List otwarty do prof. Kieżuna

Szanowny Panie Profesorze,

Jest Pan, dla wielu patriotów, autorytetem, jest Pan autorytetem dla mnie – dlaczego oddzieliłem patriotów od mnie? Dlatego, że dla wielu dzisiejszych patriotów, jestem zdrajcą Ojczyzny ponieważ od czasu do czasu krytykuje prezesa PiS, moich pochwał polityki PiS ci ludzie nie zauważają, co świadczy o tym, że są coraz bardziej zanurzeni w kulturze wschodniej, w której każda krytyka władzy jest zbrodnią. Kultura polska charakteryzuje się ciągłą krytyka władzy, kultura rosyjska w krytyce Władzy widzi zbrodnie. Powoli stajemy się  kulturową prowincją Rosji, ten proces zniewolenia duchowego naszego Narodu – którego tak bardzo obawiał się J. Piłsudski – jest prowadzony pod hasłami hura patriotycznymi, lecz metoda sprawowania władzy polegająca na wywoływaniu kryzysów i konfliktów w łonie obozu rządzącego jest kalką metody carów i I sekretarzy.

Klasycznym przykładem jest sprawa odwołania prezesa J. Kurskiego. To czego obawiają się ludzie tacy jak ja – a jest ich całkiem sporo – to nie realnej polityki PiS, która w swych generaliach – 500+, plan odbudowy przemysłu stoczniowego itd. – jest słuszna, tylko, często nieuświadomionego,  wprowadzania planów władzy przy pomocy rosyjsko-sowieckich metod.  Metody sprawowania władzy wyrastają z kultury narodowej, dlatego postanowiłem napisać do Pana ten list. Jestem dumny, że jestem Polakiem, ponieważ jestem dumny z polskiej kultury – kultury multikulturowej, której najwybitniejsze osiągnięcia powstawały na styku wielu kultur i wielu religii, kultury która powołała do życia kościół unicki i „ukraiński nurt poezji polskiej”. Polska kultura to było zderzenie wielu kultur i religii z którego narodziła się kultura Rzeczpospolitej. Unikalna w skali Europy, którą teraz próbujemy unicestwić. W wywiadzie udzielonym portalowi wirtualna polska, stwierdza Pan, cytuję: „A powiedzmy sobie szczerze, Polska ma jedyne szanse przetrwania, jeżeli nie będzie reprezentowała polityki multi-kulti.”. Co Pan pod tym pojęciem rozumie? Przecież Polska zawsze od XIII wieku prezentowała politykę multi-kulti. Przecież dzięki tej polityce przetrwaliśmy. Co by się z nami stało, gdyby – po najezdzie Tatarów w 1241 roku – Polski nie zasiedlili niemieccy chłopi i mieszczanie? Pisze Pan dalej, cytuje:  „W tej chwili mamy u siebie około 1 miliona Ukraińców, pracujących tu stale. I oni nam niczym nie grożą. Bo są nam bardzo bliscy kulturowo. Jeśli chodzi o Ukrainę trzeba wiedzieć, że wszyscy młodzi chłopi, którzy uciekali w Polsce przed pańszczyzną, udali się właśnie na Wschód. Olbrzymia masa Ukraińców jest polskiego pochodzenia.”. Mam pełne prawo napisać – olbrzymia masa Polaków jest niemieckiego pochodzenia. Dlaczego polska kultura była w czasach niewoli tak atrakcyjna, że np. wielu Żydów się asymilowało i dzięki temu procesowi nasza kultura została wzbogacona o arcydzieła poezji i prozy. Tuwim, Lechoń, Wierzyński, Schultz. Dlatego Panie Profesorze, że była multi, dlatego, że jako jedyna kultura w Europie obejmowała różne narody i różne religie.

Z poważaniem

Piotr Piętak