie na śmietnik historii, tego który umiał przez ostatnie 25 lat neutralizować wpływ FN w życiu społecznym Francji nie okaże się strzałem w stopę?

Piotr Piętak