J. Kaczyński rozpoczyna rewolucje ustrojową

Powstanie komisja sejmowa ds. reprywatyzacji, na początku reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie, wraz z nią powstanie komisja weryfikacyjna, która : ” uzyska wszystkie uprawnienia komisji śledczej (…), ale też coś ponad to. Coś bardzo ważnego, a mianowicie możliwość podejmowania konkretnych decyzji kończących jej prace” – jeśli komisja weryfikacyjna stwierdzi, że doszło do nieprawidłowości będzie mogła podjąć decyzję merytoryczną polegającą na odebraniu niesłusznie pozyskanej nieruchomości osobom nieuczciwym, osobom, które dopuściły się rażącego naruszenia prawa pozyskując nieruchomości. Jak widzimy komisja ds. reprywatyzacji i komisja weryfikacyjna, będzie narzędziem budowy fundamentów IV Rzeczpospolitej. Powołanie komisji ds. reprywatyzacji jest zmianą ustrojową. Jest spełnieniem marzeń politycznych J. Kaczyńskiego.

Warto przytoczyć dłuższy fragment z rozrachunkowej książki L. Dorna współtwórcy PiS-u i co ważne jego intelektualnej podpory w sferze programotwórczej : „Kiedy w 1997 r. Kaczyński kandydował do Sejmu z listy Ruchu Odbudowy Polski, opublikował w gazetach płatne ogłoszenie, rodzaj programu wyborczego. I chyba tam po raz pierwszy pojawił się pomysł powołania komisji prawdy i sprawiedliwości. W zamyśle miała to być komisja sejmowa, która zbadałaby największe afery III Rzeczpospolitej. Kaczyński miał nadzieję, że jej prace sprawią, iż Polacy przejrzą na oczy. Doznają swoistego olśnienia. Za tym stało przeświadczenie : poznacie prawdę, a ona was wyzwoli. Kaczyński rozumiał zdemaskowanie, ujawnienie układu jako „heideggerowski prześwit”. Tak niekiedy  żartobliwie określał to w rozmowach w gronie znajomych. Prześwit miał pozwolić ujawnić się prawdzie, to zaś spowodować miało moralno-polityczny wstrząs i jeszcze głębsze zakwestionowanie III Rzeczpospolitej. Kaczyński bardzo często mówił, że afera Rywina pozwoliła na uchylenie zasłony. Ale on chciał znacznie więcej – chodziło mu o to żeby ta zasłonę zedrzeć./…/. Zatem ta komisja – a w braku komisji rząd – miała prześwietlić najważniejsze znane afery III Rzeczpospolitej. dotrzeć do tych nieznanych, może nawet ważniejszych, ujawnić powiązania biznesu, zorganizowanej przestępczości, polityki, układów wywodzących się z komunistycznych i postkomunistycznych służb specjalnych. Wtedy odsłoniłyby się nie tylko fragmenty ale całość patologii.”.

Na naszych oczach powstaje IV Rzeczpospolita.

Piotr Piętak