Dlaczego wolność zawdzięczamy „Żydom”

Zbliża się 60 rocznica pazdziernika 1956. Nie wątpię, że na temat dojścia do władzy tow. „Wiesław” przy pomocy tych, którzy go wsadzili wcześniej do więzienia, odbędzie się na salon24 i ogólniej w Internecie dyskusja. Nie wątpię, że w końcu ktoś przeanalizuje geniusz polityczny frakcji „Puławian” zwanych potocznie frakcją „Żydów”, której polityka doprowadziła do radykalnych – pozytywnych – zmian w Polsce. Nie wątpię, że w końcu ktoś dojdzie do wniosku, że zawdzięczamy im wolność, bo Polska lat 1956 – 1964 była w porównaniu z innymi krajami socjalistycznymi i z okresem poprzednim, krajem wolnym.

Dla polskich patriotów teza, że wolność w 1956 r. zawdzięczamy tym, którzy ja nam odebrali w latach 1945 -1953, jest skandaliczna, kto głosi takie poglądy ten jest zdrajcą. Niestety z materiałó historycznych wynika niezbicie, że to właśnie frakcja „Żydów” obawiając się, że zostanie odsunięta od władzy przez następców Stalina, doprowadziła w latach 1954 – 1956 do praktycznego zniesienia w Polsce cenzury co zaowocowało powstaniem w naszym kraju opini publicznej. Przypomnijmy, że to właśnie przedstawiciele frakcji „Żydów” upublicznili w Polsce tajny referat Chruszczowa na XX zjeżdzie KPZR, którego lektura i kolportaż w naszym kraju rozętał dyskusję o stalinizmie, wolności itd. Dlaczego i w jaki sposób upubliczniono referat Chruszczowa w Polsce ? Stefan Staszewski I sekretarz komitetu warszawskiego PZPR, tak relacjonuje strategię „puławian” po plenum partii w 20 marca 1956 roku, na którym wbrew początkowym sprzeciwom przed tą kandydaturą, przybyłego z Moskwy Chruszczowa  obrano nowego I sekretarza PZPR. Został nim Edward Ochab powiązany z frakcją „Puławian”. Według Staszewskiego:  „W parę dni po plenum przysłano nam ze ZSRR pełny tekst referatu Chruszczowa wygłoszonego na XX Zjeździe KPZR. /…/ zażądałem, by tekst udostępnić  nie tylko członkom Biura Politycznego czy sekretariatu, ale szerszemu zestawowi ludzi. Ochab zgodził się i początkowo przemówienie Chruszczowa wyłożono do czytania w KC, w jednej Sali na górze. Mogli je jednak czytać tylko członkowie KC i redaktorzy prasy centralnej znający język rosyjski. Był to stenograficzny tekst z oklaskami. Po paru dniach staneła sprawa jego [przetłumaczenia, bo kupa ludzi – członków KC, nie znał postanowiło w marcua języka rosyjskiego. Ochab się zgodził, kilku ludzi przetłumaczyło tekst, odbito na powielaczu kilkadziesiąt ponumerowanych egzemplarzy i rozesłano do wszystkich pierwszych sekretarzy wojewódzkich, członków KC i ich zastępców, ale z zastrzeżeniem, że trzeba go po przeczytaniu zwrócić. Jeden egzemplarz dostał też Komitet Warszawski. Po pewnych wahaniach uzgodniłem z paroma członkami egzekutywy, że referat jest ważnym dokumentem, który powinni znać wszyscy. Oficjalnie oznajmiliśmy, że wydrukujemy trzy tysiące numerowanych egzemplarzy, nieoficjalnie drukarzom kazaliśmy drukować 15 tysięcy z powtarzająca się numeracją, drukarze jeszcze dodrukowali na własna rękę i pieczęć milczenia wokół raportu Chruszczowa została złamana. Jeszcze ciepłe egzemplarze  wręczyłem osobiście F. Benowi – korespondentowi „Le Monde”, Grusonowi z „Herald Tribune” oraz Florze Lewis z „New York Times’a”, którzy natychmiast wysłali go teleksem na Zachód. ”. .

Mamy pełne prawo przypuszczać, że S. Staszewski, jeden z najbardziej zaciekłych stalinistów w latach 1948 – 1955 – mitologizuje swoja rolę, jako głównego sprawcy antyrosyjskich posunięć. Dlatego jego wspomnienia z tamtego okresu, powinny być uzupełnione bardziej zobiektyzowaną  relacją świadka mniej zaangażowanego w toczącą się wtedy walka o władzę w partii. K. Modzelewski nie był wtedy nawet członkiem PZPR a jednak jego relacja pokrywa się w ogólnym zarysie z  relacja S. Staszewskiego: „Referat ten (Chruszczowa –przyp. mój) został wygłoszony 25 lutego 1956 na zamkniętym posiedzeniu XX Zjazdu KPZR i nie był przeznaczony ani do publikacji w mediach ani do wiadomości ogółu członków partii. W Polsce stało się inaczej, ponieważ podczas XX Zjazdu umarł w Moskwie przywódca PZPR Bolesław Bierut, wiec kryzys polityczny dojrzewający w polskiej partii został gwałtownie zaostrzony przez spór o sukcesję. W gorączce tego sporu Biuro Polityczne postanowiło w marcu 1956 r. wydać „tajny” referat Chruszczowa jako druk wewnątrzpartyjny i rozesłać go do wszystkich Podstawowych Organizacji Partyjnych w kraju (a było ich wiele tysięcy). Mimo nadruku „Wyłącznie do użytku organizacji partyjnych” równało się to przekazanie referatu do wiadomości publicznej. Odczytywano go zresztą na głos na otwartych zebraniach partyjnych, czyli takie  na jakie bezpartyjni mieli wolny wstęp. Sam – nie będąc jeszcze członkiem PZPR – wysłuchałem na stojąco tego referatu w zatłoczonej Sali nr 17 Wydziału Historycznego UW podczas otwartego zebrania partyjnego; odczytywali go tam na zmianę przez dobre dwie godziny Henryk Samsonowicz i Antoni Mączak.”. Innymi słowy frakcja „Żydów” zniosła cenzurę publikowała w Polsce zakazane przez Moskwę materiały. Czy o tych faktach w trakcie dyskusji o pazdzierniku 1956 roku, będziemy pamiętać?

Piotr Piętak