Apel o dyskusję o islamie

Komisja Europejska zaproponowała orbitalne kary pieniężne dla tych krajów, które nie będą chciały przyjmować syryjskich uchodźców. W Polsce dzięki wytrwałej pracy red. Wróblewskiego, Lisickiego – autora skrajnie ideologicznej książki o terroryzmie islamskim – i innych prawicowo-konserwatywnych publikacji, których jedynym celem jest wzniecenie histerii antyislamskiej  – panuje stan zerowej wiedzy o terroryzmie, islamie, jego korzeniach i źródłach. Polska opinia publiczna nie wie nawet, że w tej chwili mamy do czynienia z tzw. trzecią falą islamskiego terroryzmu, nie wie czym się on charakteryzuje, nie wie czym się różni od pierwszej i drugiej fali, nie wie, że terroryzm nie byłby nigdy możliwy w naszym kraju. W gruncie rzeczy Polacy o islamskim terroryzmie nie wiedzą nic i to z winy tych, którzy te zjawisko powinni analizować. Niektóre publikacje np. w tygodniku „Wprost” sa tak skandaliczne, że wołają o pomstę do nieba.

Propaguje się zakazanie islamu w naszym kraju co jest sprzeczne Konstytucją oraz ze zdrowym rozsądkiem. Polscy dziennikarze, polskie pisma zamiast informować straszą  Polaków. Jest to łatwe, lekkie i przyjemne – nie wymaga wysiłku, lektur, refleksji. Wzniecanie strachu przez prawicowych publicystów, przed islamem jest jednym z największych skandali intelektualnych i moralnych III Rzeczpospolitej. Najpierw informacja – potem oskarżenia. Najpierw fakty, potem wzniecanie szowinistycznych histerii.  Jak można w ogóle wypowiadać się na temat islamskiego terroryzmu jeżeli żaden z w/w pseudointelektualistów i pseudoredaktorów nie czytał – podejrzewam, ze także nie słyszał – podstawowego podręcznika opisującego w detalach aktualne formy terroryzmu islamskiego – „Apel a la resistance islamique mondiale”  („Wezwanie światowego islamu do oporu”) Abu Musab al. Suriego? Jak można pisać o terroryzmie islamskim jeżeli nikt nie analizuje zjawiska retro kolonializmu, które jest główna przyczyną rozprzestrzenienia się aktów terroru we Francji i Belgii.

Na czym to polega? Dlaczego historia Francji i Algierii jest kluczowa do zrozumienia podłoża terroryzmu islamskiego? Dlaczego proces dechrystianizacji, który osiągnął swoje apogeum we Francji, jest warunkiem koniecznym, do pojawienia się terroryzmu islamskiego? Dlaczego wmawia się Polakom, że uchodźcy zmienią się w terrorystów, jeżeli jest to bezczelne i ordynarne kłamstwo?  Pytań jest bez liku. Na te pytania redakcje „Wprost”, „Do Rzeczy” nie odpowiadają. Wystarczy oskarżać. Wystarczy straszyć. Na naszych oczach prawicowi publicyści zmieniają się nacjonalistyczno-szownistycznych propagandzistów, którzy sa –  w dużej mierze odpowiedzialni – za histerie antyislamską panującą aktualnie w Polsce. Za tą histerie płacimy. Za tą histerię wznieconą w celach wyborczych kompromitujemy nasz kraj. Kompromitujemy Polskę. Islam jest wyzwaniem dla całego świata. Aby go oskarżać, trzeba najpierw coś o nim wiedzieć, aby go oskarżać trzeba go najpierw próbować zrozumieć. To trudniejsze niż propagowanie histerii antyislamskiej.

Piotr Piętak